Można tym robić zdjęcia?
fot. J.Filipowicz/mGSM.pl
- Można, również pod wodą. W głównym interfejsie aparatu fotograficznego znajdziemy możliwość przełączenia się pomiędzy aparatem, kamerą, trybem panoramy i wideo albo zdjęciami podwodnymi. W tym ostatnim trybie ekran dotykowy przestaje reagować, a czynne są jedynie przyciski mechaniczne. Za pomocą klawiszy regulacji głośności można zrobić wtedy zdjęcie albo zacząć nagrywanie wideo, a za pomocą klawisza wstecz - powrócić do domyślnej funkcji aparatu. Takie rozwiązanie ma zapobiegać "wariowaniu wyświetlacza" pod wodą - efektu, który można obserwować w innych wodoodpornych smartfonach, w których wyświetlacz dotykowy pod wodą nadal jest włączony.
fot. J.Filipowicz/mGSM.pl
W panelu po lewej stronie producent daje nam dostęp do ustawień, włącznika trybu HDR, przełącznika aparatów przód-tył i menu filtrów, wśród których znajdziemy takie opcje jak:
- mono
- sepia
- negatyw
- solaryzację
- posteryzację
- efekt wody
- uwypuklenie
- szkic
- neon
fot. J.Filipowicz/mGSM.pl
Większość ustawień to pozycje standardowe dla prostych aparatów:
- trzy pozycje lampy błyskowej: włączona, wyłączona, automat
- włącznik zapisu lokalizacji
- rozmiar zdjęcia: 8, 12, 13, 16 megapikseli + aspekt 1:1
- trzy pozycje jakości zdjęcia: niska, standardowa i wysoka
- samowyzwalacz z czasami 2, 5 i 10 sekund
- możliwość wyboru pamięci dla zapisu zdjęć i wideo
- włącznik zdjęć seryjnych
- włącznik wykrywania twarzy
- ISO: 100, 200, 400, 800, 1600, auto
- ekspozycja w skali -2 - +2
- redukcja czerwonych oczu
- samouczek opisujący sterowanie aparatem za pomocą przycisków mechanicznych
Aparaty nie mają dodatkowego trybu manualnego poza wymienionymi wyżej opcjami. Zdjęciom trudno cokolwiek zarzucić, ale trudno je również całościowo pochwalić. - W urządzeniu zainstalowano standardowe średniopółkowe aparaty ze standardowym, prostym oprogramowaniem. Są w stanie zrobić udane selfie, panoramę, czy makro - nie są w stanie zrobić udanego zdjęcia w złych warunkach oświetleniowych. Odwzorowanie kolorów jest do przyjęcia, automatyczne ustawianie ostrości działa tak jak powinno, choć nie warto liczyć na udane szybkie zdjęcia albo udane zdjęcia w ruchu. Przykładowe fotki w oryginalnej rozdzielczości i bez jakiejkolwiek obróbki można zobaczyć tutaj. W tekście recenzji zdjęcia zostały zmniejszone.
fot. J.Filipowicz/mGSM.pl
Przykładowe filmy nagrywane kamerą CAT S61
Nagrywane w rozdzielczości 1080p
Nagrywane w 4K
Nagrywane w rozdzielczości 1080p
Nagrywane w 4K
Materiał własny



































Opinia pozytywna
Opinia pozytywna
Bateria pojemna, wytrzymuje dzień smażenia wideo bez zająknięcia.
Aparat... jest. GUI jest bardzo prymitywne, ale akceptowalne, HDR jest miernej jakości ale czasem coś pomaga.
Kamera termowizyjna nawet pokazuje pomiary zbliżone do profesjonalnego narzędzia, choć zbieżność z krawędziami trzeba uważnie i wielopunktowo kalibrować dla wielu odległości - producent nie radzi sobie z przesunięciem obu urządzeń względem siebie.
Aplikacja od kamery termowizyjnej nie poraża wydajnością ani wygodą użytkowania.
Dalmierz jest +/- 0.05% po kalibracji, ale bardzo trudno z niego skorzystać gdyż wypadałoby przyłozyć czasem do pomiaru ekran.
GPS, żyroskop, kompas, akcelerometr są poprawne, lokalizacja dobrze utrzymuje pozycję.
Sygnał komórkowy i wifi są sensowne, natomiast sygnał Bluetooth jest słaby - komunikacja z moim headsetem Shure BT2 czasami przerywa, gdy urządzenie jest w kieszeni a antena headsetu jest odwrócona.
NFC działa poprawnie choć pole styku jest dość małe i położone w pobliżu logo producenta.
