LG Optimus L9
Recenzja

Opublikowane:

Gadaj do aparatu

Odsłuchaj artykuł

Duży wyświetlacz, dwurdzeniowy procesor, kilka gadżetów oraz wygląd, który może się podobać. A wszystko to w bardzo rozsądnej cenie. To główne zalety największego smartfonu z rodziny L, którą w tym roku promuje koncern LG.

Największy i najszybszy z rodziny, wyposażony w kilka gadżetów, jak opcja głosowego robienia zdjęć lub elektroniczny tłumacz sprzężony z aparatem.

Ponieważ opisywaliśmy już mniejsze modele z serii L, nie będę się zbytnio rozwodził nad wyglądem i jego budową. Prostokątny kształt z lekko zaoblonymi bokami tylnego panelu może się podobać. Materiały i spasowanie są solidne. Trzeba tylko dobrze podociskać zaczepy bardzo cienkiej tylnej klapki, tak aby starannie przylegała do obudowy, gdy zainstalujemy kartę SIM.

Obserwuj nas w Google News Obserwuj
Coś ekstra

Jednak kilku elementów mniejsi bracia nie mają. Zacznę od ekstrasów, czyli bajerów. Po pierwsze - aparat nie ma na obudowie spustu migawki, ale za to jest opcja zrobienia zdjęcia za pomocą komendy głosowej. Po uruchomieniu odpowiedniej opcji w ustawieniach aparatu otrzymamy instrukcję: "Powiedz chiz, smajl, whiski, kimchi lub LG, aby zrobić zdjęcie" (pisownia oryginalna). I to działa - czy powiemy chiz, kimchi, czy też cziz i kimczi (jeżeli ktoś chciał zapisać słowa fonetycznie, to tak powinien to zrobić), aparat po sekundzie zrobi zdjęcie wybranego kadru. Niezły bajer, choć czasami, gdy milczymy, to on usłyszy jakiś dźwięk z otoczenia (niekoniecznie z tych wspomnianych) i zrobi za nas fotkę.

Kolejny - to aplikacja Quick Translator, która może się przydać głównie podczas podróży zagranicznych. Posłużę się przykładem restauracji i menu w języku, niech będzie, koreańskim. Uruchamiamy aplikację, ta odpala aparat, kadrujemy intrygującą nas pozycję na liście dań. Aparat wycina ciąg słów i po chwili otrzymujemy tłumaczenie na znany nam język.

Dwie uwagi: pierwsza czasami tłumaczenie bywa dość zabawne, druga związana jest z faktem, że informacje pobierane są z sieci, a jak wiadomo - dane w roa­mingu mogą sporo kosztować. Wart więc wybrać knajpę z dostępem do Wi-Fi.

Więcej, czyli lepiej

L9 ma największy wyświetlacz z całej rodziny. Jego przekątna wynosi 4,7 cala, a rozdzielczość 540x960 pikseli. Wykonany w technologii IPS sprawuje się bardzo dobrze. Jasność, szerokie kąty widzenia oraz odwzorowanie kolorów - to jego mocne strony. Najlepszy z rodziny jest też procesor - dwurdzeniowy TI OMAP 4430 pracujący z częstotliwością 1 GHz, wspomagany 1 GB pamięci RAM.

Oba elementy współpracują ze sobą bardzo dobrze i wyświetlane animacje menu i ikony wyglądają dobrze, a działanie systemu jest płynne. Przykładem mogą być efekty przewijania ekranu głównego - możemy wybierać spośród sześciu efektów (np. bryza, akordeon, karuzela) i w każdym z nich przechodzenie między pulpitami jest płynne i wygląda efektownie.

Wracając na chwilę do rozmiarów ekranu - dzięki nim bez problemu można wykorzystywać klawiaturę ekranową, nawet w orientacji pionowej. Ciekawostką jest to, że moż­na ją przesunąć bliżej lewej lub prawej krawędzi ekranu, choć wówczas ekran ulega niewielkiemu zmniejszeniu.

Na pokładzie nie brakuje też aparatu z matrycą 5 megapikseli, autofocusem oraz lampą doświetlającą. Zdjęcia wychodzą jak na aparat tej klasy przystało. Mamy też szereg dostępnych ustawień i dodatków. Niektóre z nich potrafią zaskoczyć i to niekoniecznie pozytywnie - przy robieniu zdjęć seryjnych lub panoramicznych wykonamy zdjęcia tylko w rozdzielczości VGA. Aparatem nagramy też sekwencje wideo i to w rozdzielczości 1920x1080 pikseli, z prędkością 30 klatek na sekundę.

Jest również cała gama modułów komunikacyjnych - HSPA (14,4/5,7 Mbs), Wi-Fi b/g/n, Bluetooth 3.0, GPS, NFC.

Android z bonusami

Swift L9 pracuje pod kontrolą systemu Android 4.0.4, z nakładką Optimus UI 3.0. Mamy zatem do dyspozycji wszystkie dobra systemu Google i dodatki od producenta. Jedną z najfajniejszych jest aplikacja Quickmemo. Dzięki niej możemy robić ręczne notatki na ekranie niemalże w dowolnym momencie i dowolnej aplikacji, o ile widzimy górny pasek systemowy (ten z zasięgiem, stanem baterii, godziną itp.). Po jego rozsunięciu widzimy "włącznik" Quickmemo (o ile tak jest w ustawieniach) i po jego naciśnięciu możemy np. zanotować dyktowany nam podczas rozmowy telefonicznej numer telefonu. Innym razem robimy zrzut ekranu mapy, zaznaczamy miejsce spotkania i wysyłamy znajomym MMS-em lub pocztą elektroniczną. Możliwości jest bez liku.

Wszystkie te komponenty zasila bateria o pojemności 2150 mAh z technologią SiO+, a to sprawia, że nawet przy dużym obciążaniu smartfonu zadaniami bezproblemowo wytrzymamy bez ładowarki cały dzień. Przy standardowym wykorzystaniu ładować będziemy co dwa, trzy dni. Do tego czas ładowania wynosi tylko 2 godziny. Na koniec najlepsze - cena waha się od 1300 do 1500 złotych. W tym przedziale cenowym chyba nie ma konkurencji.

Artykuł pochodzi z numeru 01.2013 miesięcznika Mobile Internet

avatar_empty.gif
Opublikowane:
Autor: Paweł Polimirski
Ten artykuł skomentowano już 3 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!

R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
0,0% 
icon down
 0,0% 
icon unknown opinion
 100,0% 
Default user logo
perry

Opinia neutralna

Drodzy Czytelnicy, jak zauważyliście to jest artykuł ze stycznia br, tak samo jest z cenami. Na początku roku takie ceny były, natomiast teraz jest inaczej i można już taki telefon dostać nawet za 500 zł używany, a nówka za 600 zł.
.play-internet.pl | 23.08.2013, 10:08

R E K L A M A
Default user logo
Best Aó WW

Opinia neutralna

1300/1500zł? W tej cenie można xperię Z wyrwać... lg l9 za 750 nówkę się kupi a używanego nawet za 600zł ;)
.neoplus.adsl.tpnet.pl | 19.08.2013, 15:08
Default user logo
Seba

Opinia neutralna

1300-1500 ? Drogo. Jednak za taką cenę wolę moją Xperie S
.slupsk.vectranet.pl | 19.08.2013, 15:08

R E K L A M A


Ostatnio przeglądane

mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies