Wyświetlacz Lumii 1020 budzi pozytywne skojarzenia. Zastosowano tu technologię OLED, która w porównaniu do innych Lumii dała wyższą jasność i odwzorowanie barw. Faktycznie, nawet w słoneczny dzień, choć ekran niemiłosiernie się błyszczy, obraz pozostaje czytelny. Pomaga w tym prosty, czytelny interfejs systemu, ale ten nic by nie znaczył, gdyby ekran nie był po prostu najwyższej klasy. Jako wisienkę na ekranowym torcie Nokia dodaje możliwość zmiany nasycenia i temperatury kolorów na wyświetlaczu. Panel dotykowy - jak to w Lumii - jest rewelacyjny. Znakomicie odczytuje ruch palca, daje się go obsłużyć poprzez cienką rękawiczkę, reaguje również nawet na metalowy rysik. Ta ostatnia metoda obsługi nie jest jednak godna polecenia.
![]() |
![]() |
![]() |
|
|
Interfejs Nokii Lumia 1020 fot: Adam Łukowski/mGSM.pl |
|||
Na wstępie wspomniałem, że Lumia 1020, pomimo promowania jako smartfon fotograficzny, wciąż jest bliska idei "zwykłego" telefonu. Projektanci stanęli na wysokości zadania, bowiem poza dbałością o zwarty kształt obudowy postawili na porządny dźwięk. Telefon ma układ redukcji szumów (stąd dodatkowy mikrofon), który dba o jakość dźwięku. Jeśli nasz operator na to pozwala, do dyspozycji jest ponadto technologia HD Voice. Jeśli chodzi o wykorzystywanie tego modelu do połączeń głosowych nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Na pokładzie znajdziemy ponadto dwuzakresowy moduł Wi-Fi, Bluetooth 3.0 z A2DP i NFC. Wszystkie moduły sprawują się bez najmniejszego potknięcia, podobnie jak GPS kombinowany z GLONASS. Ten ostatni moduł warto wykorzystać w połączeniu z aplikacjami HERE mapy i nawigacją. Są bezpłatne i nieźle dopracowane, zaś sama nawigacja - co ważne - może działać off-line, oszczędzając pakiety danych.
![]() |
![]() |
![]() |
|
|
Interfejs Nokii Lumia 1020 fot: Adam Łukowski/mGSM.pl |
|||
Oczywiście Lumia działa także z innymi nawigacjami - ja niezmiennie używam NaviExperta, który dla nabywców Lumii przez miesiąc jest darmowy. Jeśli chodzi o wydajność Lumii 1020 - nie będę narzekał. System Windows Phone nie jest łakomy na zasoby sprzętowe, działa bardzo płynnie i stabilnie. Choć smartfon dość wyczuwalnie się nagrzewa, nie zauważyłem, aby miało to jakikolwiek dostrzegalny wpływ na jego pracę. Nie zauważyłem lagowania, telefon ani razu się nie zawiesił. Są jednak także pewne braki. Trochę szkoda, że zabrakło wyjścia HDMI, którego obecność w telefonie dedykowanym do robienia zdjęć byłaby wskazana. Dokuczył mi ponadto brak możliwości poszerzenia pamięci kartą. Co prawda nie udało mi się jeszcze zapełnić wbudowanych 32 GB, ale z praktyki wiem, że po dwóch-trzech miesiącach miejsce zaczęłoby się kurczyć. Tradycyjnie ponarzekam na ofertę aplikacji w MarketPlace. Ta wciąż ustępuje konkurencyjnym platformom, cenowo również nie jest zachęcająca. Wiele pozycji dostępnych bezpłatnie na Androida czy iOS - w Windows jest płatnych.
Mat. własny






Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!