Kod odnaleziony w czwartej wersji beta systemu Android 17 ujawnia prace nad nowatorskim rozwiązaniem o nazwie Pixel Glow. Ta funkcja sprzętowa bazuje na subtelnych sygnałach świetlnych umieszczonych na tylnej obudowie urządzenia, co pozwala na dyskretne odbieranie powiadomień, gdy telefon spoczywa ekranem do dołu.
Mechanizm ten stanowi duchowego następcę klasycznych diod powiadomień, które zniknęły z większości smartfonów około 2019 roku z powodu dążenia do minimalizacji ramek wokół wyświetlaczy. Iluminacja aktywuje się w określonych sytuacjach, na przykład podczas połączeń od wybranych kontaktów lub w trakcie interakcji z asystentem Gemini, pełniąc rolę wizualnego potwierdzenia, że sztuczna inteligencja słucha użytkownika. Google planuje promować to rozwiązanie jako element dbania o cyfrową równowagę, umożliwiając pozostawanie na bieżąco bez konieczności ciągłego rozpraszania się widokiem aktywnego ekranu.
Istnieją silne przesłanki, że technologia ta wykroczy poza ramy smartfonów i zostanie zaimplementowana w nadchodzącym laptopie marki Pixel. W kodzie oprogramowania odkryto bowiem dedykowaną ikonę świetlną dla urządzenia typu stacjonarnego oraz parametry sprawdzające rodzaj sprzętu, co sugeruje powrót do estetyki znanej z dawnych modeli Chromebook Pixel wyposażonych w charakterystyczne paski świetlne na klapie.
Choć dotychczasowe przecieki dotyczące serii Pixel 11 nie wskazywały na widoczne modyfikacje w strukturze obudowy, nowa funkcja mogłaby zostać zintegrowana z odświeżonym, czarnym paskiem aparatów lub podświetlanym logo na pleckach. Taki zabieg ma na celu wzmocnienie spójności całego ekosystemu Google, łącząc telefony i komputery wspólnym elementem wizualnym. Wszelkie opcje związane z działaniem światła będą dostępne w ustawieniach, dając użytkownikom pełną kontrolę nad tym, które zdarzenia mają być sygnalizowane blaskiem, przy czym system nie uaktywni się, jeśli włączone są powiadomienia lampą błyskową.
Na podstawie phonearena.com