myPhone Hammer Axe LTE
Recenzja

Gdybym był młotkowym...

Telefon myPhone Hammer AXE widziałem po raz pierwszy na stoisku wrocławskiej firmy na tegorocznych targach MWC. Już wówczas - jeszcze jako prototyp - wzbudził moje zainteresowanie, z niecierpliwością czekałem zatem na możliwość jego przetestowania. Niestety, przyszło mi czekać dość długo: sprzęt trafił do mnie pod koniec lipca, dosłownie dzień przez urlopowym wyjazdem. Dzięki temu miałem okazję sprawdzić go w różnych warunkach. Czy warto było czekać?

myPhone Hammer AXE
myPhone Hammer AXE fot. Adam Łukowski/mGSM.pl

Po niemal miesięcznym okresie użytkowania tego smartfonu z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że warto było poczekać. myPhone Hammer AXE - choć nie jest ani zbyt zgrabny, ani nie ma rewelacyjnej specyfikacji - okazał się bardzo sympatycznym towarzyszem wakacyjnych wojaży.

Nie zawiódł ani razu, a ja - po raz pierwszy od niepamiętnych czasów - mogłem cieszyć się z posiadania smartfonu, na który nie muszę uważać. Hammerowi AXE nie są straszne ani upadki, ani piach czy woda, ani nawet 5-latek namiętnie katujący różnego rodzaju gry i porzucający telefon gdzie popadnie - na pełnym słońcu, nad brzegiem morza czy w brodziku... Ale po kolei.


Spis treści


R E K L A M A

Budowa, zestaw

Na początku muszę wyjaśnić, iż model ten jest dostępny w dwóch wariantach: LTE i 3G. Oba - poza obsługiwanymi typami sieci - różnią się jeszcze procesorami, baterią, pamięcią oraz aparatami fotograficznymi.

Zainteresowanych dokładnymi danymi, zapraszam do porównania kart katalogowych. Warto jeszcze wspomnieć, że oba modele można nabyć w obudowie całkowicie czarnej lub czarnej z pomarańczowymi wstawkami. Postanowiłem wypróbować bardziej zaawansowaną wersję, czyli LTE. Dlaczego?

Sądzę, że będzie ona częściej wybierana przez nabywców. Model 3G jest wyraźnie słabszy, podczas gdy różnica w cenie między nim a znacznie lepszą odmianą LTE nie jest aż tak duża.

Producent żąda 999 zł za wersję LTE oraz 829 zł za wersję 3G. Moim zdaniem, wydając takie kwoty, warto zastanowić się, czy nie lepiej dopłacić do droższego, ale lepiej wyposażonego modelu. Jestem przekonany, że warto i namawiam was do tego - oczywiście, jeśli zdecydujecie się na zakup tego telefonu.

myPhone Hammer AXE jest sprzedawany w sztywnym, porządnym i estetycznym pudełku, na którego spodzie wydrukowano dość dokładną informację na temat specyfikacji. To z pewnością pomoże w trakcie zakupów. Poza samym telefonem, w opakowaniu znajdziemy schludną instrukcję wraz z kartą gwarancyjną, zasilacz 1 A, kabel USB oraz marne, toporne słuchawki stereo. Grają tak, jak wyglądają - słabo - a w dodatku nie są zbyt wygodne do noszenia.

Zwracam na to uwagę, bowiem Hammer - jak wiele konstrukcji tej klasy - wymaga akcesoriów ze specjalnym, przedłużonym wtykiem. Port microUSB i wyjście minijack zostały schowane dość głęboko w obrysie obudowy, dlatego jesteśmy skazani na nietypowe wtyki - dłuższe od standardowych.

Fabryczne akcesoria zastąpimy innymi tylko wówczas, gdy ich wtyczki będą bardzo smukłe - inne nie zmieszczą się w zagłębieniu obudowy. Kabel USB nie ma większego znaczenia, ale jeśli lubicie posłuchać muzyki, będziecie skazani raczej na słuchawki Bluetooth. To zapewni nie tylko lepszy komfort słuchania, ale pozwoli również zachować wodoszczelność obudowy - nie będzie trzeba otwierać zaślepki gniazd.

