Podsumowanie, wideorecenzja
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
myPhone X Pro kosztuje obecnie niecałe 1300 zł. Jak na konstrukcję tej marki - to sporo, ale za te pieniądze również sporo dostajemy. myPhone X Pro to dobrze wyglądająca i porządnie wykonana konstrukcja. Telefon przekonuje dosyć mocną specyfikacją i dobrymi aparatami fotograficznymi, warto również docenić mocną baterię i obudowę zapowiadającą się na dosyć trwałą.
Po stronie zalet zapiszę również wysoką pojemność pamięci wewnętrznej, rzadko spotykaną w tym segmencie cenowym. Pod stronie "ujemnej" postawię przede wszystkim brak NFC, przeciętne działanie skanera biometrycznego oraz słaby głośnik zewnętrzny. Wyświetlacz nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale jest odporny na zabrudzenia.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Powiecie, że 1299 zł za myPhone to dużo... Po części macie rację. W popularnym serwisie aukcyjnym znajdziecie sporo podobnych modeli chińskich marek, wycenionych nieco atrakcyjnej. I - oczywiście - możecie zaryzykować. W przypadku myPhone zyskujecie jednak pewny serwis we wrocławskiej siedzibie producenta. Choć czasem wieszacie na nim w komentarzach przysłowiowe psy, serwis jest na miejscu i nawet, gdy dojdzie do sporu - walka z nim będzie łatwiejsza, niż z pół-oficjalnym importerem lub chińskim sklepem.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
myPhone X Pro nie jest telefonem wybitnym - ale w ofercie myPhone to konstrukcja przełomowa. Polska firma pokazała, że jest w stanie zaoferować telefon o naprawdę dobrej jakości i porządnej specyfikacji - taki, na który naprawdę trudno narzekać.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Fakt, cena mogłaby być niższa - ale wystarczy trochę poczekać, a spadnie. Telefon jest godny polecenia, niemniej o jego zakupie musicie zadecydować sami - rozważając cenę. Gdyby kosztował 100-200 złotych mniej, polecałbym go bezwarunkowo.
| myPhone X Pro: Wideorecenzja wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
materiał własny










Opinia neutralna
Na szczęście jestem odpowiedzialny tylko za teksty naszych dziennikarzy :) Raczej Pan nie zmienił i dziękuję za rozmowę i pozdrawiam. (jf)
Opinia neutralna
To nie tak. Podczas testów trzeba przyjąć pewne założenia i nie ma sposobu, by te założenia podobały się wszystkim. Jako że sam korzystam z prywatnych smartfonów w sposób optymalny, przez kilka lat próbowałem regularnie edukować użytkowników w kwestii wykorzystania baterii. Sęk w tym, że to kwestia indywidualnych priorytetów każdego użytkownika i dla większości użytkowników, którzy odzywają się u nas priorytetem jest wykorzystanie wszystkich możliwości oferowanych przez nowoczesnego smartfona. To zakłada na stałe uruchomione sieci społecznościowe, a także muzykę, filmy, gry. Wtedy narzeka się na baterię, która "powinna wytrzymać więcej". Może mi się to nie podobać, ale obrażanie się na użytkowników, że korzystają z multinarzędzia i marudzą w kwestii baterii (nie chcąc jej jednocześnie oszczędzać) byłoby z mojej strony dziecinne. Sam używam urządzeń ekonomicznie, z konieczności używając również powerbanków - bo to w pracy dziennikarza niezbędne. Nie mam na tyle pewności siebie, by innych krytykować za ich sposób na użytkowanie smartfonów. - Dla takich użytkowników piszemy recenzje czy robimy testy. Użytkownik oszczędny wie jak oszczędzać i może sobie czas pracy baterii przemnożyć zazwyczaj przez 3-4 (choć mnie się zdarzało nawet przez 6). Aaa - i to ja odpowiadam za wszystkich recenzentów :) Krytyka metody robienia testów jest jak najbardziej uprawniona - warto to robić, bo może wyłoni się nam jakaś sensowna zmiana metod. Proszę nie odbierać mojego komentarza jako ataku. Próbuję tylko tłumaczyć jak to wygląda u nas od podszewki i usprawiedliwiać, że każdego dnia nie pojawia się u nas sensowna publicystyka dotycząca kultury pracy ze smartfonem. Pozdrawiam. (jf)
Opinia negatywna
Procedura testowa zakłada, że recenzent używa smartfona tak jak większość użytkowników. Nie wyłączając wymiany danych, czy przeglądarek sieci społecznościowych. Świadomy użytkownik wie co zrobić, żeby oszczędzać baterię. Większość użytkowników używa smartfona ze wszystkimi jego funkcjami i narzeka na baterię - taka jest rzeczywistość. Takie testowanie to słabość? Gdyby testerzy robili to zgodnie z powyższą sugestią, prawdopodobnie bateria wytrzymałaby kilka dni, a my mielibyśmy stado niezadowolonych użytkowników, którzy posądzaliby nas o czasy pracy wyssane z palca. Proszę wierzyć: wolę jednego kontestującego, niźli tłum niezadowolonych. (jf)
Opinia pozytywna
Opinia pozytywna
Opinia pozytywna
Recenzent ma prawo do subiektywnego potraktowania tematu. Do użytkownika należy ocena na ile ten subiektywizm występuje w służbie potencjalnego nabywcy. O ile widzę, redaktorowi to raczej nie umknęło. Jest kilka zalet nowego standardu: obustronność i idąca za nią wygoda, nieco inne możliwości związane z ładowaniem, ale przede wszystkim: znacznie zwiększona szybkość wymiany danych i zupełnie nowe możliwości odsłuchu audio. Ten model nie korzysta ze standardu 3.0 czy 3.1, podobnie jak cała masa innych smartfonów, w których producenci umieścił USB-c. We mnie pozostawia to mimo wszystko niesmak, bo zważywszy komentarze użytkowników pod smartfonami z USB-c, wszyscy utożsamiają nowe gniazdo przede wszystkim z szybszym standardem przesyłania danych. Producenci zapewne jak zawsze nawet nie pomyśleliby o wprowadzaniu klientów w błąd. Niemniej klienci tkwią w błędzie, który wpływa na ich decyzje o zakupie, bądź rezygnacji z zakupu. Ciągniemy temat? (jf)
Opinia pozytywna
Opinia pozytywna
Odnośnie ceny: cóż, 1299 PLN - może trochę dużo. Z drugiej strony, gdyby chcieć sprowadzić takiego chińczyka z Helio P10 z 4GB pamięci RAM i sprzedać go w Polsce w stacjonarnym sklepie, czy też w jednej z bardziej popularnych sieci sklepów z elektroniką, to obawiam się, że ta cena nie odstawałaby aż nadto względem ceny słuchawki z polskim rebrandem, więc moim zdaniem ogromny plus dla myPhone :)
PS: Wie Pan coś na temat ewentualnej dostępności tej słuchawki u operatora?
Opinia neutralna
Waga raczej nie dokucza. Telefon dobrze leży w dłoni. Nie ma motywów, można zmienić tylko tapety
Opinia neutralna
Dlaczego? Bo wszyscy Ci mówią, że to dobre? Nie każde nowe rozwiązanie jest dobre i nie każde musi wszystkim przypaść do gustu. Zwłaszcza, gdy zastępuje obowiązujący od lat standard.