Honor 10
Recenzja

Opublikowane:

Małe dzieło sztuki

Wraz z Honorem 10 chiński producent po raz kolejny pokazuje, jak powinno robić się smartfony w średnio-wyższej półce cenowej. Atrakcyjny, wydajny, szybki i świetnie wyposażony - jest doskonałą alternatywą dla znacznie droższych flagowców.

Honor 10 to jeden z najbardziej fotogenicznych smartfonów
Honor 10 to jeden z najbardziej fotogenicznych smartfonów Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl

Cztery lata temu po raz pierwszy poznaliśmy markę Honor i z perspektywy czasu decyzja Huawei, by stworzyć tę markę, była jak najbardziej słuszna. Honory są coraz lepsze, coraz atrakcyjniejsze i na dobre zajęły mocną pozycję w średniej półce cenowej. Są rozsądnie wycenione i oferują funkcje faktycznie przydatne dla użytkownika, bez zbędnych bajerów czy nowinek, z których i tak większość z nas nie skorzysta. Te cechy ma oczywiście Honor 10 - najnowszy smartfon w portfolio marki.

Jest godnym następcą Honora 8 i Honora 9 - i podobieństwa do starszych braci są oczywiste. Ale Honor 10 jest też dostosowany do dzisiejszych trendów - ma wyświetlacz o wydłużonych proporcjach, wcięcie ekranu, szklane panele połączone aluminiową ramką, biometryczne zabezpieczenia danych i sztuczną inteligencję, wspierającą pracę aparatu. Cena, biorąc pod uwagę możliwości i specyfikację, również nie wydaje się przesadzona. W dniu premiery producent życzył sobie 1999 złotych za wersję 4/64 GB i 2199 złotych za wersję 4/128 GB. Obecnie tę bardziej pojemną wersję - która jest bohaterem tej recenzji - można kupić za ok. 1900 złotych.


Spis treści



Opakowanie i akcesoria

W zgrabnym, białym pudełku producent umieścił kabel USB-USB-C o długości 1 metra, ładowarkę sieciową Huawei SuperCharge (5V-2A; 4,5V-5A; 5V-4,5A), do tego przezroczyste silikonowe etui i szpilka do wyciągania tacki na karty SIM.

Etui w zestawie to duży plus dla Honora - mimo, że tylny panel jest w nim nieco mniej efektowny. Ale skutecznie zabezpieczy szklane plecki przez uszkodzeniami mechanicznymi.


R E K L A M A

Budowa i ekran

Smartfon jest zgrabny, smukły i elegancki. Z frontu wygląda jak każdy inny smartfon, ale wystarczy spojrzeć na tył - efekt wow gwarantowany :) No dobrze, takie szklane, kolorowe, opalizujące obudowy nie są nowością, ale nie można im odmówić efektowności. W przypadku Honora 10 szkło na pleckach przeszło przez proces, który producent określa jako "Aurora Glass Design". Chodzi o to, że na tylnym panelu naniesiono 15 warstw szkła z kolorowymi filtrami. Daje to świetne refleksy i efekt bajecznie mieniącej się obudowy, na której, w zależności od natężenia światła, powierzchnia odbija się w różnych kolorach. Dlaczego ma to znaczenie? W czasach, gdy większość telefonów wygląda praktycznie tak samo, aspekt wizualny może w dużym stopniu wpłynąć na wybór przyszłego smartfonu. Tutaj użytkownik może wybierać na dodatek spośród różnych wersji kolorystycznych. W moje ręce trafił model z obudową w kolorze Phantom Blue, ale jest jeszcze Phantom Green i dwa klasyczne kolory: Midnight Black i Glacier Gray.

Smartfon zasługuje też na plus pod względem ergonomii. Urządzenie, dzięki dobremu wyważeniu i zaokrąglonej obudowie, świetnie leży w dłoni, a wszystkie elementy znajdują się tam, gdzie być powinny i gdzie łatwo do nich sięgnąć palcem. Co najwyżej problemy może sprawiać korzystanie z czytnika linii papilarnych, który zamontowano na wąskiej ramce pod ekranem. Jest niemożliwy do zlokalizowania bez patrzenia ze względu na brak zagłębienia (lub uwypuklenia) tego elementu względem powierzchni frontowego panelu. Ale może to kwestia przyzwyczajenia.


Trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia do 5,84-calowego ekranu. Ma on wydłużone proporcje i rozdzielczość 2280x1080 pikseli - w sumie oferuje gęstość upakowania pikseli na poziomie przekraczającym 400 ppi - a to wartość zdecydowanie wystarczająca dla zagwarantowania ostrego, czytelnego i wyraźnego obrazu. Ekran został wykonany w technologii IPS LCD, ale nie mam zastrzeżeń do kolorów (można je wyregulować w ustawieniach, zmienić tryb koloru i temperaturę barwową) czy głębi czerni. Na dodatek ekran jest wystarczająco jasny, by bez problemu obsługiwać telefon nawet w pełnym słońcu. Dodam jeszcze, że fabrycznie na ekranie jest naklejona folia, która stanowi dobre zabezpieczenie ekranu przez uszkodzeniami.

Czas przejść do czegoś, czego jedni nienawidzą, a innym jest obojętne - wcięcie ekranu, czyli notch. Charakterystyczną cechą panelu w modelu Honor 10 jest niewielkie, wąskie wcięcie ekranu w górnej, centralnej części. wcięcie mieści głośnik rozmów, czujniki i frontowy aparat. Nie zabrakło diody powiadomień - jest ona bardzo subtelna i łatwo ją przeoczyć. Jeśli komuś notch strasznie przeszkadza - albo chcemy uruchomić aplikacje, które nie są kompatybilne z wyciętym ekranem, możemy zdezaktywować wcięcie w ustawieniach Wyświetlacza - wtedy obszar po jego prawej i lewej stronie zostanie zaciemniony, a ekran zyska symetryczny kształt.


Zaokrąglony na krawędziach wyświetlacz otaczają niewielkie ramki. Największą grubość ma ramka dolna - prawie centymetr - i to na niej zlokalizowano skaner linii papilarnych. Producenci zwykle przenoszą czytnik na tył, aby maksymalnie wykorzystać przestrzeń na froncie dla wyświetlacza, ale Honor wybrał inną drogę. Co więcej, nie jest to typowy, pojemnościowy skaner połączony z przyciskiem Home - czyli doskonale nam znane pole dotykowe, stanowiące niejako odrębny element pod ekranem czy na pleckach telefonu. Tutaj skaner jest ultradźwiękowy, zlokalizowany pod szkłem, co oznacza, że skanowanie odbywa się w wyznaczonym miejscu na powierzchni szkła, zaś samo pole do skanowana jest równe, pozbawione krawędzi. Jak to się sprawdza? Na pewno działa wolniej i mniej dokładnie od dotychczasowych skanerów w modelach Huawei/Honor, które nie raz chwaliłam za precyzję i szybkość działania. Brak krawędzi sprawia, że nie ma szans, by trafić w obszar skanowania bez patrzenia, na dodatek jest dość mały. Pod względem dokładności i szybkości reakcji skaner jest po prostu akceptowalny. Nie zawsze odblokowuje ekran za pierwszym razem, czasem wymaga wielokrotnego powtórzenia, bardzo długo trwa samo zarejestrowanie odcisku. Na plus przemawia to, że skaner zadziała, gdy użytkownik ma lekko mokry lub spocony palec - z czym średnio radzą sobie pojemnościowe czytniki. Jest to oczywiście skaner aktywny, nie trzeba wybudzać ekranu by rozpocząć biometryczne rozpoznanie palca.