Ta została umieszczona na górze, nieopodal dużego, wygodnego klawisza włącznika. Jest solidna, chroni oba gniazda i pewnie trzyma się na swoim miejscu. Niestety, to właśnie ona sprawia, że potrzebujemy nietypowych wtyczek... Wróćmy jednak jeszcze na moment do zestawu. Znajdziemy w nim specjalne narzędzie do odkręcania śrub pokrywy kart SIM i pamięci. Narzędzie jest zaskakująco porządne - zwykle jest to po prostu kawałek blaszki, ale w tym wypadku myPhone zadbał o ergonomię i oblał ową blaszkę tworzywem, ułatwiając operowanie przyrządem.

Osobliwością tego telefonu jest fakt, iż zdejmowana pokrywa daje nam dostęp wyłącznie do slotów na karty. Bateria jest niewymienna i ukryta w solidnym korpusie Hammera. My - odkręcając dwie śruby - zdejmiemy jedynie niewielką pokrywę, pod którą w dość intuicyjny sposób możemy wtłoczyć microSIM, miniSIM i kartę microSD - ale niestety o pojemności tylko do 32 GB. Większe nie zadziałają - sprawdziłem.

Obudowa Hammera ma specyficzny kształt. Jest dosyć gruba (co oczywiste w tego rodzaju konstrukcjach), ale do tego w narożnikach ma cztery, wyraźnie wystające klawisze. Te z prawej strony służą do regulacji głośności, zaś po lewej mamy PTT i SOS. Operowanie nimi jest bardzo wygodne, a do tego kształt boków smartfonu sprawia, że łatwiej go utrzymać mokrą, śliską dłonią. Do przycisków jeszcze wrócimy...

Chwyt urządzenia poprawiają również drobniejsze przetłoczenia na bokach i tyle obudowy. U góry i na dole obudowy dodano jeszcze "zderzaki" z gumy - chronią one ekran w razie upadku. Ostatnim elementem wyróżniającym wizualnie obudowę Hammera jest szerokie, wygodne ucho do mocowania smyczy, umieszczone przy dolnej krawędzi.

Korpus wykonano z dwóch rodzajów tworzywa. "Rdzeń", czyli wewnętrzną strukturę obudowy, wykonano z twardego, matowego plastiku. W bardziej efektownej odmianie część ta ma kolor pomarańczowy. Zewnętrzna warstwa obudowy jest natomiast zrobiona z matowego, nieco bardziej miękkiego tworzywa, przypominającego fakturą gumę.

Jakość montażu i materiałów nie daje pola do krytyki. Stylizację - każdy oceni sam. Mnie kształty Hammera przypadły do gustu, choć jedyną ozdobą obudowy są wyraźnie zaakcentowane metalowe wkręty, spajające wszystko w jednolitą całość.

R E K L A M A

Wyświetlacz, interfejs

Nim opowiem wam o tym, co potrafi znieść obudowa Hammera, rzućmy jeszcze okiem na wyświetlacz i interfejs. Zastosowany przez myPhone ekran nie oczaruje bogactwem barw, ale za to zapewni czytelny obraz nawet w silnych promieniach słońca.

Korzystałem z Hammera na słonecznej plaży - i nie miałem problemów z dostrzeżeniem tego, co dzieje się na ekranie. Przeszkadzała mi jedynie wyraźnie widoczna siatka digitizera - ale nie na tyle, by uczynić obraz nieczytelnym. Ekran ma rozdzielczość HD - w moim odczuciu jest ona wystarczająca przy 4,5-calowej przekątnej. Szkło chroniące wyświetlacz zapewnia dobry poślizg palca i komfortowe przewijanie treści na ekranie, dobrze znosi również uderzenia i wstrząsy, ale nie jest - moim zdaniem - zbyt odporne na zarysowania.

Choć producent twierdzi, że zastosował Gorilla Glass 3, powierzchnię wyświetlacza udało mi się zarysować gwoździem. I to przy niezbyt silnym nacisku... Warto zatem skusić się na folię ochronną. Panel dotykowy działa bez zarzutu, ale tylko wtedy, gdy szkło jest suche i czyste. Niestety, obsługa wyświetlacza pod wodą nie jest możliwa, a gdy pozostają na nim krople cieczy - poważnie utrudniona. W ustawieniach mamy co prawda tryb obsługi w rękawiczkach - ale działający wyłącznie zgodnie z opisem: w cienkiej rękawiczce tak, pod wodą niestety nadal nie. Tu niestety wymagałbym czegoś więcej... Sumarycznie - ekran wypada nieźle, choć do ideału trochę zabrakło.

