Motorola usadowiła się wygodnie w średnim segmencie rynku i idzie jej całkiem dobrze. Właśnie mamy kolejny model, Motorola Moto G45 5G, który ma przenieść łączność 5G w dłonie mniej zamożnej klienteli.
W założeniach, Motorola Moto G45 5G ma być niedrogim smartfonem z łącznością 5G i w miarę sensownym zestawem wyposażenia w dolnej strefie średniego segmentu rynkowego. I cóż tam mamy? Na początek to, co najlepsze: głośniki stereo, minijacka i miejsce na kartę microSD, a także solidną obudowę, z praktyczną wegańską skórą na tyle i szczelnością w klasie IP52. Całkiem dobrze wygląda też procesor Snapdragon 6s Gen 3, jak i akumulator o pojemności 5000 mAh, z 18-watowym ładowaniem.
Zestaw fotograficzny nie jest przesadnie bogaty, ale 16-megapikselowy aparat do selfie oraz 50-megapikselowy aparat główny ze wsparciem 2-megowego rozmywacza tła wystarczą do uwieczniania ważnych chwil. Smartfon zadebiutował z Androidem 14, dostanie też 15 oraz 3-letnie wsparcie poprawkami. Najsłabiej w tym wszystkim wypada 6,5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości HD+, choć ze 120-hertzowym odświeżaniem. Niespecjalnie zachęcająco prezentuje się też niższy zestaw pamięci, z 4 GB RAM-u - na dziś to absolutne minimum. Na szczęście jest też bogatsza odmiana, 8 GB, a pamięć wewnętrzna występuje tylko w jednej wersji, 128 GB. Cena zależnie od RAM-u, wynosi 11 albo 13 tys rupii indyjskich, czyli 132-155 USD albo 505-598 zł.