Frontowy i tylny panel spaja metalowa ramka w kolorze niebieskim. Na dolnej krawędzi znalazło się też gniazdo słuchawkowe - niby mała rzecz, ale dla wielu osób bardzo ważna - zwłaszcza biorąc pod uwagę obecne trendy panujące wśród flagowców.Jest tu też pojedynczy głośnik, otwór mikrofonu oraz port USB-C do ładowania urządzenia i transferu danych. Na lewej krawędzi znalazła się wysuwana tacka, mieszcząca dwie karty SIM w rozmiarze nano, na prawej zaś fizyczne przyciski do regulacji głośności oraz włącznik/blokadę ekranu. Górna krawędź to miejsce dla dodatkowego mikrofonu oraz portu podczerwieni - nieczęsto spotykanego elementu we współczesnych smartfonach.

Pora przejść na tyły - szklany panel mieści podwójny aparat w poziomym układzie, wraz z diodą doświetlającą, a także nadrukowane logo, certyfikacje oraz informację o sztucznej inteligencji. Aparat nieco sterczy ponad obudowę - szkoda, ze producent nie zdołał go zamontować nieco głębiej. Ale gdy umieścimy smartfon w etui, różnica poziomów się niweluje. Niestety obudowa nie została wzmocniona w taki sposób, by zapełnić pyło- i wodoszczelność, warto więc zapakować urządzenie w etui i uważać na nie na basenie czy na plaży... Gdyby jeszcze się do czegoś przyczepić, to smartfon pozbawiony etui jest nieco śliski, a szklany panel bardzo łatwo łapie odciski palców.


R E K L A M A

System i aplikacje

Smartfon działa pod kontrolą Androida w wersji 8.1 Oreo - najnowszej obecnie dostępnej na rynku. Oczywiście nie zabrakło tu nakładki dostarczonej przez Huawei - EMUI w wersji 8.0. Jest ona estetyczna, łatwa w nawigacji i z każdą wersją coraz lepiej dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. Udostępnia takie funkcje jak wybór interfejsu a'la iPhone - ze wszystkimi aplikacjami instalowanymi na pulpicie lub bardziej Androidowej wersji z menu aplikacji, tryb ochrony oczu, funkcję rozpoznawania twarzy, prosty tryb ekranu, obsługę motywów, nawigowanie po systemie poprzez wirtualne przyciski, wirtualny pasek lub pasek wbudowany w skaner linii papilarnych, aplikację bliźniaczą, obsługę gestów... Naprawdę jest tego co niemiara.


O ile jestem zadowolona z pracy systemu i nakładki, która jest przyjazna, estetyczna i wnosi spora funkcjonalność, to zdecydowanie nie podoba mi się nadmiar preinstalowanych aplikacji zewnętrznych producentów, w tym dema gier (m.in. "Dragon Mania", "Disney Kingdoms" i "Assassins Creed: Unity"). Sporo aplikacji dostarczonych przez Huawei/Honor dubluje funkcjonalność softu dostarczanego przez Google wraz z Androidem - mamy tu na przykład sklep Google Play oraz App Gallery, dwie aplikacje do tłumaczenia, dwie przeglądarki zdjęć... Niestety duplikatów nie da się odinstalować. Ale są też aplikacje, których obecność jest zdecydowaną zaletą. Inteligentny pilot robi użytek z portu podczerwieni i umożliwia sterowanie cała masą urządzeń, a Menedżer telefonu z jednego miejsca umożliwia zarządzanie systemem, czyszczenie plików i skanowanie antywirusowe.


R E K L A M A

Dźwięk

Dźwięk z pojedynczego głośnika nie jest wybitny, dostatecznie głośny żeby nie przegapić dzwonków, ale mocno tracący na jakości w wyższej skali głośności. Głośnik umieszczony jest na dolnej krawędzi, łatwo go zagłuszyć podczas trzymania urządzenia w dłoni i dość szybko odczujemy zniekształcenia, gdy zwiększymy głośność. Ale do oglądania seriali czy filmów na YouTube'ie w zupełności wystarczy. Nie zapomnijmy, że Honor 10 dysponuje gniazdem słuchawkowym, dzięki czemu możemy korzystać z ulubionych słuchawek. A jakość dźwięku przy korzystaniu z zestawu słuchawkowego można dodatkowo poprawić dzięki ustawieniom Huawei Histen.