Nie będę natomiast pastwił się nad interfejsem Hammera. Mamy tu Androida 4.4.4. w niemal czystej postaci. Bez udziwnień i niespodzianek. Producent dokłada jedynie parę widżetów i kilka promocyjnych aplikacji, które są średnio użyteczne (poza świetnym NaviExpertem!), ale za to można je łatwo i szybko usunąć. Właściwie, powinienem ponarzekać na starą wersję systemu... ale przekornie nie zamierzam tego robić. Podejrzewam, że producent miał powody, by nie pakować tu Lollipopa. I chyba wolę starszą, ale za to sprawnie działającą odmianę Androida, zamiast lagującej nowości. A wy?

Coś jednak skrytykować powinienem. A zatem, doskwierał mi brak możliwości edycji rozwijanych z paska powiadomień skrótów. Nie lubię być skazanym tylko na to, co proponuje producent... Nie spodobały mi się także (nieliczne, ale jednak) potknięcia w tłumaczeniu interfejsu. Nie były dokuczliwe, nie rzucały się w oczy - niemniej w telefonie za "tysiaka" nie powinno ich być w ogóle. W tym miejscu liczę na techników myPhone, którzy pracują już ponoć na poprawkami oprogramowania.

Będą one konieczne, bowiem w moim - testowym, przedseryjnym - egzemplarzu jeden z rogowych przycisków na obudowie pozostawał nieaktywny. Domyślnie ma on obsługiwać funkcję PTT, ale nie wykluczone, że pojawi się również możliwość samodzielnego przypisania mu innej, wybranej funkcji. Zaznaczam - korzystałem z egzemplarza z pierwszą, przedprodukcyjną wersją oprogramowania, możecie zatem przyjąć, że telefony, które znajdziecie w sklepach, będą już ostatecznie dopracowane. W momencie powstawania tekstu nie miałem jeszcze dostępu do aktualizacji - ale docelowi nabywcy z pewnością otrzymają już nowszy soft.

Uzupełnieniem interfejsu jest możliwość sterowania telefonem za pomocą gestów. To rodzaj skrótów: przykładowo, kreśląc na ekranie "M" uruchomimy wiadomości, a rysując "E" - domyślną przeglądarkę WWW. Przewidziano również opcję wybudzania ekranu podwójnym stuknięciem czy szybkiego uruchamiania aparatu. Za pomocą gestu możemy również wyzwolić spust migawki aparatu - co ciekawe, funkcja ta działa prawidłowo nawet przy słabszym oświetleniu.

Ciekawostką jest klawisz SOS - kolejny z przycisków w narożnikach obudowy telefonu. Jest to opcja znana z "dziadkofonów", od których myPhone zaczynał swą karierę. Przytrzymanie tego przycisku powoduje wysłanie SMS-a z prośbą o pomoc pod zdefiniowany uprzednio numer, a następnie połączenie z tym numerem w trybie głośnomówiącym. Treść SMS-a ustalamy oczywiście sami, zaś numerów alarmowych możemy wprowadzić maksymalnie pięć. Włączenie opcji SOS sprawi, że telefon będzie próbował łączyć się z nimi kolejno, aż do skutku.

Pozostaje mieć nadzieję, że żaden ze wskazanych przez nas użytkowników nie korzysta z poczty głosowej, bowiem połączenie z nią będzie potraktowane jako sukces operacji, która w tym momencie zostanie zakończona, do ponownego przytrzymania przycisku alarmowego. Obecność tej opcji w smartfonie wydaje się zabawna - ale pamiętajmy, że to sprzęt outdoorowy. SOS może przydać się np. podczas wyprawy w góry, choć oczywiście nie życzę nikomu, by musiał korzystać z tego rozwiązania.

R E K L A M A

Wydajność, komunikacja, bateria

Czas przyjrzeć się wydajności telefonu i płynności jego działania. Jak widzicie, myPhone Hammer AXE w benchmarkach wypadł przyzwoicie. Uplasował się tam, gdzie spodziewamy się go znaleźć po przejrzeniu specyfikacji: w środku stawki.

Ponad benchmarki zawsze jednak przedkładam subiektywne odczucia z użytkowania. A te są pozytywne. Interfejs działa płynnie, telefon radzi sobie z obsługą aplikacji oraz większości gier, choć oczywiście nie dorówna prędkością działania flagowcom topowych producentów. Nie powinien jednak przyprawić was o ból głowy. Mój, dość intensywnie eksploatowany egzemplarz, nie drażnił częstymi "przycinkami", choć czasami zdawał się na moment "zamyślić".

