Opakowanie i akcesoria
W niewielkim pudełku, które mocno podkreśla logo marki i obiecuje trzydniowy czas pracy urządzenia, znalazł się zestaw akcesoriów obejmujący ładowarkę sieciową (5V-3A/9V-2A/12V-1,5A), kabel USB-USB-C oraz szpilkę do otwierania tacki na karty SIM i trochę papierów.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Oprócz wymienionych akcesoriów w zestawie znalazło się transparentne, silikonowe etui, które nie tylko zabezpiecza urządzenie, ale pozwala też zadbać o jego estetykę - obudowa przyciąga odciski palców i zabrudzenia, a dzięki etui staje się to mniej uciążliwe.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Budowa i ekran
Motorola na dobre odeszła od swojego charakterystycznego designu - zwłaszcza w kwestii wyglądu modułu aparatu na tylnym panelu. W swoich ostatnich modelach wykorzystuje najnowsze trendy, obficie obdarowując nimi i modele z serii G8, i modele z serii One. MOTO G8 Power z frontu wygląda jak model One Vision, a od tyłu przywodzi na myśl Motorolę One Macro. W jego obudowie dominuje plastik, kształty są zaoblone, a całość poręczna i przyjazna w obsłudze. Warto dodać, że smartfon nie należy do najcieńszych i najlżejszych - ważny niemal 200 gramów, ale w sumie jest to uzasadnione i rozmiarem telefonu, i pojemnością baterii. MOTO G8 Power ma też hydrofobową osłonę, chroniąca telefon przed zachlapaniem - dodajmy w tym miejscu, że to dość niski standard pyło- i wodoodporności IP52.
Motorola nie oszczędzała na ekranie - mamy tu duży, 6,36-calowy wyświetlacz z zaokrąglonymi narożnikami, który oferuje rozdzielczość Full HD+. Daje to gęstość upakowania pikseli na poziomie 400 ppi, nie ma więc podstaw, by narzekać na ostrość obrazu i czytelność nawet drobnych tekstów. Smartfon nie rozczaruje też pod względem kolorów czy jasności - w tym ostatnim przypadku pewne trudności z dojrzeniem obrazu będziemy mieć tylko w bezpośrednim słońcu. Oczywiście pod względem kolorystyki - zwłaszcza głębi czerni - i kontrastu ustępuje panelom AMOLED-owym, ale w swojej półce cenowej wyświetlacz MOTO G8 Power można zaliczyć w poczet plusów.
W lewym górnym narożniku znalazł się otwór mieszczący frontowy aparat - nie jest ani wybitnie duży, ani wybitnie mały. Zazwyczaj nie rzuca się w oczy i nie przeszkadza podczas korzystania z telefonu - i jest, według mnie, znacznie mniej inwazyjny niż jakikolwiek notch. Minusem ekranu jest co najwyżej to, że może być niewielki problem podczas korzystania z telefonu nosząc okulary z polaryzacją - w poziomej orientacji obraz zauważalnie ciemnieje.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Ekran otaczają średniej grubości ramki - wyświetlacz zajmuje około 85% frontowego panelu. Na głównej ramce zauważymy szczelinę głośnika rozmów - i to w zasadzie wszystkie elementy, które znalazły się na frontowym panelu poza obszarem ekranu. Trochę brakuje mi diody powiadomień, ale muszę przyznać, że funkcja Moto Display (coś jak Always on Display) spisuje się tu naprawdę dobrze. Ekran aktywuje się przy powiadomieniach (oraz po wykryciu poruszenia telefonu), wyświetlając zegar, datę, stan naładowania baterii oraz ikony aplikacji.
Tylny panel wykonany jest z plastiku, ma niebieski kolor (model w kolorze Capri Blue, jest jeszcze wersja Smoke Black) i ciekawe wykończenie - metaliczny wzór 3D w postaci pasków. Ma też tendencję do przyciągania zabrudzeń i odcisków palców - dobrze, że w zestawie znalazło się etui, które pomoże zadbać o estetykę urządzenia. Powróćmy jednak do plecków urządzenia - umieszczono na nim poczwórny aparat wraz z diodą doświetlającą, który wygląda schludnie i elegancko, a na dodatek niemal nie wystaje ponad powierzchnię panelu. Jest tu też okrągły, centralnie umieszczony skaner linii papilarnych z logo Motoroli oraz nadrukowane w dolnej części oznaczenia i certyfikacje. Sam czytnik spisuje się zadowalająco, choć nie jest tak szybki i dokładny jak skanery w smartfonach Huawei. Umiarkowanie szybko odblokowuje ekranu i odczytuje poprawnie odcisk palca w ok. 80% skanów. I trzeba dobrze wcelować palcem w skaner - inaczej nie odblokujemy ekranu. Dodam też, że skaner odcisków palców jest jedynym zabezpieczeniem biometrycznym - nie znajdziecie tu funkcji rozpoznawania twarzy.
Krawędź telefonu nie została zbyt dobrze dopracowana przez producenta. Minusem są przede wszystkim dość ostre krawędzie w miejscach, gdzie ramka łączy się z ekranem oraz z tylnym panelem. Ostra granica jest wyraźnie wyczuwalna, czuć ją też, gdy trzymamy smartfon w dłoni. Oczywiście ubranie smartfonu w etui z zestawu pozwala zapomnieć o tej niedoróbce, ale pewne rozczarowanie pozostaje, zwłaszcza że w Moto G8 Plus czy Motorolach z serii One ramka była idealnie spasowana z obudową.
Na górnej krawędzi umieszczono uniwersalne gniazdo słuchawkowe mini-jack 3,5 mm oraz otwór mikrofonu, z kolei na dolnej znalazł się otwór mikrofonu, port USB-C oraz głośnik zewnętrzny, stanowiący główny element systemu stereo. Po prawej stronie producent umieścił fizyczne przyciski do regulacji głośności oraz włącznik/blokadę ekranu. Na lewej krawędzi znalazła się wyłącznie tacka na karty SIM i microSD. To rozwiązanie hybrydowe, mieszczące albo dwie karty nanoSIM, albo jedną kartę SIM i nośnik pamięci.
Materiał własny























Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!