Pięcioobiektywowa Nokia 9 PureView, która miała zrewolucjonizować rynek fotografii mobilnej, chyba nie spełniła pokładanych w niej nadziei. Telefon nie jest raczej przebojem rynkowym, a teraz unikalny aparat został niemalże zmasakrowany w teście DxO.
Popularny, acz budzący niemałe kontrowersje fotograficzny benchmark, ocenił Nokię 9 PureView na zaledwie 85 punktów - 88 za fotografię, 80 za wideo. To poziom bardzo odległy od najlepiej ocenianych smartfonów ostatnich miesięcy, a bliższy raczej modelom sprzed dwóch lat, jak iPhone 7 czy LG V30. Co poszło nie tak?
Skrytykowano słabe możliwości zoomowania, różowe "zafarbowanie" zdjęć dziennych, małą intensywność barw i problemy przy fotografii z lampą błyskową, związane z ekspozycją i balansem barw. W dziedzinie filmowania oceniający narzekali na ograniczoną rozpiętość dynamiki obrazu, niski poziom odwzorowania detali, skoki ostrości pomiędzy klatkami niepewne ustawienie ekspozycji oraz pojawianie się artefaktów powodowanych ruchem kamery (np. przy ujęciach z panningiem). Pochwalono za to stabilizację przy filmowaniu (choć tylko w FHD), niski poziom szumów i dobre działanie autofokusa. Niestety, okazało się to zbyt mało, by podbić ocenę telefonu.
Na podstawie DxO