Zwykle okazywało się jednak, iż jest to wina trwających w tle procesów czy kilku nie zamkniętych przez niesforną latorośl gier. Poważny problem pojawił się jedynie dwukrotnie. Z bliżej nieznanych mi powodów panel dotykowy przestał wówczas reagować na polecenia. Wystarczył zwykły restart (wyłącznikiem) by wszystko wróciło do normy. W tym wypadku jestem skłonny winić oprogramowanie w wersji beta.

Poważniejszym problemem będzie pamięć. 16 GB to niby niemało, ale już na starcie część z tej przestrzeni "pożre" nam system. Kolejny skrawek zabiorą aplikacje. Zainstalowałem swój podstawowy zestaw i nagle z 16 zrobiło się niecałe 5 GB. Nie dramatyzowałbym, gdyby za pomocą karty microSD można było dołożyć więcej, niż 32 GB. W tym miejscu kolejny raz wracam do wyboru pomiędzy wersją LTE a 3G. Pamiętajcie, że tańszy model ma jeszcze mniej pamięci...

Komunikacyjna strona myPhone Hammer AXE prezentuje się przyzwoicie. Pomimo grubachnej obudowy, telefon nie ma problemów z utrzymywaniem zasięgu, GPS i Wi-Fi również sprawują się bez zarzutu. Nie doświadczyłem kłopotów w trakcie korzystania z łączności NFC i Bluetooth. Telefon poprawnie współpracował ze wszystkimi akcesoriami, jakie miałem pod ręką... może poza chińskim selfie-stickiem, który zamiast wyzwalać migawkę aparatu z uporem maniaka próbował zmieniać głośność - choć rzeczony klawisz naciśnięty bezpośrednio w telefonie tak właśnie czynił.

Jakość dźwięku w słuchawce jest niezła, choć do perfekcji trochę jej jeszcze brakuje. Moi rozmówcy twierdzili, że słychać mnie w nieco "dudniący" sposób. Rzeczywiście, mikrofon zdaje się dość mocno obniżać brzmienie głosu. Zewnętrzny głośnik ma za to sporą moc, wybrzmiewa dość czysto, ale po zamoczeniu telefonu warto przedmuchać jego otworki.

Obsługa dwóch kart SIM jest bardzo prosta. W menu ustawień znajdziemy specjalną pozycję, w której możemy przypisać każdej z kart nazwę, kolor znacznika oraz domyślne działanie. Jeśli tego nie zrobimy, przed każdym połączeniem czy wysłaniem wiadomości, telefon zapyta nas, której karty użyć. Transmisja danych LTE jest obsługiwana przez oba sloty, ale tylko jeden z nich może w danym momencie działać w 4G, zaś drugi - przechodzi w tryb 2G. Naturalnie, w każdym momencie możemy wybrać, która karta będzie wykorzystana do transmisji danych.

Bateria nie daje powodów do zmartwień. Przy normalnej eksploatacji telefonu - z dwiema aktywnymi kartami, włączonym Bluetooth, kilkunastoma rozmowami dziennie i kilkakrotnym, szybkim zerknięciu w internet - telefon jest w stanie popracować od półtora do dwóch dni. Przy nieco oszczędniejszym gospodarowaniu zasobami - wytrzyma nawet trzy, aczkolwiek w moim przypadku - przy intensywnej pracy - działał znacznie krócej, w okolicach 15 godzin. To i tak nieźle - ale pamiętajcie, baterii nie da się wymienić na naładowaną, jeśli zamierzacie dłużej przebywać z dala od źródła prądu.

Nie będę narzekał na muzyczną stronę Hammera. Oferuje on niezłe brzmienie, oczywiście pod warunkiem, że nie użyjemy fabrycznych słuchawek. Interfejs odtwarzacza jest prosty, ale na szczęście nie zabrakło w nim możliwości ręcznej korekty brzmienia czy wzbogacania muzyki dodatkowymi efektami - np. symulacją akustyki hali koncertowej. Na liście wyposażenia nie zabrakło również radia FM z RDS. Spisuje się nieźle, ale niestety wymaga podłączenia przewodu do gniazda minijack. Oczywiście pełni on wówczas rolę anteny.

