W Indiach zadebiutował pierwszy smartfon z nowej serii OnePlusa. OnePlus N6 cieszy przystępną ceną i pojemnym akumulatorem. Co jeszcze ma do zaoferowania?
Głównym i niepodważalnym atutem OnePlus N6 jest akumulator o pojemności 8000 mAh, ładujący się z mocą 45 W i oferujący 5-watowe ładowanie zwrotne. Ma też ładowanie obejściowe i trwałość szacowaną na 1600 cykli albo 7 lat. Smartfon ma również przyzwoity, 50-megapikselowy aparat fotograficzny z przysłoną f/1.8 (choć niestety filmujący jedynie w Full HD) oraz 8-megapikselowy aparat do selfie. I na tym się kończą dobre wieści, bowiem dalej robi się już mocno budżetowo. OnePlus N6 ma procesor MediaTek Dimensity 6360 Max i 128 GB pamięci wewnętrznej, którą można powiększyć kartą microSD. Brzmiałoby to nawet znośnie, gdyby nie pamięć operacyjna, która ma zaledwie 4 lub 6 GB.
fot. OnePlus
Wyświetlacz OnePlus N6 także nie porywa. To matryca IPS o przekątnej 6,8 cala, odświeżaniu 120 Hz i jasności do 1200 nitów, ale zarazem niestety o rozdzielczości HD+. Plastikowa obudowa o wymiarach 166,47x78,23x8,88 mm ma klasę wytrzymałości MIL-STD-810H i szczelności IP65, a cały telefon waży 224 g. Do wyboru są dwa kolory, a w roli systemu pracuje Android 16 z nakładką OxygenOS 16.0, który otrzyma dwie aktualizacje i 3-letnie wsparcie zabezpieczeń. OnePlus N6 jest sprzedawany w komplecie z ładowarką i pokrowcem, ale na takie "luksusy" można liczyć tylko w Indiach, gdzie model ten jest montowany i raczej tylko tam będzie oferowany. Cena, zależnie od pojemności RAM-u wynosi 23 albo 25 tys. rupii, co daje 245-265 dolarów albo 920-1000 zł.