Bardzo dobra obsługa kart SD wysokiej wydajności, a zapis na wbudowaną pamięć również szybki.
Szybkie ładowanie działa świetnie. Trochę szkoda, że nie udało się zapewnić możliwości ładowania bezprzewodowego, co by było przydatne w warunkach zapylenia lub podobnych.
Zabezpieczenie na pył i wodę działają poprawnie. (Korzystałem w warsztacie budowlanym.)
Trochę szkoda, że gniazdo słuchawkowe i USB nie są konstrukcyjnie szczelne jak np. w wyższej półki Samsung Galaxy.
Na szybie telefonu umieszczona jest fabrycznie instalowana folia o akceptowalnych parametrach, ale jednak mocno łapiąca tłuszcz, co powoduje odblaski.
Sensor jakości powietrza działa poprawnie, choć jest dość zwłoczny gdy wartości nie są wysokie albo występują tylko podmuchy substancji szkodliwych np. rozpuszczalnika. Higrometr jest powolny, podobnie termometr i dość niedokładnie.
Przyciski fizyczne są dobrej klasy, choć trochę szeleszczą przy poruszaniu urządzenia.
Największe minusy to waga i wymiary. CAT S61 jest wielkości takiego Samsunga A8, ale ma mniejszy ekran. Jest natomiast 2x grubszy i połowę cięższy. Natomiast jest znacznie mniejszy i poręczniejszy od telefonu umieszczonego w odpornej obudowie Otterbox Defender i prawdopodobnie lepiej chroniony.
Opinia negatywna
My na to, że może warto skorzystać z rękojmi (albo gwarancji, bo na baterię jest przynajmniej pół roku). Ale co my tam wiemy. (jf)
Opinia pozytywna
Opinia negatywna
Po restarcie telefonu pokazuje co chce. Po zainstalowaniu programu do monitorowania baterii wychodzi pojemnosc 3500 zamiast 4500. Trzyma 1 dzień ale nie da się z niego normalnie korzystać bo po restarcie pokazuje co chce. A restartować muszę bo min raz dziennie włącza się wskaźnik lokalizacji i nie gaśnie. Płatności NFC nie działają.
2x wylądował na serwisie! Szkoda nerwów!
Opinia negatywna
Opinia neutralna
Odporności....serio? Liczba mnoga? Gdzie jest korekta bo coraz częściej czytając artykuły w internecie, zęby bolą jak po kanałówce.
Współczuję szczerze stałego bólu zębów. Korekta w internecie raczej nie występuje; autokorekty przy tak długich tekstach dokonuje najczęściej autor, który w pełni świadomie użył liczby mnogiej. Przy tak długim tekście nie trafił mi się żaden większy błąd? Naprawdę? Urosłem.
Podstawowy słownik języka polskiego nie nadąża niestety za uzusem, co oczywiste. - Choć z drugiej strony RJP woli zatwierdzać do użytku "oglądnąć" czy "ścienić" wbrew dotychczasowo przyjętym kryteriom. Zdaje mi się, że wystarczy odrobina wyczucia językowego i minimum wiedzy technicznej, by dopuścić w tym wypadku liczbę mnogą przyjmując za analogię choćby "wodę", która - owszem - liczbę mnogą słownikowo ma.
IMVHO zgodne z polską normą językową jest użycie liczby mnogiej słowa "odporność" jeśli treść dotyczy różnych rodzajów odporności w tekście specjalistycznym. Nie tylko odporności na różne czynniki, ale również odporności określanych różnymi normami. Użycie nie dotyczy języka wysokiego, tylko języka specjalistycznego, w którym nie do końca obowiązują normy słownikowe albo takiego, w którym normy słownikowe rozszerza się o terminy specjalistyczne. Również w języku literackim często używa się liczby mnogiej w podobnych wypadkach.
Jeżeli masz Szanowny Czytelniku wielkie przywiązanie do wersji słownikowej np. prof. Doroszewskiego, to uznaj, że trafiłeś na krnąbrnego autora, który przez 2 lata na zajęciach z kultury języka nauczył się bronić swojego stanowiska, gdy używa wyrazów czy sformułowań z pełną świadomością ich znaczenia. Alternatywnie mogę poradzić zasięgnięcie porady w poradni języka polskiego prowadzonej online przez autorytety w PWN. Być może pocieszą, a być może spowodują spotęgowanie bólu zębów. Tak czy inaczej: powodzenia. Pozdrawiam i polecam do poduszki: Hanna Jadacka, Kultura języka polskiego, Fleksja, słowotwórstwo, składnia, Warszawa 2005. (jf)