Siemens C60
Bezi
Mój pierwszy telefon w życiu :)
Dzisiaj ten telefon mnie by nie zadowolił, ale w 2004 miałem inne wymagania co do telefonu, niż dzisiaj. Wtedy chciałem po prostu tylko mieć własny telefon. Pamiętam ówczesną ekscytację tym, że jako pierwszy w rodzinie miałem kolorowy wyświetlacz. Nostalgicznie do niego wracam (ale tylko myślami) :) Ogólnie pozytywne mam wrażenia, lecz trochę było mi przykro, że nie mogłem wtedy pozwolić sobie na ściągnięcie nowych gier na telefon (wówczas nie znałem technologii USB a żałowałem kasy i rodzice mi nie pozwalali na pobranie gier drogą SMS (wtedy jedyną możliwą drogą)).
I trochę dyktafon był do kitu, bo pozwalał mi na nagranie dźwięku o maksymalnej długości 72 sekundy (już w następcy Sony Ericssonie W200i długość nagrania dyktafonem była ograniczona jedynie pojemnością pamięci). Jako, że już nie pamiętam tak dobrze tego telefonu i nie zadowolił by mnie dzisiaj, nie stwierdzę czy moje wrażenia z tym modelem są pozytywne czy negatywne.
Ejix
Moja pierwsza "komórka" w życiu. Telefon nie do zajechania. Po wymianie baterii śmiga bez problemów aż do tej pory. Wciąż czasami go używam, kiedy nowsze złomy zawodzą.
Cesarok
Cudo! To mój pierwszy telefon wzięty w Idei MIX za 29zł miesięcznie w 2003 roku. Na początku to było coś pierwszy kolorowy wyświetlacz w klasie i polifoniczne dzwonki. Nie długo po zakupie dorwałem do niego kabel do komputera który współpracował naprawdę z WIELKIMI trudnościami ale po przesyłałem sobie nim tapety i dzwonki za które inni płacili po 5 zeta a ja miałem za free. Jeśli chodzi o sam telefon to był oki. Miał dość cichą słuchawkę do rozmów. Obudowa marnej jakości szybko się łamała i ścierała a najgorsze było to że nie chroniła ekranu przed kurzem!! To było straszne gdy po paru godzinach w kieszeni ekran był cały zakurzony od środka i znów żeby go wyczyścić trzeba rozbierać obudowę. Jeśli chodzi o obsługę to na początku było oki potem jak już nabrałem wprawy w pisaniu sms często się wieszał i z dużym opóźnieniem wyświetlał napisany tekst takim sposobem uwaliłem 2x płytę główną aż 3 raz po gwarancji i tyle go było. :/ służył mi jakieś 2,5 roku. zużyłem na nim 3 komplety obudowy. Wygląd to zdecydowanie jego walor kiedy wszyscy mieli toporne nokie ja miałem zgrabnego siemensa ;)
ewqa89
Mój pierwszy telefon, który wzięłam w sieci Idea' późnej ORANGE :) Sentyment został :)
Xemell
Również mój 1 telefon działał bez zarzutu. Po paru tygodniach zaczął mnie nudzić więc dokupiłem aparat który się doczepia w miejsce ładowarki aparat robił dostateczne zdjęcia jak na taką ilość kolorów lampa błyskowa w aparacie zżerała pół baterii ale to było coś ... :D
karlin111
Mój pierwszy telefon i pierwszy kolorowy wyświetlacz. użytkowany przez 3 lata, zero awaryjności, nigdy nie musiał lądować w serwisie. typowy telefon do tego do czego jest przeznaczony - dzwonić i pisać smsy. z czasem wiadomo bateria wymagała częstszego ładowania, poza tym innych większych wad nie widzę. może słaba obudowa, która po kilku upadkach trochę sie "rozklekotała" ale trzymając tel w etui było wszystko ok, ewentualnie kupić nową obudowę. Łatwa obsługa, wszystko na swoim miejscu. Polecam.
crisus202
Fajny telefon. Coś na zasadzie Nokii 3310 tylko mniej wytrzymały i z kolorowym ekranem. Głównie do dzwonienia i smsowania. Dosyć często się ciął, co jest dziwne przy takim telefonie, ale godziny spędzone na grach rekompensują wszystko.
Bartek0827
Mój egzemplarz spisywał się dobrze, ale kilka razy odwiedził serwis. Pamiętam, że tylna klapka mi odpadała, bo zatrzask szybko się złamał.
SugarbabyLove
Miałam go i mnie zawiódł juz po paru miesiącach sie zaczął zacinać i wyłaczać sam od siebie. na koncu padł całkiem i musialam go wywalić...
barbiekiller
ja go używałem ponad rok. pierwszy telefon z kolorem...ale zacinał się okropnie. niemal nienawidziłem tego telefonu. ostatnio zrobiłem na nim serię doświadczeń- rzucanie po śniegu, zakopywanie w zaspie...wytrzymały:D wytrzymał nawet silne zderzenie z betonem, tylko ekran popękał. drugiego uderzenia już nie przeżył...
jak ktoś szuka telefonu do noszenia tam, gdzie może się zniszczyć lub ktoś może go nam ukraść, to jest idealny:)