W dzisiejszym świecie nic nie może być pewne. Po "10" nie zawsze musi nastąpić "11", a szkło nie zawsze musi być twarde i kruche. Tak właśnie wyglądają najnowsze wieści ze świata Samsunga.
Jak dotąd, zdawało się niemal pewnym to, że kolejny flagowiec Samsunga będzie nosić nazwę Galaxy S11. Najnowsze plotki sugerują jednak, że zamiast Galaxy S11, w lutym poznamy Galaxy S20. Dlaczego? Może po prostu "20" wygląda lepiej, niż "11"...? Swego czasu, podobną rewolucję w numeracji przeprowadził Huawei - i zamiast P14 poznamy teraz P40. Może Samsung również podąży tą drogą? A może S20 ma związek z 2020 rokiem, w którym zostanie pokazany? Jakkolwiek by nie było - a nuż leakster ma rację?
Ten sam leakster podpowiada, że nowy, składany model Samsunga, może otrzymać elastyczny wyświetlacz z cienkiego, giętkiego szkła. Koreański koncern zastrzegł ostatnio nazwę handlową "Ultra Thin Glass" i nawiązał partnerstwo z firmą DoInsys, produkującą tego rodzaju materiał. Nowy składany telefon Samsunga ma zadebiutować tuż przed targami MWC, wraz z serią Galaxy S11... przepraszam - S20.