Fotografia, akumulator, komunikacja
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
myPhone Maestro ma aparat fotograficzny. Niestety, jak przystało na przedstawiciela prostych komórek za "stówkę", aparat jest raczej słaby. Robi zdjęcia w rozdzielczości do 2 megapikseli i ich jakość raczej nie rzuca na kolana. Powiedzmy, że "na upartego" fotki robione w dzień można uznać za zadowalające, ale w nocy czy w pomieszczeniach - raczej wiele nie sfotografujemy. Ot, taki aparat na wszelki wypadek, gdy nic innego nie mamy pod ręką.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Nie róbcie nim zdjęć z wakacji... Szczególnie, że przychwytywanie i zapis zdjęcia trwa dość długo. Choć ogólnie telefon pracuje raczej szybko, rejestrując obraz "myśli" o wiele za długo, a co gorsza - przedwcześnie sugeruje, że fotka została już wykonana. To z kolei skutkuje rozmazaniem ujęcia, gdy opuścimy rękę, myśląc, że zrobiliśmy już zdjęcie. Trzeba nacisnąć "spust" i odczekać dobrych kilka sekund, nie bacząc na sygnał dźwiękowy czy wyświetlany napis "zapisywanie". Filmy - także można nagrywać, ale nie liczcie na cuda. Coś tam zobaczycie - i tyle.
|
|
|||
|
"Film" nagrany myPhone Maestro wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
Ani rozdzielczość wideo (do 320x240 px) ani tempo zapisu (ok. 5 kl/s) nie zapewnią zadowalającego efektu. To raczej pokaz klatek, nie film. Powiedzmy, że jak na telefon kosztujący niecałe 130 złotych, taki aparat można ewentualnie zaakceptować, ale wciąż czekam na feature phone, który będzie mógł fotograficznie konkurować choćby z najtańszymi smartfonami. Ten - nie może. Chyba, że z tosterem... ;)
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Może za to powalczyć w dziedzinie czasu działania. W myPhone Maestro mamy płaski, wyjmowany akumulator o pojemności 1000 mAh, który w tak prostym urządzeniu wystarczy na naprawdę długo. Długo - to w praktyce około 5 dni, przy czym musicie pamiętać, że np. dłuższe korzystanie z radia czy odtwarzacza skróci czas działania dość wyraźnie. Przyjmijmy, że jeśli lubicie posłuchać muzyki, będziecie musieli ładować Maestro co ok. 2 dni. Zrobicie to przez port microUSB, a ładowanie zajmie niewiele ponad godzinę. Bez żadnych sztuczek.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
W roli narzędzia komunikacji, myPhone Maestro robi to, czego od niego oczekujemy. Zapewnia sprawną komunikację. Ma pamięć na 500 kontaktów, szybkie wybieranie, a przede wszystkim, obsługuje dwie karty SIM, w klasycznym, nieco już zapomnianym formacie mini - czyli "duże". Montaż kart jest bezproblemowy, choć przydałoby się oznaczenie, który slot jest pierwszy, a który drugi. Podpowiadam - gniazdo 2 jest pośrodku. Korzystanie z DualSIM jest proste, można ustalić domyślną kartę do rozmów czy wiadomości, względnie - każdorazowo decydować, której użyć.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Jakość dźwięku w słuchawce jest przyzwoita. Telefon ma jeden głośnik, służący zarówno do obsługi połączeń, jak i odtwarzania muzyki czy sygnałów. Głośnik może nie poraża brzmieniem, ale głos przenosi dosyć dobrze, w miarę czysto, a przede wszystkim dość donośnie. Szkoda, że nie ma osobnych przycisków głośności i trzeba regulować ją z poziomu klawiatury, co podczas rozmowy nie jest szczególnie wygodne... Ale co najważniejsze - my słyszymy rozmówcę, rozmówca nas - i w sumie o to chodzi.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Ma być skutecznie, nie musi być idealnie. Szczególnie, gdy telefon kupiliśmy za drobne. Zaryzykowałbym twierdzenie, że spośród testowanych przeze mnie przez ostatnie lata prostych komórek, Maestro zapewnia najlepszą jakość dźwięku w słuchawce. Można również skorzystać z trybu głośnomówiącego - ale tu już nie będzie tak dobrze, głośnikowi zaczyna brakować mocy - powiedzmy jednak, że w samochodzie nadal pozwala on na komfortowe prowadzenie rozmowy. Alternatywnie - można skorzystać z Bluetooth.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Komunikacja tekstowa - dla użytkownika przyzwyczajonego do smartfonów - będzie katorgą, ale jeśli "od zawsze" stukaliśmy SMS-y na klawiaturce numerycznej, poczujemy się jak w domu. Klawiatura zapewnia wygodne wpisywanie treści, ale niestety nie ma tu żadnego słownika, podpowiadającego wyrazy. Na pocieszenie - myPhone Maestro, choć nie jest telefonem "internetowym", potrafi obsługiwać MMS-y. W przypadku kart, jakimi dysponowałem, konfiguracja centrum MMS następowała automatycznie.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
materiał własny
- Pokaż wszystkie |
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5




























Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!