Siemens ME45
| Marka |
Siemens Zobacz Telefony Siemens |
|---|---|
| Model | ME45 |
| Wprowadzony na rynek |
|
| Cena |
Brak informacji o cenach
Ustaw alert cenowy
|
| Rodzaj | Klasyczny (bar) |
| Wymiary | 109.00 x 46.00 x 21.00 mm |
| Waga | 99.00 g |
| Kolor |
|
| Wyświetlacz |
Mono / STN 101 x 80 px |
| Ochrona wyświetlacza |
|
| Max. czas rozmów | 2G: 360 min. (6.0 h) |
| Max. czas czuwania | 2G: 300 h (12.5 dni) |
| Standardowa bateria |
Li-Ion 840 mAh 40.00 C2T - capacity to thickness |
| Szybkie ładowanie |
|
| Ładowarka w zestawie |
|
| Ładowanie indukcyjne |
|
| Pamięć książki telefonicznej | 50+(500 książka adresowa) pozycji |
| Pamięć wbudowana | 0 MB |
| Pamięć dla użytkownika | Brak danych |
| Karty pamięci |
|
| Standardy |
GSM
czytaj więcej
|
| Ekran dotykowy |
|
| Współczynnik SAR (10g) | 0,80 W/kg |
| Dwie karty SIM (DualSIM) |
|
R E K L A M A
Mimo iż staramy się, aby wszystkie informacje i dane techniczne dostępne w serwisie mGSM.pl były aktualne i prawdziwe, nie możemy jednak zagwarantować, że takie są w rzeczywistości. Dlatego też, jeśli zauważyłeś błąd w prezentowanych danych, prosimy
Jelonek
To był mój drugi telefon. Pierwszy miałem Siemensa C25, a drugi ME45. Został kupiony w Erze GSM w 2002 roku na początku lipca ? pamiętam to jak dziś, bo kupiłem go za swoją pierwszą wypłatę. Był super, naprawdę konkurował z Nokią 6310i, no i szczerze powiem, nie widziałem wtedy sensu, by dopłacić do 6310i. Był naprawdę super wyposażony, miał IrDĘ, dyktafon, GPRS, wybieranie głosowe... Nie potrzebowałem niczego więcej. ME45 służył mi do 2007 roku, gdy kupiłem Sony Ericssona K550i.
Wady:
Włączający się za każdym razem słownik T9, gdy chce się wpisać jakikolwiek tekst (było to dość upierdliwe).
Zalety:
Mały, pancerny, ekran duży, IrDA, bateria (trzymała mi 4 dni mocnego używania), dyktafon.
dada
Jako były wojskowy używałem tego telefonu prywatnie w latach 2000?2005. Miałem taką małą przygodę: będąc na poligonie w Orzyszu, zgubiłem telefon gdzieś w śniegu obok drogi czołgowej. Myślałem, że już po nim. Jak śniegi zaczęły topnieć, znalazłem go około 2 m dalej od miejsca zgubienia. Po naładowaniu (2 tyg. nieładowany) normalnie działał. Teraz nawet tak przereklamowane marki jak Honor i inne, niby dla służb mundurowych, nie zaliczyłyby takiej sytuacji. Pozdrawiam z Ełku.
Radek225
Pamiętam, jak ojciec przywiózł go w 2002 roku z Niemiec... Dokupiliśmy ładowarkę, wgraliśmy polskie menu i telefon chodził do 2004 roku, dopóki go nie sprzedaliśmy. A szkoda. Telefon przechodził z rąk do rąk. Najpierw miała moja siostra, a potem ja. Nie zapomnę, miałem laptopa z irdą, przychodziła siostra i "Radek, wgraj mi logo", a Radek wchodził w internet, wchodziliśmy na strony z logosami, gdzie były one w rozdzielczości dokładnie takiej, jaką miał ekran ME45, siostra pokazywała które jej się podobają. Ja je ściągałem, usuwałem w paincie zielony kolor zamieniając go na biały, potem wystarczyło bitmapę wysłać na telefon przez irdę i ustawić ją na tapecie telefonu :). Takie małe piractwo :P. Telefon był naprawdę zacny. Ani razu się nie zawiesił, bateria trzymała 3, 4 dni intensywnego użytkowania. Bardzo fajnie pracowały klawisze. Miały twardy, charakterystyczny skok. Wodoodporności nigdy nie testowałem, za to upadki znosił wzorowo. Nigdy nie zapomnę godzin spędzonych nad grami Stack Attack oraz Ballon Shooter. Jedyna wada to zaślepka od portu ładowania, która w żaden sposób nie była zintegrowana z telefonem, przez co bardzo łatwo było ją zgubić. Taka mała ciekawostka - ME45 z technicznego punktu widzenia był Siemensem S45 w pancernej obudowie.
Kermit
Telefon REWELACYJNY !
Bardzo dawno temu go używałem-nigdy mnie nie zawiódł. Odporny na wstrząsy, odporny na zabrudzenia na wilgoć. Przyznam, że dla sprawdzenia odporności rzucałem nim o ściane i NIC(!) mu się nie stało. Wyświetlacz nie pękł, nic nie odleciało...telefon po prostu 'niezniszczalny'. Ostatnio padł mi telefon(K550i), szukałem telefonu zastępczego. Schodze do piwnicy, patrzę, a tutaj ten staruszek sobie leży. Włączam go, a on nadal sprawny ! Telefon wart uwagi! Nawet jak na XXI w. Co prawda nie ma kolorowego wyświetlacza, aparatu ani możliwości parzenia kawy ale jest telefonem mało awaryjnym. Klawiatura jest wygodna w użyciu, a sam telefon dobrze leży w ręku. Naprawde polecam - a przede wszystkim osobom, którym nie należy na "kolorowym" telefoniku, a na telefonie, który jest mało awaryjny. /Posiada bardzo wciągającą grę, w którą można 'pykać' sobie w drodze do pracy-szkoły - "baloniki" :D Naprawde polecam !!! !! !
zmechu
Kupiłem na 5-lecie Ery GSM, w roku 2001.
