Firma Vivo postanowiła uraczyć świat całkiem sensownym budżetowcem. Vivo Y29s 5G jest dość tani, ale nie odstręcza ani specyfikacją, ani wyglądem.
Vivo Y29s 5G otrzymał całkiem niebrzydką obudowę, o modnych płaskich ściankach i ładnych kolorach. Do tego, obudowa jest szczelna w klasie IP64 i ma certyfikat militarnej wytrzymałości SGS. Niestety, czar trochę pryska po zerknięciu na front, gdzie mamy 6,74-calowy wyświetlacz LCD otoczony szeroką ramką z kropelkowym notchem na zaledwie 5-megapikselowy aparat do selfie. Ekran ma niestety rozdzielczość tylko HD+ i jasność 570 nitów, ale na pocieszenie pracuje z odświeżaniem 90 Hz. Sercem smartfonu jest procesor MediaTek Dimensity 6300, wspierany przez 8 GB pamięci operacyjnej LPDDR4X oraz 256 GB pamięci wewnętrznej typu eMMC 5.1, którą można powiększyć kartą microSD.
fot. Vivo
Vivo Y29s 5G jest zasilany przez akumulator o pojemności 5500 mAh (w Europie 5150 mAh) z 15-watowym ładowaniem, a na liście wyposażenia znajdziemy też boczny czytnik linii papilarnych czy NFC - choć nie we wszystkich regionach dystrybucji. Na tyle obudowy zamontowano 50-megapikselowy aparat fotograficzny z dodatkowym rozmywaczem tła. W roli systemu występuje Android 15 z interfejsem Funtouch OS 15. Urządzenie ma wymiary 167,30 x 76,95 x 8,19 mm i waży 199 g. Vivo nie podało jeszcze ceny - ale z pewnością nie będzie to drogi sprzęt. Wskazują na to niektóre słabsze elementy wyposażenia, jak wolna pamięć, ekran HD czy słaby aparat przedni... Ale z drugiej strony, stylizacja, bateria, szczelność czy aparat główny, a także pojemności pamięci i procesor - są na niezłym poziomie.
