
Nie wiem czy kiedykolwiek na łamach aktualności naszego serwisu gościły oficjalnie telefony z Indii, ale na wszystko przychodzi kiedyś czas. Hinduski Olive Telecom wypuścił bowiem na rynek telefon zasilany paluszkiem AAA
Świat nauczył się szanować Hindusów, a początkowe drwiny z kina Bollywood zakończyły się zgrzytaniem zębami Hollywood-u. W masie tkwi niezwykła siła.
Jako że każdy rynek prędzej czy później wypełnia potrzeby klientów, Olive Telecom zdecydowało się na sprzedaż telefonu dla tych, którzy zapominają podładować baterię wyjeżdżając w miejsca gdzie brak gniazdek. Olive FrvrOn, o nazwie przypominającej łamańce językowe Motoroli, może być zasilany zarówno ze standardowego mobilnego akumulatorka o pojemności 600 mAh, jak i ze zwykłego paluszka AAA. Obsługiwane są również paluszki alkaliczne.
Telefon nadaje się do dzwonienia i ewentualnie posłuchania radia. Można prowadzić rozmowy na głośniku, pograć w załączone proste gry na kolorowym 1,5-calowym ekranie o rozdzielczości 128x128 pikseli. Ilości kolorów producent nie podaje; zresztą brakuje wielu szczegółów specyfikacji - najwyraźniej klienci ich nie wymagają.
Niezobowiązująco możemy się zastanawiać, czy telefon jest produktem hinduskiej czy chińskiej myśli technicznej, a także zadumać się nad ilością wody, która upłynęła w Wiśle od premiery Philipsa X520, albo - jeśli ktoś woli - 9@9j. Informujemy, że cena nieosiągalnego u nas - podobnie jak wspomniany Philips - FrvrOn-a wynosi 1699 rupii, co w przeliczeniu na złotówki daje jakieś 107 zł.
Informacja na podstawie informacji firmy Olive Telecom
Olive FrvrOn