Premiera Pixela 10a już 18 lutego, a sam smartfon nie ma już przed nami tajemnic. Najnowszy przeciek wyjaśnia wszystko.
Znany ze swej wiarygodności leakster Roland Quandt opublikował na łamach Winfuture szczegółową specyfikację smartfonu Google Pixel 10a, który już za kilka dni doczeka się oficjalnej prezentacji. O Pixelu 10a dowiedzieliśmy się niemal wszystkiego na długo przed premierą, ale nie mieliśmy pewności odnośnie tego, jaki procesor napędzi nowy model. Dzisiejszy przeciek wskazuje jednak jasno, że Pixel 10a otrzyma procesor Tensor G4. Wiemy też, że Pixel 10a wygląda niemal identycznie, jak poprzednik - ale jego ekran ochroni szkło Gorilla Glass 7i zamiast GG3 znanego z poprzednika. Nowością będzie też Bluetooth 6 zamiast 5.4, a także szybsze, 45-watowe ładowanie.
fot. @evleaks
Pojemność akumulatora pozostanie na poziomie 5100 mAh, ale smartfon będzie lżejszy od poprzednika - 183 g. Delikatnie zmienią się również wymiary - z 154,7 x 73,3 x 8,9 mm na 153,9 x 73 x 9 mm - ale reszta będzie znajoma. Pixel 10a otrzyma 8 GB pamięci operacyjnej LPDDR5X oraz 128 lub 256 GB pamięci wewnętrznej UFS 3.1 oraz 6,29-calowy ekran P-OLED o rozdzielczości Full HD+, częstotliwości odświeżania obrazu do 120 Hz i jasności do 2000 nitów. Pixel 10a będzie mieć 48-megapikselowy aparat fotograficzny z przysłoną f/1.7, 13-megapikselowy aparat szerokokątny o przysłonie f/2.2 i 13-megapikselowy aparat do selfie, a obudowa smartfonu będzie szczelna w klasie IP68. Smartfon pojawi się z systemem Android 16 oraz obietnicą 7-letniego wsparcia. Zobaczymy cztery kolory - Lavender, Obsidian, Berry i Fog - zaś ceny, zależnie od pamięci wewnętrznej, wyniosą 500 lub 600 euro, czyli 2105 i 2525 zł.
fot. Winfuture



























