R E K L A M A

Smartfon za stówę? Oto Vsmart Bee Lite

Opublikowane:
Vsmart Bee Lite
Vsmart Bee Lite
fot. 9to5google

Są kraje, gdzie dosłownie za równowartość 100 złotych można mieć nowy smartfon. Są jednak pewne haczyki...

Pierwszy z haczyków wydaje się być oczywisty. To raczej słaba specyfikacja Vsmart Bee Lite, obejmująca 5,45-calowy ekran o rozdzielczości 960x480 pikseli oraz czterordzeniowy procesor Qualcomm 215 o taktowaniu 1,3 GHz, wspierany przez układ graficzny Adreno 308 oraz gigabajt RAM-u. Pamięci wewnętrznej również nie ma w nadmiarze - 16 GB - ale na pocieszenie dodano gniazdko na kartę microSD. Do tego mamy jeszcze dwa aparaty fotograficzne - 2 Mpx do selfie i 5 Mpx + LED z tyłu, zaś zasilanie zapewnia akumulator o pojemności 2550 mAh. Plusem jest to, że urządzenie pozwala korzystać z sieci LTE oraz trybu DualSIM.

W tym miejscu jasny staje się kolejny z haczyków - Vsmart Bee Lite działa w systemie Android Go. Przy tej specyfikacji nie ma innego wyjścia. Na pocieszenie - rzecz, choć opakowana w obudowę z tworzywa, wygląda nawet znośnie, jak na swą cenę.

Ostatnim z haczyków jest ograniczona dostępność urządzenia. Nie dość, że telefon Vsmart Bee Lite można nabyć jedynie w Wietnamie, w dodatku u jednego operatora - Viettel. Jakby tego było mało, warunkiem możliwości zakupu jest konieczność bycia abonentem sieci Viettel powyżej roku oraz fakt nie zakupienia tam wcześniej innego urządzenia obsługującego LTE. Do kompletu ograniczeń dochodzi blokada operatorska - Vsmart Bee Lite nie zadziała z kartą innej sieci. Cena - jak wspomniałem - wynosi 600 tys. dongów, czyli niecałe 26 dolarów albo 98 zł. Operator dorzuca przy tym promocyjne paczki danych. Nie rozwiewa to jednak moich podejrzeń, że urządzenie jest w pewnym stopniu subsydiowane przez operatora...

Na podstawie informacji 9to5google

Opublikowane:
Autor: Adam Łukowski
Ten artykuł nie ma jeszcze opinii. Bądź pierwszy i zapoczątkuj dyskusję!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A

 Niestety, ale nie ma jeszcze żadnych opinii.

 Dodaj swoją opinię!