Dźwięk
Głośnik jest pojedynczy, umieszczony na dolnej krawędzi i dostarcza umiarkowanie głośnego, przeciętnego dźwięku, niezbyt czystego, bez głębi i basów. Do słuchania muzyki raczej się nie nada, ale bez problemu obejrzymy tu nagrania z YouTube'a czy jakiś serial z Netflixa. Gniazdo słuchawkowe jest zawsze mile widzianym elementem i cieszy, że Samsung nie pozbawił modelu Galaxy A41 tego elementu. Po podłączeniu słuchawek mamy znacznie lepszą jakość dźwięku, więc większość użytkowników powinna być zadowolona. Dodatkowo Samsung dostarczył tu aplikacji Dolby Atmos oraz graficzny korektor, by lepiej skonfigurować brzmienie na słuchawkach.
W tańszym Samsungu Galaxy A41 znalazła się aplikacja, której od lat nie znajdziecie we flagowcach producenta - radio FM. Obsługuje RDS i umożliwia nagrywanie audycji do formatu M4A.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Zdjęcia i wideo
Główny aparat w Samsungu Galaxy A41 ma imponującą rozdzielczość 48 megapikseli (f/2.0, PDAF). Wspiera go ultraszerokokątny aparat o rozdzielczości 8 megapikseli (f/2.2, 123 stopnie) oraz aparat odpowiadający za pomiar głębi i efekt bokeh (5 MP, f/2.4). Przypomnę, że poprzednik, Galaxy A40, miał tylko dwa aparaty.
W swojej półce cenowej zdjęcia z Samsunga Galaxy A41 oceniam pozytywnie, przede wszystkim z głównego aparatu. Radzi on sobie świetnie w dobrym świetle, dostarcza wyraźnych, ostrych, jasnych zdjęć o dobrych kolorach i odpowiedniej dynamice. Szerokokątny aparat, o niższej rozdzielczości, dostarcza słabszych zdjęć, wyraźnie rozmazanych bliżej brzegów i kompletnie nie nadających się do użytku po zmroku. W takich warunkach główny aparat radzi sobie znacznie lepiej zwłaszcza, gdy wspomaga go HDR.
Tak wygląda porównanie zdjęć wykonanych dostępnymi aparatami:
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
A to zdjęcia wykonane w różnych warunkach oświetlenia, w tym w nocy:
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
W aplikacji nie znajdziecie nadmiaru trybów - zdziwił mnie zwłaszcza brak trybu nocnego, nagrywania w zwolnionym tempie czy filmu poklatkowego. Ostał się tylko tryb Pro, panorama i live focus. W słabszym świetle musimy zdać się na automat i HDR, choć niewykluczone, że producent doda tryb nocny wraz z jakąś przyszłą aktualizacją. Tryb automatyczny wspiera sztuczna inteligencja - czasem ją zbytnio ponosi, ale w większości przypadków daje radę. Zdjęcia domyślnie są robione w rozdzielczości 12 megapikseli, ale można wymusić pełną rozdzielczość. Tracimy wtedy na przykład funkcję rozpoznawania scen i pewne korekty, które wprowadzane są zazwyczaj w trybie automatycznym, ale zyskujemy zdjęcia o lepszych detalach. Działają tu też pewne skróty systemowe, można na przykład szybko uruchomić aparat podwójnym naciśnięciem włącznika telefonu.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Wideo może być nagrywane w maksymalnej rozdzielczości Full HD przy 30 klatkach na sekundę. Kolory na nagraniach są poprawne i naturalne, kamera nie gubi ostrości, a detale są na dobrym poziomie. Co najwyżej można ponarzekać, że nie ma 4K, rozpiętość tonalna jest niedostateczna (co skutkuje na przykład przepalonym niebem) i nie ma stabilizacji obrazu. Co więcej, podczas nagrywania nie da się zmienić aparatu z głównego na szeroki kąt i vice versa. Generalnie rezultatem pracy kamery w Galaxy A41 są nagrania, z których raczej nie będziecie szczególnie dumni, ale też nie odstraszają.
Za selfiki odpowiada 25-megapikselowa jednostka z obiektywem o jasności f/2.2, umieszczona w niewielkim wcięciu. Możliwe są tu dwa tryby obrazu, w szerokim oraz standardowym kadrze (który tak naprawdę jest wyciętym obrazem z ujęcia szerokiego). Domyślna rozdzielczość nie wykorzystuje pełnego potencjału aparatu, selfiki mają bowiem 12 megapikseli, ale w ustawieniach można wymusić pełną rozdzielczość. Nie zabrakło różnych efektów upiększania i filtrów.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Materiał własny









































