R E K L A M A

HTC U12 Life Dual SIM
Testy

Opublikowane:
Autor: Jolanta Szczepaniak

Budżetowa wersja flagowego HTC U12+

Opakowanie i akcesoria

HTC wraz z modelem U12 Life dodaje ładowarkę sieciową (5 V/2 A), kabel USB, trochę papierów, szpilkę do otwierania tacki na karty SIM/microSD oraz douszne słuchawki z przyciskiem do rozmów i regulacją głośności.


Budowa i ekran

Nie można powiedzieć, by smartfon należał do ułomków. Jest dość duży, ale zachowuje odpowiednią poręczność. Jego obudowa została wykonana z tworzywa sztucznego o błyszczącym wykończeniu, z wklęsłymi prążkami na tylnym panelu. Uwagę zwraca świetny ekran z delikatnie zaokrąglonymi rogami. Szkoda, że zabrakło tu wodoodporności - HTC U11 Life mógł pochwalić się IP67, podczas gdy jego następca jest mniej odporny na zamoczenie. Co prawda producent twierdzi, że U12 Life jest odporny na zachlapanie, ale nie ma standardu, by to potwierdzić. Brakuje też wrażenia, że trzymamy w ręku smartfon z wyższej półki - takie wrażenie daje na przykład Nokia 7.1, przy której HTC U12 Life sprawia wrażenie sporego plastikowego gadżetu.


Frontowa część urządzenia zdominowana została przez 6-calowy ekran o proporcjach 18:9. Ale producent nie silił się tu na dostosowanie designu do bezramkowej mody. Wyświetlacz zajmuje około 77,7% frontowego panelu i otaczają go spore, jak na dzisiejsze trendy, ramki. Na plus przemawia z kolei brak wycięcia w ekranie. Bez notcha U12 Life niemal zachowuje symetrię - niemal, bowiem dolna ramka jest zauważalnie szersza od górnej. Do wyświetlacza nie mam większych uwag. Przy rozdzielczości Full HD+ daje dobrą ostrość i wysokie upakowanie pikseli na cal (401 ppi), nie mam też uwag do kolorów, kątów wiedzenia czy dotyku. W ustawieniach można dodatkowo zmienić temperaturę barw, choć nie przewidziano bardziej zaawansowanego wpływania na parametry wyświetlanego obrazu. Jasność maksymalna ekranu mogłaby być nieco wyższa, a automatyczny dobór poziomu jasności inteligentniejszy (każda ręczna zmiana poziomu jasności wyłącza tryb automatyczny, zamiast go dostosować do preferencji użytkownika). Brak też filtru światła niebieskiego, czyli trybu czytania. Mam też wrażenie, że ekran jest nieco zbyt czuły na dotyk - samo trzymanie smartfona w dłoni i przesuwanie palcem po krawędziach powodowało przypadkowe otwieranie aplikacji. Pod kątem osób noszących okulary z polaryzacją dodam, że w poziomej orientacji wyświetlany obraz zauważalnie ciemnieje.

Dolna ramka nie ma żadnych dodatkowych funkcji, nie mieści skanera odcisków palców czy dotykowych pól. Na górnej jest już bardziej tłoczno. Jest tu głośnik rozmów (który wspiera głośnik zewnętrzny w celu zapewnienia efektu stereo), dioda powiadomień, czujniki, frontowy aparat oraz dioda doświetlająca. Na ekranie nie ma żadnej fabrycznie naklejonej folii, ale nie zauważyłam, by po całym okresie testowania na szklanej powierzchni pojawiły się rysy.


Tylny panel zdecydowanie przyciąga wzrok. Wykonany jest z tworzywa - w materiałach marketingowych producent odwołuje się do akrylowego szkła na pleckach. Ale nie spodziewajcie się szlachetnego materiału wykonania - chodzi po prostu o pleksi. Część panelu ma gładką, błyszczącą powierzchnię (określane jest to jako Liquid Surface), a na części naniesione zostały subtelne prążki (HTC 3D Ultra Stripes). Wygrawerowane na obudowie paski mają 0,3 milimetra głębokości, są przyjemne w dotyku i nie odbierają smartfonowi blasku. Moim zdaniem wygląda to bardzo dobrze i wyróżnia HTC wśród innych modeli. Choć nie można nie zauważyć, że naśladuje design znany z modeli Pixel. No ale w końcu HTC od dawna współpracuje z Google, więc czemu nie... Na dodatek rzeczone prążki sprawiają, że urządzenie nie jest śliskie i bardzo dobrze trzyma się w dłoni, w mniejszym stopniu widać też na nim zabrudzenia. Dziwi co najwyżej fakt, że prążkowana powierzchnia kończy się poniżej czytnika linii papilarnych - czyli miejsca, gdzie najpewniej pojawi się najwięcej odcisków palców...

Na tylnym panelu znalazł się nieco wystający ponad obudowę moduł z podwójnym aparatem i diodami doświetlającymi - w układzie pionowym, z podwójną diodą rozdzielającą obiektywy (kopia rozwiązania znanego choćby ze smartfonów Apple'a), a także aktywny skaner linii papilarnych i logo producenta. Skaner jest nieco zagłębiony względem obudowy i umieszczony tam, gdzie łatwo dosięgnie go palec wskazujący użytkownika. W działaniu jest bez zarzutów, poprawnie i bez zbędnej zwłoki odblokowuje smartfon. Dodam, że oprócz skanera można jeszcze skorzystać z funkcji Smart Lock, nie ma natomiast rozpoznawania twarzy.


Na krawędziach, stanowiących jedną całość z tylnym panelem, jest poniekąd klasyka. Po lewej stronie mamy tackę na karty SIM (w rozmiarze nano) i microSD - w rozwiązaniu hybrydowym, a na dolnej krawędzi jest otwór mikrofonu, port USB typu C oraz głośnik zewnętrzny (w tandemie z głośnikiem rozmów tworzy system stereo). Po prawej stronie są dobrze wyczuwalne i wygodnie umieszczone przyciski do regulacji głośności oraz blokada ekranu/włącznik telefonu. Pozostaje górna krawędź, na której znalazł się dodatkowy mikrofon oraz gniazdo słuchawkowe.


Materiał własny; czytane: 2587 razy.


Opublikowane:
Autor: Jolanta Szczepaniak

Ten artykuł skomentowano już 1 raz.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 1.
100,0% 
 0,0% 
 0,0% 
Piotr96
Całkiem ciekawy telefon, ale cena 1499zl go zabija. Za 999zl mamy chociażby Asusa Zenfone Max Pro M1 z niemal identyczną specyfikacją, ale o wiele większą baterią. Uważam, że cena dość szybko spadnie. Obecnie w jednym ze sklepów z "x" w nazwie jest w promocji za 1299zł, co już jest znacznie lepszą ofertą. Gdy już jego cena nieco zejdzie w dół będzie ciekawą alternatywą w średniej półce cenowej zdominowanej przez chińskich Xiaomi i Huawei, chociażby z uwagi na bardziej dopracowane oprogramowanie HTC.
.254.9.169 | 03 Jan 2019, 01:01