Redmi Note 9T
Recenzja

Opublikowane:

Jest dobrze, ale mogłoby być lepiej

Opakowanie i akcesoria

W kolorowym opakowaniu producent umieścił ładowarkę sieciową 22,5 W, kabel USB, szpilkę do otwierania tacki na karty SIM/microSD oraz transparentne, silikonowe etui. Ładowarka ma wysokie parametry ładowania i generalnie jej obecność w zestawie sprzedażowym jest dość zaskakująca - smartfon obsługuje bowiem ładowanie do 18 W. Etui jest elastyczne, łatwo je zamontować i dobrze chroni urządzenie. Dodatkowym elementem zabezpieczającym smartfon jest naklejona fabrycznie folia na wyświetlacz. Szkoda, że nie ma żadnych, nawet najprostszych słuchawek - ale i tak nie ma co narzekać na zawartość opakowania.


R E K L A M A

Budowa i ekran

Redmi Note 9T to model ze szklanym frontem i całą resztą bazującą na plastiku. Smartfon ten jest sporym urządzeniem, ale wygodnie leży w dłoni. Ma słuszną, ale nie przesadzoną wagę, wynoszącą 199 gramów. Choć brak tu oficjalnych standardów wodoodporności, producent twierdzi, że obudowa Redmi Note 9T 5G jest odporna na zachlapania. Smartfon jest sprzedawany jest w dwóch kolorach obudowy. Oprócz wersji ciemnoszarej (Nightfall Black), czyli tej, którą recenzuję - producent przygotował też obudowę w kolorze fioletowym (Daybreak Purple).

Smartfon ma 6,53-calowy ekran IPS LCD o proporcjach 19,5:9. Oferuje przyzwoitą rozdzielczość Full HD+, czyli 2340x1080 pikseli, co daje z wszech miar zadowalające 395 pikseli na cal. Wyświetlacz daje poprawne kolory (może lekko przesunięte w stronę zimnych barw), odpowiednie poziomy jasności, by korzystać ze smartfonu w różnych warunkach, wystraczający kontrast i kąty widzenia. Można z niego korzystać mają na nosie okulary z polaryzacją - obraz jest widoczny zarówno w poziomej, jak i pionowej orientacji urządzenia. Brakuje jednego - wyższej częstotliwości odświeżania ekranu. Nie jest to oczywiście coś, co uniemożliwiałoby korzystanie z urządzenia - po prostu szkoda, że tego zabrakło. Warto dodać, ze panel jest certyfikowany przez TÜV Rheinland pod kątem niskiej emisji światła niebieskiego.

Ekran chroni szkło Gorilla Glass 5, a na ekran naklejona jest fabrycznie folia. Nie ma tu diody powiadomień, a powierzchnię wyświetlacza zakłóca tylko jeden element - oko obiektywu aparatu do selfików. Ramki wokół wyświetlacza są umiarkowanej grubości, o zaokrąglonych narożnikach i asymetryczne - nieco grubsza jest dolna ramka pod ekranem (6 mm), podczas gdy pozostałe mają po 4 mm grubości. Na krawędzi górnej ramki i górnej krawędzi zauważyć można szczelinę głośnika rozmów, który jest też częścią systemu stereo.

Podobają mi się plecki urządzenia - przede wszystkim z uwagi na matową fakturę. Dzięki temu tak bardzo nie rzucają się na niej w oczy zabrudzenia czy odciski palców. Dodatkowo zapobiega się ślizganiu telefonu i zwiększa jego wytrzymałość. Tylny panel wykonany jest z tworzywa, co generalnie nie jest już ujmą w świecie smartfonów. Wydaje się, że po romansie ze szkłem i metalem producenci powracają do starego, dobrego plastiku - i dotyczy to nawet urządzeń ze znacznie wyższej półki cenowej. W dolnej części obudowy znalazły się nadrukowane oznaczenia, jednak najbardziej uwagę zwraca ładny, okrągły moduł fotograficzny, nieco wystający ponad obudowę (co nie powinno przeszkadzać po założeniu etui). Mieści on potrójny aparat i diodę doświetlającą, dodatkowo okraszony jest napisami wskazującymi na obecność sztucznej inteligencji oraz 48-megapikselowego aparatu.

Ze względu na to, że producent zdecydował się na ekran w technologii LCD, nie znajdziemy tu czytnika linii papilarnych wbudowanego pod wyświetlaczem. Postawiono na skaner na bocznej krawędzi, zintegrowany z przyciskiem zasilania/blokady ekranu. Działa, według mnie, szybko i praktycznie bezbłędnie. Oprócz czytnika na prawej krawędzi umieszczona została belka do regulacji głośności. Na górnej i dolnej krawędzi producent porozmieszczał mikrofony, głośniki i porty (podczerwieni, USB-C, mini-jack 3,5 mm). Po lewej stronie znalazła się natomiast tacka na karty SIM i microSD - ma ona trzy odrębne sloty na poszczególne nośniki.


Materiał własny

O autorze
jolanta-szczepaniak.jpg
Jolanta Szczepaniak

Dziennikarka - w zawodzie od 10 lat. Absolwentka UŁ. Dawniej związana z miesięcznikiem "Mobile Internet", obecnie publikuje testy w serwisie mGSM.pl. Sporadycznie blogerka i wikipedystka. Na co dzień fanka mobilnych technologii i internetu, gadżeciara, serialomaniaczka i nałogowa czytelniczka książek oraz prasy popularyzującej naukę.

Artykułów: 2757

Ten artykuł skomentowano już 1 raz.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
0,0% 
icon down
 100,0% 
icon unknown opinion
 0,0% 
Default user logo
Marcin

Opinia negatywna

Miałem to dwa dni i zwróciłem. To nie telefon, tylko wyświetlacz reklam. Nie po to płacę by oglądać reklamy. I ciekawostka.. nawet po wyłączeniu pokazywały się np podczas ładowania telefonu. Rozumiem gdyby był za darmo to można dodać reklamy ale nie tak.. Chciałem dac szansę xiaomi ale nigdy "xiaomi lepsze"..
.147.40.207 | 21.02.2021, 05:02
R E K L A M A


Ostatnio przeglądane

mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies