
Telefony obsługujące dwie karty SIM są praktyczne. O tym nie trzeba nikogo przekonywać. Problem w tym, że zwykle są to niezbyt zaawansowane, najczęściej chińskie konstrukcje. A gdyby tak iPhone także mógł działać w trybie Dual-SIM? Niemożliwe? A jednak!
Okazuje się, że iPhone da się dość łatwo przystosować do pracy z dwiema kartami. By tak się stało, po pierwsze, należy zaopatrzyć się w urządzenie firmy Vooma, nazwane Peel PG92. Przypomina ono nieco pokrowiec, nakładany na tył telefonu. Wewnątrz mieści gniazdo standardowej karty SIM (nie micro!), a także dodatkową baterię, która równoważy zwiększone zapotrzebowanie na energię telefonu działającego dualnie. Przystawka ma również - wyprowadzony od dołu - wąski panel z klawiszami inicjacji i kończenia rozmów. By zmienić iPhone 4 lub 4S w Dual-SIM, potrzebujemy jeszcze specjalnej aplikacji, którą dostarcza Vooma. Niestety, do jej działania konieczny jest jailbreak. Potem - jest już łatwiej. Z poziomu aplikacji możemy przełączać się miedzy kartami, a numery wybierać w tradycyjny sposób, z klawiatury ekranowej lub listy kontaktów. Jedyną różnicę stanowi fakt, iż połączenia z drugiej, dodatkowej karty inicjujemy nie klawiszem ekranowym, a dodatkowym, umieszczonym na naszym specyficznym pokrowcu. Obie karty są w stałej aktywności, zupełnie jak w chińskich komórkach Dual-SIM. I niestety, podobnie jak w dalekowschodnich dualach, nie możemy przełączać się między kartami w trakcie rozmowy, musimy też pamiętać o uruchomieniu aplikacji, by aktywować drugi SIM po włączeniu smartfonu. Musimy się również pogodzić ze wzrostem wymiarów i wagi naszego iPhone...
![]() |
![]() |
![]() |
|
| Vooma Peel PG92 fot. Asus |
|||
Na postawie informacji serwisu Electronista