Honor 10 nie ma radia FM, jest za to firmowy odtwarzacz muzyki - estetyczny, przyjazny i zapewniający podstawową funkcjonalność w zakresie sortowania i odtwarzania utworów.


R E K L A M A

Zdjęcia i wideo

Dla wielu użytkowników to aparat jest najważniejszym parametrem, jakim kierują się przy wyborze smartfona. A że nie każdy jest mistrzem fotografii, tutaj największe znaczenie ma działanie trybu automatycznego. Znam niewiele osób, które faktycznie dłubią w ustawieniach kadru i trybie manualnym wykonując zdjęcia smartfonem - większość oczekuje, że odpowiednią ostrość i parametry dobierze oprogramowanie aparatu. W Honorze 10 proces ten wspiera dodatkowo sztuczna inteligencja - stosowny przycisk znajduje się na głównym ekranie aplikacji aparatu. Producent opisuje, że ze wsparciem AI Honor 10 może rozpoznać do 22 obiektów i dostosować ustawienia kadru do ponad 500 scenariuszy.

W jaki sposób działa? W teorii - przede wszystkim automatycznie analizuje fotografowaną scenę i odpowiednio dobiera parametry zdjęć - czasem ogranicza się to do podbicia kolorów i kontrastu, odpalenia HDR, innym razem dodaje efekt bokeh (gdy fotografowani są ludzie), czasem uwypukla pewne elementy kadru nie wpływając na resztę zdjęcia - gdy rozpozna kilka elementów na zdjęciu, jest w stanie dopasować ustawienia oddzielnie dla każdego z nich. Jednym słowem - naprawdę działa i jest ciekawym sposobem na osiągnięcie podrasowanych zdjęć. W praktyce AI całkiem mocno modyfikuje zdjęcia i nadaje im wygląd daleki od naturalnego. Zbyt mocno podbija kolory, zwłaszcza zielenie, zbyt mocno wyostrza zdjęcia i stosuje HDR tam, gdzie zdjęcie lepiej wyglądałoby bez niego. Dlatego dobrze, że jednym dotknięciem możemy AI zdezaktywować...

A oto bezpośrednie porównanie zdjęć zrobionych w trybie automatycznych oraz zdjęć z wykorzystaniem AI - zdjęcia w pełnej rozdzielczości można znaleźć w galerii:


Sztuczna inteligencja to oczywiście nie wszystko - najważniejsza jest optyka. Honor 10 ma podwójny aparat (24+16 MP), ale w praktyce tylko jeden obiektyw o jasności f/1.8 odpowiada za zdjęcia - drugi jest monochromatyczny i używany do uzyskania dodatkowych informacji o przetwarzanym obrazie. Obiektywy nie dysponują optyczną stabilizacją obrazu.

Aparat oferuje wiele trybów pracy - tryb profesjonalny, w którym zdjęcia można zapisywać w formacie RAW (z możliwością zmiany ISO, wartości ekspozycji, balansu bieli, czasu otwarcia migawki i pomiaru świata), tryb nocny (naświetlanie trwa ponad 30 sekund, trzeba skorzystać ze statywu), HDR, tryb monochromatyczny, malowanie światłem i filtry kolorystyczne, jest Obiektyw AR, który pozwala nakładać na fotografowane twarze różne efekty i tła, zaawansowany tryb portretowy i tryb przysłony. Dodatkowo dostępny jest tu dwukrotny zoom, nie wpływający na utratę jakości zdjęcia.


A jak jest z jakością zdjęć? Moim zdaniem Honor 10 to doskonały smartfon do fotografii. Najlepiej sprawdza się oczywiście w dobrych warunkach oświetleniowych, kiedy zapewnia szczegółowe zdjęcia, o naturalnych kolorach i dobrej ostrości. Przy słabszym oświetleniu jakość zdjęć pogarsza się - tak jak w przypadku każdego innego smartfona. Można dostrzec szum, na zbliżeniach widać, że detale są nieostre, ale za to Honor potrafi zachować dobre odwzorowanie kolorów. A ze statywem niestraszne mu nawet zdjęcia w nocy - przy wykorzystaniu trybu nocnego.