Telefon działa do dziś, używam codziennie jako podstawowy.
Po 18 latach używania stwierdzam co następujące:
- zaślepka gniazda ładowania po ok. 2 latach jest do wyrzucenia. Odsłonięte gniazdo nieco się kurzy, raz w roku trzeba oczyścić.
- co ok. 8 lat wymagana jest wymiana klawiatury - wycierają się nieco narożne klawisze
- oryginalna bateria z początkowych 10-12 dni wytrzymuje już tylko tydzień
- nie da się edytować własnych słów wprowadzonych do słownika T9
- istnieją dwa błędy w oprogramowaniu (obsługa jednego słowa kluczowego we wiadomości SMS oraz wyłączenie telefonu przy braku miejsca w pamięci podczas transmisji IrDA).
Podejrzewam że jeden z ostatnich modeli telefonów zaprojektowanych zgodnie z dobrą praktyką inżynierską i troską o funkcjonalność i jakość produktu.
Miro
Telefon mam już 7 lat i nieprzerwanie mi służy, choć w najbliższym czasie będę zmieniał. Swoje po prostu wysłużył, ale tyle co on przeszedł wstrząsów i topieli i wytrzymał - najwyższe slowa uznania. W pewnym czasie coś z głośnikiem się działo, ale samo się naprawiło. Ostatnio zaczął gasnąć wyświetlacz, czasem musiałem kilka razy powciskać niektóre kalwisze, zwłaszcza te bliżej szybki i zrestartować i pomagało, ale i tak to się powtarza, więc zmieniam teraz telefon. Ale 7 lat nieprzerwanie mi służył jako jedyny telefon, więc nie mam do niego absolutnie żalu. Bateria trzyma całkiem długo, dyktafon bardzo się przydaje. Ani razu nie był w serwisie. Będę darzył go sentymentem do końca życia.
Biggie
Witam. Telefon mam z roku 2001. Zawszę kiedy na niego patrzę, przypominają się czasy niezniszczalnych telefonów jak nokia czy obecnie opisywany siemens. Mam telefon od 12 lat, jest obecnie na drugiej baterii kupionej na aukcji, bateria mimo że nieoryginalna trzyma około 5 dni. Telefon jest fantastyczny, wyświetlacz, ergonomia, prostota obsługi to wszystko sprawia, że chce się wracać do tego telefonu w erze nic nie wartych okrutnie drogich smartfonów.
Nie byłem posiadaczem telefonu bez klawiszy z dotykowym ekranem i nie zamierzam. Wiecie dlaczego ? Bo ja mam siemensa w 2013roku i on cały czas pracuje , poczekam do roku 2025 i wtedy porówanam wasze 12 letnie smartfony do mojego 12-letniego siemensa:) Siemens rock !
gallatin
Mój pierwszy fonik, kupiony w 2002 roku w salonie. Oryginalny, jeszcze niemiecki. Bardzo go lubiłem, świetnie leżał w kieszeni, super jakość, nie do zajechania. Nawet po zakupie nowszych komórek zabierałem go na wyprawy bo najlepiej ze wszystkich jakie kiedykolwiek miałem znosił całodzienne noszenie w kieszeni podczas wycieczek w upalne dni, wiecie strumienie potu i 40 stopni ;P. Nigdy mnie nie zawiódł w terenie. Dwa lata temu w górach spadł mi ze ściany 15m na kamienie i to niestety było dla niego za dużo :-(. Z sentymentu kupiłem na Allegro inny, ale to już nie była ta niemiecka jakość tylko jakaś chińska Benkowa podróbka.
U-234-XB
Po Siemensie C25 mój drugi telefon. Używałem go przez 9 lat. Nie zliczę ile razy mi spadł, ale dwa przypadki mi utkwiły szczególnie. Raz pokonał ok. 5 metrów w pionie i uderzył w beton, poszedłem po niego, włożyłem kartę SIM, baterię zamknąłem obudowę i włączyłem - działał. Drugie zdarzenie to kąpiel w oleju napędowym - deep dive :) wyciągnałem go i nie wyłączając umyłem ciepła wodą i mydłem. Fakt, że trzy tygodnie miał zapach starego diesla, ale dalej działał. Do dziś leży w szufladzie i co miesiąc ładuję mu baterię. Wymieniłem na Nokię 3720 Classic - też twarda bestia.
Madfilcer
Telefon był niesamowicie pancerny, wodoodporny i wstrząsoodporny. Raz "udało" mi się go "zgubić" na 7 dni, w okresie jesiennym. Okazało się, że był na trawniku przed moim domem :). Na jesienne warunki pogodowe straty prawie zerowe, tylko silniczek wibrujący do wysuszenia styków i nowa klawiaturka, pewnie od różnic temperatury popękała. Drugim przypadkiem to zostawienie w spodniach do prania z wirowaniem 1000 obrotów na minutę w 70*C, bez uszczerbku :) Polecam dla nieodpowiedzialnych/niezdar (bez urazy) lub jako zapasowy telefon :)