R E K L A M A

Fotografia, wideo

Przyzwyczaiłem się, że telefony o wysokiej wytrzymałości mają zazwyczaj słabe aparaty fotograficzne. Tym razem musiałem zmienić zdanie. myPhone Hammer AXE ma nie rewelacyjny, ale całkiem przyzwoity aparat fotograficzny, przygotowany przez Sony. Aparat ma diodę wspomagającą LED i autofokus, a do tego potrafi nagrywać filmy w FullHD. I robi to naprawdę nieźle - o ile nie użyjemy "zoomu":


Film nagrany myPhone Hammer AXE
wideo: mGSM.pl przez YouTube

Widać co prawda pewne zaburzenia płynności i problemy z utrzymywaniem ostrości, ale nie przesadzajmy. Dawno nie miałem w ręku telefonu do zadań specjalnych, który nagrywałby na tyle dobrze. Podobnie ma się sprawa ze zdjęciami.

Tak, jak już wspomniałem: nie jest doskonale, ale na tyle dobrze, by ocenić aparat pozytywnie. Problemy zaczynają się po zmroku, ale wystarczy zapewnić choć trochę światła, by fotka była udana. Poniżej możecie zobaczyć kilka zdjęć zrobionych w gorszych warunkach.

W dobrym świetle naprawdę trudno o nieudane ujęcie, aczkolwiek automatyka aparatu ma tendencję do przejaskrawiania najjaśniejszych pól kadru. Wówczas trzeba skorzystać z opcji HDR. Najgorzej wypadają panoramy: algorytm zupełnie nie radzi sobie z łączeniem klatek, wystarczy drobne drżenie ręki, by cała robota poszła na marne.

Przedni aparat jest zagadką. Producent podaje, że aparat dysponuje 2-megapikselową matrycą z opcją interpolacji do 8 megapikseli. Wydaje się, że to karkołomne zadanie, ale okazuje się, że elektronika całkiem znośnie radzi sobie z dorabianiem dodatkowych pikseli. Widać, że selfie nie są robione zbyt mocnym aparatem - ale mimo wszystko, dają się oglądać.

Interfejs aparatu jest prosty i przejrzysty, choć i tu nie zabrakło zabawnych wpadek przy tłumaczeniu na polski... Poza standardowymi opcjami, w ustawieniach aparatu mamy do dyspozycji kilka programów tematycznych, wykrywanie i upiększanie twarzy, a także wykonywanie ujęć seryjnych.

Nie zabrakło opcji fotografii sferycznej, panoramy, śledzenia obiektu w ruchu oraz animowanych, krótkich sekwencji. Są także dodatkowe efekty kolorystyczne. Czego zabrakło? Możliwości szybkiej zmiany miejsca zapisu zdjęć. By wybrać między pamięcią wewnętrzną a kartą trzeba wrócić do menu głównych ustawień telefonu.

R E K L A M A

Wytrzymałość

Czas na najważniejsze: testy wytrzymałości telefonu. Zaczniemy od próby wodoodporności. W tej dziedzinie myPhone Hammer AXE jest mistrzem. Nie tylko wytrzymuje przypadkowe zanurzenie w słodkiej wodzie. Przekonałem się, że nie jest mu straszna nawet słona woda morska!

Nie ryzykowałem zanurzenia go w niej głębiej, niż na metr - ale to i tak więcej, niż opisują wymogi certyfikatu IP68. O kolejnej próbie już wspominałem: nie udało mi się uszkodzić ekranu upuszczając telefon, ale czego nie zdziałały upadki, załatwiło lekkie pociągnięcie gwoździem. Ciekawostka: szkło jest wytrzymałe na udar czy nacisk, ale na zarysowania już mniej. Szkiełko chroniące obiektyw aparatu fotograficznego jest jeszcze delikatniejsze... Obudowa zniosła natomiast ciężar samochodu, Hammer - zgodnie z nazwą - sprawdził się także w roli młotka.

Nie zaszkodził mu brud, pył, telefon zniósł również oblanie wodą pod wysokim ciśnieniem. Nie zniszczył go 50-stopniowy upał, ani całonocny pobyt w zamrażarce. Te kilka prób pozwoliło mi przekonać się, iż mamy do czynienia z telefonem odpornym niemal na wszystko. Niemal - bowiem warto zabezpieczyć ekran przed zarysowaniem. Solidna folia nie zaszkodzi, a dodatkowo podniesie - i tak już niesamowitą - wytrzymałość urządzenia.

