
Poniedziałek przynosi nam aż dwa "przecieki" - o nowych smartfonach Nokii i Motoroli.
Do nieoficjalnych przekazów pochodzących z Chin podchodzę z pewną rezerwą... z drugiej strony, to właśnie tam powstaje lwia część sprzedawanych na świecie telefonów, co poniekąd podnosi wiarygodność informacji przekazywanych przez tamtejszych blogerów. W niedzielne popołudnie pojawiły się pogłoski o nowej widowsowej Nokii Lumia 719c. Według nich, widoczny na niewyraźnym zdjęciu model ma dołączyć do modeli Lumia 710 i 610 tylko na niektórych rynkach, w tym oczywiście przede wszystkim na chińskim. 719c jest zbliżony do Lumii 710, ale ma trochę inną obudowę i moduł sieci CDMA. Widoczny na zdjęciu smartfon dysponuje podobno procesorem Snapdragon 1,4 GHz oraz 5-megapikselowym aparatem fotograficznym. Nie sprecyzowano natomiast, czy widoczne nad 3,7-calowym wyświetlaczem ClearBlack "oczko" jest przednią kamerką, czy czujnikiem światła. Według informacji przytaczanych przez serwis MyNokiaBlog, premiery Lumii 719c doczekamy się najpóźniej w kwietniu.
Trochę dłużej przyjdzie nam natomiast poczekać na pełniejsze dane dotyczące innego smartfonu, o którym donosi chiński serwis MFunz. Mowa o Motoroli Droid Fighter, zbliżonej nieco do modelu RAZR. Ma to być smukła konstrukcja, kusząca dużym, 4,6-calowym wyświetlaczem o rozdzielczości 720p. Na zdjęciu, w okolicach ekranu nie widać żadnych przycisków, co jasno sugeruje obecność systemu Android 4.0. Telefon będzie obsługiwał łączność LTE, a zasilać go ma bateria o sporej pojemności - 3300 mAh. Jak udało się zmieścić ją w płaskiej obudowie - dowiemy się prawdopodobnie najwcześniej w połowie kwietnia, kiedy owo cudo ma zostać oficjalnie zaprezentowane.
Na postawie informacji serwisu Electronista i MyNokiaBlog