Jeśli jeszcze nie macie dość, oto jeszcze więcej rezultatów fotografowania:


W porównaniu do głównego aparatu frontowy został mocno okrojony z funkcji - nie uświadczymy tu ani AI, ani autofocusa, ani HDR. Jakość zdjęć jest zupełnie dobra, ale trafią się ujęcia nieostre lub z przepalonymi obszarami. Na uwagę zasługuje wysoka rozdzielczość frontowego aparatu - 24 megapiksele. Jest tu oczywiście tryb upiększania i efekty AR, takie jak filtry, różne mordki, ozdoby, królicze uszy... Ale jest też świetny tryb portretowy, w którym oprogramowanie może odtwarzać różne oświetlenie twarzy, a nawet całkowicie zaciemnić tło. Najsłabiej działa tu efekt rozmytego tła - algorytmy kiepsko radzą sobie z oddzieleniem włosów od tła.

Trzeba też dodać, że frontowy aparat nie służy tylko do robienia selfików - można go też wykorzystać do biometrycznego zabezpieczenia danych. Honor 10 ma bowiem funkcję odblokowania ekranu poprzez rozpoznawanie twarzy. Działa ona bardzo dobrze, a przy aktywnej funkcji "Wybudź urządzenie" wystarczy tylko podnieść telefon i skierować go na twarz - i mamy błyskawicznie odblokowane urządzenie. Rozpoznawanie twarzy działa też w ciemności - tutaj ekran doświetla skanowaną twarz.


Główny aparat umożliwia nagrywanie w maksymalnej rozdzielczości 4K przy 30 klatkach na sekundę. Brak optycznej stabilizacji jest tu pewnym ograniczeniem, ale z rejestrowaniem scenek życia codziennego i rodzinnych wakacji poradzi sobie znakomicie. Oto rezultaty nagrywania wideo:

Honor 10 - przykładowe nagrania wideo
wideo: mGSM.pl przez YouTube

R E K L A M A

Komunikacja

Urządzenie oferuje Bluetooth 4.2, WLAN 802.11b/g/n/ac pracujące w paśmie 2,4 i 5 GHz do tego NFC i nawigacja wspierająca systemy GPS, GLONASS i BDS, która sprawdza się zarówno podczas jazdy samochodem, jak i pieszych wycieczek. Z sieci komórkowych smartfon obsługuje oczywiście sieci 4G i VoLTE - na obu kartach. Zabrakło Radia FM, ale jest coś, czego większość współczesnych smartfonów nie ma - port podczerwieni, który można wykorzystać do sterowania urządzeniami elektrycznymi.

Z fizycznych portów jest tu USB-C to transferu danych i ładowania urządzenia, uniwersalne gniazdo słuchawkowe i tacka mieszcząca dwie karty SIM w rozmiarze nano. Kto czeka na informację o slocie na kartę pamięci, niestety się rozczaruje - w przypadku Honor 10 producent nie przewidział możliwości rozszerzenia pamięci w taki sposób.

Połączenia głosowe

Dźwięk podczas połączeń jest wystarczająco głośny i wyraźny - zarówno ja słyszałam rozmówców znakomicie, tak samo jak rozmówcy mnie. Obsługa dwóch kart SIM jest dużym plusem - mamy tu do czynienia z trybem dual stand-by. W ustawieniach w prosty sposób można wybrac domyślną kartę dla połączeń, wiadomości i transferu danych. Warto dodać, że 4G działa na obydwu kartach SIM i możliwe jest przekierowywanie rozmów między kartami. Smartfon nie udostępnia funkcji nagrywania połączeń głosowych


R E K L A M A

Pamięć i wydajność

Wiemy już, że Honor 10 nie obsługuje zewnętrznych nośników pamięci. Ale w przypadku testowanego modelu, którego wielkość wbudowanej pamięci to 128 GB, brak miejsca nie jest problemem. W praktyce po pierwszym uruchomieniu mamy do dyspozycji 115 GB, a jeśli wykorzystamy tę przestrzeń, zawsze można posiłkować się rozwiązaniami w chmurze.