R E K L A M A

Podsumowanie

Pora podsumować. Jak dotąd, posiadanie super wytrzymałego telefonu wiązało się ze sporymi wyrzeczeniami. Byliśmy skazani na proste konstrukcje z marnym aparatem, pozbawione możliwości instalowania aplikacji czy GPS. Jeśli smartfon - to prosty i tani, o słabych osiągach. O LTE czy ośmiu rdzeniach mogliśmy jedynie pomarzyć. Na przeciwnym biegunie mieliśmy wzmocnione, "prawdziwe" smartfony, które zwykle były dość drogie.

myPhone Hammer AXE wpasował się w rynkową lukę. Nie jest superwydajnym, multimedialnym smartfonem, ale daje wystarczająco szerokie możliwości. Ma GPS, NFC, przyzwoity aparat fotograficzny i niezły wyświetlacz, oferując przy tym dość dobrą wydajność sprzętową.


Wideorecenzja myPhone Hammer AXE
wideo: mGSM.pl przez YouTube

Przy tych wszystkich zaletach, zachował wytrzymałość na poziomie najprostszych, wyczynowych słuchawek. Da się go zniszczyć, ale trzeba się naprawdę mocno postarać. Raczej trudno o uszkodzenie telefonu w przypadkowy sposób - a na pewno jest to zdecydowanie mniej prawdopodobnie, niż przy korzystaniu z klasycznego smartfonu.

Jakieś minusy? Producent powinien dopracować interfejs, a także dołączyć lepsze słuchawki - zwłaszcza, gdy telefon wymaga specyficznego wtyku. Przydałoby się jeszcze wytrzymalsze szkło wyświetlacza, a także nieco większa pojemność pamięci lub możliwość obsługi kart do 128 GB. Mimo to - polecam - ale pamiętajcie, mówimy o modelu Hammer AXE LTE. Wersję 3G polecam tylko mniej wymagającym użytkownikom...

Mat. własny

O autorze
adam-lukowski.jpg
Adam Łukowski

Od 25 lat w branży nowoczesnych technologii. Pamięta pierwsze komórki i początki mobilnego internetu, ma za sobą również pracę w poczytnych czasopismach. Od początku istnienia mGSM.pl dostarcza aktualności i recenzuje urządzenia, korzystając z wiedzy i nabytego przez lata doświadczenia.

Artykułów: 16671

Ten artykuł skomentowano już 10 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
Zobacz wszystkie opinie
icon up
58,8% 
icon down
 5,9% 
icon unknown opinion
 35,3% 
Default user logo
Jabol

Opinia neutralna

A ja mam hammera juz 7 miesiecy i powiem tak...jesli chodzi o obsluge telefon chodzivbez zarzutu jednak w moim prz przypadku problemem sa gumowe oslony z ktorych nie zostalo juz nic...odkleily sie tak poprostu podczas wyciagania tel z kieszeni i jak odkleil sie kawalek tej cienkiej przy wyswietlaczu tak pozniej poszlo wszystko gora dol boki...tragedia jsk na telefon za te pieniadze kiepska sprawa..
.centertel.pl | 28.12.2016, 20:12
R E K L A M A
Default user logo
koneser

Opinia neutralna

mam LTE od 8-m-cy jest spoko ale ma kilka wad:
-szkło obiektywu tył -rysy, fatalna trwałość
-zbyt duży i ciężki w stosunku do wielkości wyświetlacza
-osłona gumowa obudowy wyciera się zbyt szybko
-stary system androida
-nieporęczne przyciski na bokach obudowy
-ekran bez osłony też się rysuje
Reszta niezła, smiga spoko,nie zwiesza się,cena adekwatna do parametrów.
.neoplus.adsl.tpnet.pl | 03.09.2016, 22:09
Default user logo
alex

Opinia neutralna

OBIEKTYW APARATU mimo krótkiej i delikatnej eksploatacji (dwa miesiące )jest już porysowany. POWAŻNY PROBLEM.
ODDAM NA GWARANCJI CHOĆ ZNAJĄC STOSUNEK SERWISÓW TO PEWNIE POWIEDZĄ " WINA EKSPLOATACJI.
Napiszę niedługo jaki efekt.
Podobno to ich wada.
.neoplus.adsl.tpnet.pl | 14.02.2016, 22:02
R E K L A M A
Default user logo
RhnHd

