Krótko po pierwszej zapowiedzi, nowy Realme C65 zadebiutował w Wietnamie. Czym wyróżnia się ten smartfon?
Realme C65 to smartfon z pogranicza segmentu budżetowego i średniopółkowego. Stanie się znany zapewne ze względu na nieco zbyt nadmierne podobieństwo do flagowych modeli Samsunga z serii Galaxy S21 i Galaxy S22. Chciałbym wierzyć, że "inspiracja" nie była zamierzona. Z przodu mamy kolejną inspirację - pojawiający się wokół 8-megapikselowego aparatu do selfie (f/2.05) system powiadomień Mini Capsule 2.0, nieco nadmiernie przypomina Dynamic Island z Apple. Całą reszta - to już jednak typowe, niedrogie Realme.
Realme C65 bazuje na procesorze MediaTek Helio G85, wspieranym przez 6 lub 8 GB pamięci operacyjnej LPDDR4x i 128 albo 256 GB pamięci flash. Obie pamięci można powiększać - pierwszą wirtualnie, drugą - kartą microSD. Wyświetlacz LCD szczyci się przekątną 6,67 cala oraz odświeżaniem obrazu o częstotliwości 90 Hz, ale niestety pracuje w rozdzielczości HD+. Jasność ekranu sięga 625 nitów. Na tyle zamontowano 50-megapikselowy aparat fotograficzny z przysłoną f/1.8, wspierany rozmywaczem tła i... zaślepką. W roli systemu operacyjnego występuje Android 14 z nakładką interfejsową Realme UI 5.0, zaś zasilanie wszystkiego powierzono akumulatorowi o pojemności 5000 mAh, ładującemu się z mocą 45 W. Wyposażenie obejmuje jeszcze głośniki stereo, minijacka, osobne gniazda na dwie karty SIM (bez hybrydy), a obudowa spełnia wymogi certyfikatu szczelności IP54. Dodano też Dynamic Button - czyli możliwość przypisania ddodatkowych funkcji klawiszowi włącznika. Realme C65 jest oferowany w dwóch wariantach kolorystycznych oraz trzech pamięciowych:
- 6+128 GB - 3690000 dongów, 145 dolarów, 622 zł
- 8+128 GB - 4290000 dongów, 174 dolary, 691 zł
- 8+256 GB - 4790000 dongów, 195 dolarów, 788 zł