Smartfon napędza procesor HiSilicon Kirin 970 o taktowaniu 2,3 GHz, który wydajnością odpowiada Qualcommowi Snapdragon 835. Ale jest od niego w kilku aspektach lepszy, choćby z uwagi na obecność NPU (Neural Processing Unit), czyli jednostki odpowiedzialnej za sieci neuronowe i sztuczną inteligencję. Dodajmy do tego grafikę Mali-G72 i 4 GB RAM-u. Całość zapewnia płynne i wydajne działanie nawet podczas grania w najbardziej wymagające tytuły, surfowania po sieci na mocno rozbudowanych stronach internetowych czy pracy w trybie podzielonego ekranu Nie wspominając o wszystkich bardziej "lajtowych" zadaniach, które przed nim postawimy. Przy bardziej intensywnych zastosowaniach potrafi dość mocno się nagrzać - głównie gdy odpalamy na nim benchmarki.


R E K L A M A

Bateria

Czasy pracy nie są jakieś spektakularne. Dobre, ale nie imponujące. Oczywiście damy radę rozładować smartfon w jeden dzień - i taki zazwyczaj osiągałam wynik, wykorzystując smartfon do obsługi dwóch kont mailowych, mediów społecznościowych, godzinnego słuchania muzyki przez Spotify, ze sporadycznym cykaniem zdjęć i mniej więcej godziną oglądania wideo. Wieczorem zostawało mi ok. 15-20% baterii. Oczywiście w bardziej oszczędnym trybie czasy mogą wydłużyć się do 1,5-2 dnia pracy. Nie zapominajmy, że telefon, dzięki sztucznej inteligencji, uczy się sposobu użytkowania smartfonu i dzięki temu może wpływać na lepsze zarządzanie baterią. I weźmy pod uwagę fakt, że podczas fotografowania ta sama sztuczna inteligencja znacząco zwiększa zużycie baterii...

Czasy pracy okazują się typowe dla współczesnych smartfonów, ale Honor 10 ma coś jeszcze w zanadrzu - zachwycająco szybkie ładowanie. Bateria o pojemności 3400 mAh jest naładowana w 100% po 72 minutach - oczywiście przy wykorzystaniu akcesoriów z zestawu. Szkoda tylko, że nie ma tu bezprzewodowego ładowania.

A tak prezentują się szczątkowe pomiary pracy smartfonu:

  • czas pracy z włączonym ekranem (YouTube, 1 karta SIM, aktywny moduł WI-Fi, 50% jasności ekranu) - około 10 godzin;
  • godzina strumieniowania wideo (Chrome, 1 karta SIM, aktywny moduł WI-Fi, 50% jasności ekranu) - 12-13% mniej;
  • godzina odtwarzania wideo z pamięci telefonu (tryb samolotowy, 50% jasności ekranu) - ubytek o 8%;
  • pół godziny korzystania z nawigacji online - 7-8% mniej;
  • pół godziny grania w Real Racing 3 - 9% mniej;
  • wynik w PC Mark battery test - 7 godzin i 53 minuty;
  • 9 godzin w trybie czuwania - 5% baterii mniej.


R E K L A M A

Podsumowanie

Honor 10 to smartfon, który wygląda jak małe dzieło sztuki. Zdecydowanie wyróżnia się na tle smutnych, szarych lub czarnych smartfonów... Rewelacyjny wygląd zawdzięcza czemuś, co Honor nazywa Aurora Glass Design - producent ze swoją niepowtarzalną obudową wysoko umieścił poprzeczkę dla innych producentów. Do tego inteligentny aparat, który trochę zniekształca rzeczywistość, świetny wyświetlacz, wydajne podzespoły i szybkie ładowanie. Oczywiście nie ma smartfonu, który można opisać w samych superlatywach, bo do kilku elementów można się w Honorze 10 przyczepić, ale w ogólnym rozrachunku wychodzi na plus - przede wszystkim za przyzwoitą specyfikację, wygląd i praktyczne funkcje, które oferuje użytkownikom.

