
Ziggy kojarzyło mi się do tej pory jedynie z Ziggym Stardustem - sceniczną kreacją Davida Bowie, tymczasem w Windows Store można znaleźć aplikację, która ma pełnić rolę asystenta dla użytkowników smartfonów z WP7.
Autor aplikacji, Shai Leib, udostępnia aplikację Ask Ziggy za darmo, a program - według zapewnień recenzentów - działa na podobnej zasadzie, jak Siri dla urządzeń Apple. Nie dosyć, że Ziggy jest darmowy, to w dodatku pozbawiony reklam.
Program tłumaczy ludzką mowę na tekst i analizuje treść pod kątem detekcji komend albo pytań. Wydanie prostej komendy skutkuje załączeniem odpowiedniej aplikacji, czy konkretnym działaniem w rodzaju wysłania poczty, czy zainicjowania połączenia. Bardziej skomplikowane pytania powodują, że Ziggy rozpoczyna wyszukiwanie odpowiedzi w internecie. Odpowiedź jest udzielana głosowo, a w przypadku, gdy algorytm sobie nie radzi, użytkownik jest odsyłany do wyników z wyszukiwarki.
Działanie aplikacji możecie ocenić sami na wideo. Zanim zaczniecie narzekać na skuteczność daleką od doskonałości, wspomnijcie, że autor pracuje za darmo, a Ziggy jest nadal rozwijany. Z jednej strony nie potrafi odpowiedzieć na pytanie o to gdzie można zjeść kolację wieczorem, z drugiej - po pytaniu o prędkość lotu jaskółki prosi o uściślenie, czy chodzi o jaskółkę europejską czy amerykańską afrykańską (dowcip docenią z pewnością miłośnicy Monty Pythona). Z trzeciej - dokonuje etycznej oceny Dartha Vadera z Gwiezdnych Wojen.
| Ask Ziggy wideo: WMExperts przez YouTube |
|||
Deweloper ma sporo planów dotyczących między innymi rozbudowania Ziggy o obsługę innych języków; na razie można się porozumiewać z programem wyłącznie po angielsku. Zainteresowani powinni zajrzeć na stronę internetową Ask Ziggy. Osobiście trzymam kciuki za autora i życzę mu zarobienia fury pieniędzy.
Na podstawie informacji serwisu Engadget
Długi
Z tego co zauważyłem, Program zapytał o jaskółkę afrykańską, nie Amerykańską ;) Google od dawna ma możliwość tłumaczenia mowy na tekst, i to w języku polskim, dostępne na androidzie. Co mi po Siri czy Ziggy, skoro najwięcej potrzebnych mi aplikacji nie znajduje się ani w Marketplace, ani w AppStore, tylko właśnie w Android Market? Osobiście uważam, że aplikacja będzie dużo ciekawsza, gdy sam OS zostanie rozbudowany do takiego stopnia, co Android.
Dobrze myślałem, tylko źle napisałem - u MP też jest oczywiście afrykańska (poprawiłem). A Siri czy inne tego typu aplikacje trudno docenić, dopóki nie spróbuje się z nich skorzystać. Tego typu programy asystenckie mają ambicję być czymś więcej niż interfejsy do rozpoznawania mowy. I są. Czy są niezbędnie? Nie, ale pieruńsko wygodne. Rozumiem, że użytkownikowi Androida to nie jest przydatne. Sam jestem użytkownikiem Androida. Sęk w tym, że pod tym względem niusy są demokratyczne, a tu dodatkowo premiujemy twórcę, który zrobił coś dla ludzi i nie chce wynagrodzenia.