Pozostając przez chwilę przy wrażeniach użytkownika, muszę wspomnieć o tym, że twórcy A5 2016 zapewne wyszli z założenia, że jeśli ktoś ma ten telefon kupić, to musi się on mu spodobać. A to może mieć miejsce, jeśli będzie mógł dostosowywać go do swoich wymagań i oczekiwań estetycznych przez zmianę kolorystyki menu, układu ikonek na ekranie. I to się tym twórcom udało. Modyfikować możemy układ ikonek i ich liczbę - porządkując je w trzech wersjach: 4x4, 4x5 lub 5x5.
Zmienimy również kolorystykę, czyli tzw. motyw. Standardowo dostępne są bodaj cztery, ale w każdej chwili można pobrać szereg dodatkowych bezpłatnych. I od razu telefon wygląda zupełnie inaczej...
Motywów nie da się zainstalować w jednym przypadku - kiedy to użytkownik uruchomi tryb ekstremalnego oszczędzania energii. I choć nigdy nie miałem potrzeby włączania takowego (jak już wspominałem wcześniej - bateria jest w tym modelu zdecydowanie więcej niż przyzwoita), to dla celów testowych kilka razy do odpaliłem.
Fot. Adam Owczarek/mGSM.pl
Miałem dzięki temu takie połączenie telefonu ze smartfonem ;) Ów tajemniczy tryb oznacza, że otrzymujemy czarno-biały ekran i nieco ograniczone możliwości łączności. SMS-y, połączenia głosowe (a nawet wspomniane wcześniej wideopołączenia) działają, komórka połączy się również z internetem, ale domyślnie nie zadziała np. Wi-Fi, Bluetooth lub NFC (co za tym idzie nie skorzystamy z płatności telefonem w technologii HCE).
Dwie pierwsze funkcje możemy ręcznie uruchomić, innych, niestety, nie. Możemy także zapomnieć o szeregu aplikacji, które pomagają nam w codziennym życiu. Na krótkiej liście w swoim testowym modelu znalazłem dyktafon, kalkulator, notatkę i zegar, jak również aplikacje: Twitter, Facebook i WhatsApp. A jak chciałbym uruchomić kalendarz? Albo radio? Muszę opuścić tryb bardzo niskiego zużycia energii...
- Po co komu taki tryb - mógłby ktoś zapytać. - Aby oszczędzić baterię - odpowiedziałbym niezwłocznie. Gdy piszę te słowa na leżącym przede mną A5 2016 leżącym mam 75% baterii i "szacowany czas użytkowania: 3,1 dni".
Można wtedy gadać, gadać i gadać... Niestety, trzeba liczyć się z tym, że można zostać posądzonym o niekulturalność, lekceważenie innych. No bo co ktoś pomyśli o tym, który nie odbiera się połączeń od innych? W przypadku A5 2016 może się tak stać, jeśli... będziemy korzystali z wibracji. Testuję wiele telefonów i w większości przypadków uruchamiam właśnie taki tryb informowania mnie o połączeniach przychodzących. Z dwóch powodów - po pierwsze nie zawsze mogę szybko i łatwo zainstalować jakąś ulubioną melodię jako dzwonek, po drugie - zazwyczaj nie chcę denerwować otoczenia dźwiękiem mojej komórki i przełączam się na wibrację.
Wibracji w tym telefonie nie uruchamiałem ponieważ była zdecydowanie zbyt słaba. Bodaj przez pierwsze dwa dni miałem ją włączoną, ale okazywało się, że byłem w stanie odebrać połączenia tylko wtedy, kiedy komórka leżała przede mną na biurku, ewentualnie właśnie coś w niej grzebałem, sprawdzałem i testowałem. Jeśli lądowała w kieszeni - nie byłem w stanie wyczuć, że ktoś do mnie dzwoni.
Drugim powodem, dlaczego nie korzystałem z wibracji było to, że mogłem szybko i sprawnie wyposażyć komórkę w ulubiony dźwięk zapisany na Dropboksie. Fajnie? Tym fajniejsze, że nie we wszystkich Androidach jest to możliwe. Tutaj problemów nie miałem.
materiał własny
























Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!