Budowa i ekran
Jak to pięknie napisał producent, G7 jest wyrazem nowej wizji designu, w której każdy szczegół został zaprojektowany z myślą o jeszcze lepszych wrażeniach estetycznych oraz wygodzie użytkowania. I faktycznie, estetyka jest tu na wysokim poziomie, na dodatek G7 ma (w testowanym modelu) jeden z najlepiej wyglądających kolorów obudowy - złoty (dostępne kolory to Horizon Gold, Moonlight Silver i Space Grey). To oczywiście rzecz gustu, ale na zgrabnych, metalowych obudowach moim zdaniem kolor ten prezentuje się najlepiej. Sznytu dodają tu wyszlifowane krawędzie. Smartfon ma smukłą budowę - zaledwie 7,6 mm grubości - i w zasadzie jest to rozmiar na granicy ergonomii. Zbyt chude urządzenia po prostu niezbyt wygodnie leżą w dłoni. W przypadku Ascend G7 dochodzą jeszcze słuszne wymiary urządzenia, w końcu 5,5-calowy ekran wymaga nieco zabudowy. Niemniej, jak już napisałam, są to wymiary na krawędzi ergonomii, a ręka dość szybko przyzwyczaja się do nowego kształtu.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Smartfon ma prostokątny kształt z zaokrąglonymi rogami. Jego front zajmuje wyświetlacz, nad którym zamieszczono głośnik telefonu z diodą powiadomień, kamerę i czujniki. Ramka pod wyświetlaczem przyda się co najwyżej do lepszego uchwytu telefonu - nie ma tu dotykowych, systemowych przycisków, tylko ich wirtualne odpowiedniki na ekranie. Na tylnym panelu, łączącym metalową obudowę z plastikowymi wstawkami, znajdziemy obiektyw aparatu z mikrofonem i diodą doświetlającą (są umieszczone trochę za blisko krawędzi, przez co może się zdarzyć, że przypadkiem sfotografujemy kawałek palca) oraz otwór głośnika zewnętrznego - oraz logo producenta i oznaczenie CE.
Pozostałe elementy designu urządzenia są równie minimalistyczne. Ilość portów i gniazd została ograniczona do minimum i rozlokowana w następującej konfiguracji: na górnej krawędzi znalazł się port mini-jack 3,5 mm, na dolnej port microUSB i otwór mikrofonu, z kolei po prawej stronie przyciski do regulacji głośności i blokada/włącznik telefonu (dość płytkie, po założeniu etui dość trudno z nich korzystać) oraz dwie wysuwane tacki (trzeba użyć załączonego w opakowaniu narzędzia lub spinacza) - jedna na kartę pamięci, druga na kartę SIM w standardzie micro. Mamy tu obudowę typu unibody, co wyklucza wymianę baterii przez użytkownika.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Ekran o przekątnej 5,5 cala oferuje rozdzielczość 1280x720 pikseli, co daje upakowanie pikseli na poziomie 267 ppi. Choć konkurencyjne modele z analogicznej półki cenowej do takich rozmiarów wyświetlacza stosują rozdzielczość full HD, to nie mogę powiedzieć, by Ascend G7 zostawał daleko w tyle. Drobne czcionki na stronach WWW są czytelne, a zdjęcia i filmy wyglądają lepiej niż przyzwoicie. Pikselizacja na pewno nie będzie widoczna z odległości 30-40 centymetrów, tj. odległości, w jakiej zazwyczaj patrzymy na ekran telefonu. Poza tym wyświetlacz jest jasny, ma świetne kąty widzenia i pokrywa go warstwa wzmocnionego szkła. Jedynym minusem może być korzystanie z telefonu na zewnątrz, w słońcu - ekran tak odbija wszystko z otoczenia, że świetnie sprawdzi się w roli lusterka. Dotyk działa bez zarzutów, a obsługę urządzenia ułatwia m.in. tryb obsługi w rękawiczkach oraz możliwość obsługi jedną ręką (funkcje te znaleźć można w menu Ustawień, w zakładce Inteligentna pomoc).
Mat. własny














Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!