
Nie dajcie się nabrać na pojawiające się tu i ówdzie niewyraźne zdjęcia nowego Palma C40. Niewielkie, kiepskiej jakości grafiki mogą sugerować, że przejęta przez HP marka nagle cudownie odżyła. To nieprawda.
Wszystko zdaje się w porządku, dopóki mamy do czynienia z bardzo niewyraźną grafiką, gdzie nie widać zbyt wielu szczegółów, ale wystarczy odrobina chęci i nie trzeba wcale przeprowadzać niezwykle skomplikowanego śledztwa, by fałszerstwo wyszło na jaw.
Render Davida Vogta - bo to on podpisał się pod projektem jest sympatyczną próbą ożywienia marki, ale przedstawiony na zmanipulowanym w programie graficznym zdjęciu telefon nigdy nie istniał i raczej nie zaistnieje. No, przynajmniej nie pod marką Palm; może jako HP? Byłoby miło.
Palm marzeń miałby mieć 4,3-calowy wyświetlacz OLED o rozdzielczości 480x800 pikseli, Snapdragona pod obudową, 512 MB RAM-u, 32 GB pamięci użytkownika plus slot na kolejne 32 GB. Minimalistyczne wymagania względem aparatu obejmują matrycę 5 Mpx z autofocusem i lampą LED - najwyraźniej autor nie lubi robić zdjęć telefonem. Systemem operacyjnym miałby być oczywiście webOS w wersji 2.0, a poza interfejsem Bluetooth 3.0 i WiFi, telefon obsługiwałby sieci WiMAX.
Marzenia nikomu nie szkodzą, ale źle wykorzystane w Internecie sieją dezinformację, zatem jeszcze raz powtarzamy: nie dajcie się nabrać na nowego Palm-a, choć wygląda zaiste atrakcyjnie.
Informacja na podstawie Forum Palm
Projekt Palma C40
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!