Do kopalni telefonem
Zejście do kopalni to nie taka prosta sprawa. Trzeba się wpierw znaleźć na terenie, przejść procedury, które pozwolą nam zjechać windą pod ziemię. Tymczasem po Kopalni Soli Wieliczka przespacerowałem się... telefonem i tabletem.
Zejście do kopalni to nie taka prosta sprawa. Trzeba się wpierw znaleźć na terenie, przejść procedury, które pozwolą nam zjechać windą pod ziemię. Tymczasem po Kopalni Soli Wieliczka przespacerowałem się... telefonem i tabletem.
Telefon tego producenta testowałem pierwszy raz i prawie nabawiłem się nerwicy, polegającej na uporczywym poszukiwaniu gniazdek z prądem wszędzie tam, gdzie się znalazłem. Stan ten połączony był z nerwowym zerkaniem na ekran, na którym ciągle widziałem białe mrówki, pożerające wskaźnik stanu baterii. Ale poza tym telefon świetny!