Pamiętacie markę Vertu? Oferowała ona luksusowe telefony, a potem zniknęła z rynku. Powraca - ale pod nową nazwą - Xor.
Vertu działało całkiem długo, sprzedając luksusowe telefony, oparte przeważnie o ówczesne Nokie. Były to przeważnie dość proste konstrukcje, opakowane kosztownymi materiałami, jak tytan, złoto czy szlachetna stal. Recepta na biznes jednak się wyczerpała i firma po różnych perturbacjach własnościowych zniknęła z rynku. Jej współtwórcy postanowili jednak spróbować ponownie - i powołali do życia markę Xor.
Firma zapowiedziała już, że z początkiem 2021 roku przedstawi swój pierwszy model, Xor Titanium. Będzie to - podobnie, jak za czasów Vertu - dość proste urządzenie o klasycznej budowie. Do wykonania obudowy zostaną wykorzystane stal i szafirowe szkło, ale samo urządzenie umożliwi korzystanie jedynie z podstawowych funkcji komunikacyjnych. Oprogramowanie ma być oparte o system Linux i zamiast dodatkowych funkcji oferować wysoki stopień bezpieczeństwa. Przewidziano szyfrowanie sprzętowe AES256 - zatem posiadacze telefonów Xor będą mogli komunikować się z najwyższym stopniem poufności. Oczywiście będzie też możliwość zdalnego, bezpowrotnego usunięcia wszelkich danych z utraconego telefonu, a o wysoką jakość rozmów zadba aktywny układ redukcji szumów.
Listę specyficznego wyposażenia telefonu wieńczy czujnik jakości powietrza. Najwyraźniej właściciele Xor wiedzą, czego oczekują ich potencjalni klienci... Wiedzą również zapewne, że wspomniani nabywcy będą skłonni zapłacić za proponowany telefon drobne 2999 funtów, czyli nieco ponad 15 tys. zł.
Na podstawie informacji Engadget
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!