Plusy i minusy

Plusy:

  • jeden z najładniejszych smartfonów w średniej półce cenowej
  • szybkie ładowanie
  • Android w wersji 8.1
  • sztuczna inteligencja wspierająca działanie aparatu
  • jakość zdjęć w odpowiednim oświetleniu
  • świetny tryb portretowy frontowego aparatu
  • tylny panel robi wrażenie dzięki Aurora Glass Design
  • parametry i jakość ekranu FullView
  • port podczerwieni
  • 128 GB pamięci wewnętrznej
  • funkcja rozpoznawania twarzy
  • dokładny GPS
  • obsługa dwóch kart SIM
  • gniazdo słuchawkowe
  • wydajność podzespołów
  • jakość wykonania i design
  • skaner linii papilarnych na frontowym panelu
  • ładowarka do szybkiego ładowania i etui w zestawie

Minusy

  • bloatware
  • pojedynczy głośnik, który łatwo zagłuszyć
  • aparat bez optycznej stabilizacji obrazu
  • zdjęcia z wykorzystaniem AI trochę zakłamują rzeczywistość
  • skaner linii papilarnych jest wolniejszy i mniej dokładny niż w innych modelach Huawei/Honor
  • brak slotu na karty pamięci
  • nie jest pyło- ani wodoodporny
  • brak ładowania bezprzewodowego
  • łatwo przegapić sygnały diody powiadomień

Materiał własny

O autorze
jolanta-szczepaniak.jpg
Jolanta Szczepaniak

Dziennikarka - w zawodzie od 10 lat. Absolwentka UŁ. Dawniej związana z miesięcznikiem "Mobile Internet", obecnie publikuje testy w serwisie mGSM.pl. Sporadycznie blogerka i wikipedystka. Na co dzień fanka mobilnych technologii i internetu, gadżeciara, serialomaniaczka i nałogowa czytelniczka książek oraz prasy popularyzującej naukę.

Artykułów: 2757

Ten artykuł skomentowano już 4 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
25,0% 
icon down
 0,0% 
icon unknown opinion
 75,0% 
Default user logo
abc

Opinia neutralna

wszystko fajnie, ale czy to cudo ma ochronę wyświetlacza gorilla glass? bo jakoś w tym mega wyczerpującym artykule nic na team ochrony wyświetlacza (prócz foli którą daje producent) nie znalazłem. Czyli można powiedzieć że telefon fajny do pierwszego upadku z wysokości 20 cm nad ziemią.. i pająki zakryją go z przodu i z tyłu??
.70.179.22 | 27.08.2018, 13:08
R E K L A M A
Default user logo
foniok

Opinia pozytywna

niestety jak dla mnie brakuje tego co było największym plusem Honora 8 który używam czyli dual sim w wersji active. Mam nadzieję, że w jednym z kolejnych modeli ta funkcja wróci
.201.45.14 | 20.07.2018, 15:07
Default user logo
mnstr77

Opinia neutralna

"małe dzieło sztuki" nazywanie tak telefonu który za kilka lat będzie zapomnianym gadżetem skutecznie zniechęca do czytania dalej.
.182.211.203 | 15.07.2018, 16:07
R E K L A M A
Default user logo
ZADZIOR

Opinia neutralna

W plusach: sztuczna inteligencja wspierająca działanie aparatu.
W minusach: zdjęcia z wykorzystaniem AI trochę zakłamują rzeczywistość.
Trochę się to wyklucza.
W plusach: innowacyjny, ultradźwiękowy skaner linii papilarnych.
W minusach: skaner linii papilarnych jest wolniejszy i mniej dokładny niż w innych modelach Huawei/Honor.
Trochę się to wyklucza.
w plusach: 128 GB pamięci wewnętrznej - to raczej zależność wersji.
.48.103.146 | 14.07.2018, 10:07


Ostatnio przeglądane

mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies