Nie jestem fanem modeli FE w gamie Samsung Galaxy S, a w tym roku - chyba tylko utwierdzę się w tym przekonaniu - o ile dzisiejszy przeciek się potwierdzi.
Warianty FE w rodzinie Galaxy S uważam za modele trochę zbędne - w założeniu mają stanowić pomost pomiędzy serią średniaków Galaxy A a flagowcami, a tak naprawdę wprowadzają tylko zamieszenia. Czy to jeszcze średniak, czy już flagowiec? A może flagowiec dla mniej zamożnych? Nie wnikam, ale za tymi wariantami nigdy nie przepadałem i sam nie wpisałbym żadnego z nich na listę pożądanych przeze mnie smartfonów. A w tym sezonie - będzie jeszcze gorzej. Najnowszy przeciek na temat cen nadchodzącego Galaxy S26 FE przynosi nieciekawe wieści. Niby każdy wiedział, że w tym roku będzie drożej... ale jednak jakaś nadzieja się tliła. Jeśli dzisiejsze pogłoski się sprawdzą, tegoroczny FE będzie droższy od poprzednika w nader wyraźny sposób - a przez to jeszcze mniej atrakcyjny na tle "pełnych" flagowców. Ile ma kosztować nowy Samsung Galaxy S26 FE?
O ile przeciek cen z Francji okaże się trafny, ceny Galaxy S26 FE wyniosą:
- 128 GB - 799 euro
- 256 GB - 899 euro
- 512 GB - 1099 euro
- 128 GB - 50 euro (220 zł)
- 256 GB - 90 euro (390 zł)
- 512 GB - 170 euro (735 zł)
- 128 GB - 3499 zł
- 256 GB - 3899 zł
- 512 GB - 4799 zł
Samsung Galaxy S26 FE ma mieć procesor Exynos 2500 i 8 GB RAM-u, ale też całkiem szybkie (jak na Samsunga), 45-watowe ładowanie. Wiadomo też, że Samsung Galaxy S26 FE raczej nie zaskoczy wyglądem - jego styl koresponduje z pozostałymi modelami serii A i S. Obudowa oferowana będzie w kolorze zielonym, niebieskim lub grafitowym. Premiery spodziewamy się we wrześniu.