Opakowanie i akcesoria
W serii narzo realme pozbyło się charakterystycznych żółtych pudełek na rzecz błękitu, a zamiast hasła "Welcome to realme family" wita nas napis "Feel the Power". Zawartość zestawu nie budzi ekscytacji - jest tu tylko garść papierów, szpilka do otwierania tacki SIM/microSD oraz sieciowa ładowarka 18 W wraz z kablem USB-A do USB-C. Na ekran naklejona jest fabrycznie folia, ale w zestawie nie znalazło się etui, o zestawie słuchawkowym również możemy zapomnieć. Ale nie możemy też zbyt wiele wymagać w najniższej półce cenowej.
R E K L A M A
Budowa i ekran
Smartfon ma jasny niebieski kolor (Laser Blue) i obudowę o zróżnicowanej fakturze wykończenia. Górna część tylnego panelu jest gładka i matowa, a dolna ma charakterystyczny wzór i teksturę. Plusem jest na pewno to, że nie widać tu odcisków palców i innych zabrudzeń. Ma wcięcie w ekranie i skaner linii papilarnych na tylnym panelu oraz typowy zestaw portów i złącz. Jest urządzeniem sporym i ciężkim (ponad 200 g) - to "zasługa" 6,5-calowego ekranu i potężnej baterii - ale wciąż poręcznym. Choć obsługa jedną ręką raczej nie wchodzi w grę, to korzystanie z urządzenia, nawet przez dłuższy czas, nie stanowiło problemu.
Ekran to 6,5-calowy panel HD+ IPS o proporcjach 20:9. Pod względem parametrów to typowa niższa półka - panel daje przeciętne (idące w stronę zimniejszych) kolory, a gęstość upakowania pikseli to zaledwie 269 ppi. Częstotliwość odświeżania to typowe 60 Hz - ale tutaj trudno byłoby spodziewać się większej liczby Herców. Jasność ekranu jest wystarczająca do korzystania w większości sytuacji - ale raczej we wnętrzach (mimo deklarowanych przez producenta 570 nitów w trybie słonecznym). Bezpośrednio w słońcu niewiele widać na ekranie - ale to wina przede wszystkim refleksów i odbić na ekranie, a nie samej jasności.
Wyświetlacz zajmuje 88,7% frontowego panelu. Ma wcięcie w kształcie kropli na aparat do selfików (nad nim znalazł się głośnik rozmów) i otoczony jest porządnymi ramkami. Z urządzenia bez problemu można korzystać w okularach z polaryzacją, a dodatkową ochroną ekranu jest naklejona fabrycznie folia.
Smartfon ma plastikową obudowę w niebieskim kolorze o dość charakterystycznym wyglądzie. Dolna część, zajmująca mniej więcej 2/3 wysokości urządzenia, pokryta jest ukośnymi liniami (przywodzącymi na myśl turystyczne walizki), natomiast górna część jest gładka. I to na niej znalazło się niewielkie logo, okrągły skaner linii papilarnych oraz zastaw aparatów i dioda doświetlająca. Moduł fotograficzny niemal nie wystaje ponad powierzchnię obudowy, co jest plusem dla osób, które nie mają w zwyczaju ubierać telefonu w etui (takowego zresztą nie dołączono do zestawu). Dzięki szorstkiej fakturze smartfon pewnie leży w dłoni i nie ma szans, by się z niej przypadkiem wyślizgnął. Czytnik odcisków znalazł się na odpowiedniej wysokości, by palec nie błądził i od razu trafiał w odpowiedni punkt, a dzięki matowemu wykończeniu nie widać tu odcisków palców.
Smartfon wyposażono w port USB-C, gniazdo słuchawkowe mini-jack 3,5 mm oraz głośnik na dolnym panelu, przycisk zasilania oraz regulację głośności na prawej krawędzi oraz tackę na karty SIM i micro SD (trzy odrębne sloty), zlokalizowaną na lewym boku urządzenia. Tutaj mam tylko jedną uwagę - dość "twarde" i głośne przyciski fizyczne. Ale przynajmniej odpowiednio wysoko sterczą ponad krawędź, więc łatwo je wymacać i z nich skorzystać nawet bez patrzenia.
Materiał własny

















Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!