Teraz można postawić pytanie - czy dla Samsunga siódme miejsce w rankingu aparatów w smartfonach to powód do dumy czy rozczarowania?
Serwis DxOMark opublikował recenzję głównego aparatu jednego z najdroższych flagowców w historii, modelu Samsung Galaxy S20 Ultra. Dlaczego dopiero teraz? Otóż flagowiec Samsunga od premiery otrzymał szereg aktualizacji oprogramowania, z których część związana była z działaniem aparatu.
Samsung Galaxy S20 Ultra otrzymał 132 punkty za jakość zdjęć, ale tylko 102 punkty za możliwości wideo. Ostateczny wynik to 122 punkty, co dało mu siódme miejsce w rankingu telefonów z najlepszym aparatem DxOMark. Zdobył tyle samo punktów co Honor V30 Pro, jednocześnie przegrywając z Huawei P40 Pro (128), Honor 30 Pro+ (125), Oppo Find X2 Pro (124), Xiaomi Mi 10 Pro (124) i Huawei Mate 30 Pro 5G (123).
Doceniono wysokiej jakości odwzorowanie kolorów i szeroki zakres dynamiki, a także niski poziom hałasu przy dobrym oświetleniu. Specjalną pochwałę otrzymał super-szerokokątny aparat, który został określony jako jeden z najlepszych w tej klasie. A co na minus? Okazuje się, że Samsung Galaxy S20 Ultra ma problemy z autofocusem w zbliżeniach i w słabym świetle. Podczas nagrywania wideo przy słabym świetle znacznie zmniejsza się szczegółowość. Pod względem ostrości zdjęcia z Samsunga są gorsze od Xiaomi Mi 10 Pro i innych smartfonów, a po powiększeniu pojawiają się artefakty.
Czy faktycznie jest tak słabo? W naszym serwisie możecie nie tylko obejrzeć masę przykładowych zdjęć, zrobionych tym smartfonem. Zapraszamy też to recenzji, przygotowanej przez Adama Łukowskiego.
Źródło: DxOMark