Opinia negatywna

Telefon został wykorzystany do zrobienia dosłownie 30sekundowego filmiku w wodzie ... i to było tyle. Następnego dnia padła możliwość korzystania z internetu, dotyk zaczął szaleć i włączać/wyłączać apki, nawet niedotykany.
Po 4 dniach połączenie z wifi stało się raz możliwe, a drugi raz nie, mimo ikon wifi i zasiegu lte wiodcznych na full.
Telefon sam zakańcza rozmowy i restartuje się. Wystarczyło mu 30 sekund w wodzie .... tragedia.
.dynamic.gprs.plus.pl | 10.01.2016, 16:01
Default user logo
biggers

Opinia pozytywna

Właśnie zamówiłem tego młota i czekam na przesyłkę, ale zanim to zrobiłem zadałem pytanie do serwisu Myphona co z baterią. Okazało się że serwis bez problemu ją wymieni :)
.42.17.197 | 09.01.2016, 22:01
Default user logo
Azawakh

Opinia pozytywna

Mój Hammer Axe LTE jest że mną już trzeci tydzień i moja ocena nadal jest pozytywna chociaż aplikacja do aktualizacji oprogramowania nie działa prawidłowo a gesty ekranowe działają lepiej na oficjalnym launcherze od myPhone. Na innych nakładkach (np Smart Launcher 3 Pro) jest z tym bardzo różnie - raz załapią innym razem trzeba używać przycisku Power. Mimo to mój Hammer Axe jest używany przeze mnie w studzienkach wodomierzowej oraz piwnicach i pracy na dworze w różnych warunkach atmosferycznych. Dzięki normie IP68 nie boję się go zalać wodą co przy wymianach wodomierzy i pracy na instalacjach wodomierzowych jest normą. To bardzo dobry smartfon w sensownej cenie i warto go rozważyć szukając odpornego telefonu do prac w trudnych warunkach.
.play-internet.pl | 26.09.2015, 14:09
Default user logo
elena

Opinia pozytywna

Bardzo fajny test, myślę że będzie idealny na zimę, na narty, czy deskę, śnieg i upadki przeżyje bez problemu.
.cg-dialup.net | 23.09.2015, 13:09
R E K L A M A
Default user logo
szymon

Opinia pozytywna

Nic dodać, nic ująć. Ogólnie zbiera bardzo dobre recenzje. Sam mam go od tygodnia i nie żałuję zakupu, pracuję w warsztacie samochodowym i muszę mieć odporny sprzęt, który nie rozwali mi się przy pierwszym upadku. Gry chodzą płynnie, a aparat robi fajne, ostre zdjęcia.
.187.251.3 | 22.09.2015, 14:09
Default user logo
Azawakh

Opinia pozytywna

Użytkuję Hammera Axe LTE od tygodnia i muszę powiedzieć, że to bardzo ciekawe i sympatyczne urządzanie. Jest szybki i mocny oraz posiada dobry wyświetlacz ci jest tylko na plus. Jednak kiepsko wypada obsługa gestów ekranowych, które albo działają albo nie i żyją własnym życiem. To powinien myPhone poprawić albo zupełnie z tego rozwiązania zrezygnować. Mimo to polubiłem Hammera Axe LTE i myślę, że będę z niego zadowolony.
.play-internet.pl | 10.09.2015, 12:09
Default user logo
Azawakh

Opinia neutralna

No i po przeczytaniu Adamie Twojej recenzji zakupiłem Hammera Axe w wersji LTE. Po naładowaniu zacznę jego testy. Póki co mogę powiedzieć, że to kawał potężnego sprzętu. Jest ciężki, spory i grubaśny czyli jest zaprzeczeniem dzisiejszych trendów dążących do stworzenia jak najcieńszego smartphona. Mimo to ma swoją klasę i może się podobać szczególnie wersja czarno - pomarańczowa. Mam nadzieję, że będzie dobbrym następca Galaxy S3 obutegow pancerne etui Lifeproof. Brakuje mi jakiejkolwiej folii lub szkła hartowanego na wyświetlacz, które jeszcze lepiej zabezpieczyłoby wyświetlacz przes uszkodzeniami.
.telesim.com.pl | 06.09.2015, 00:09


mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies