OnePlus 5? A gdzie OnePlus 4? Kultury dalekowschodnie traktują cyfrę 4 podobnie jak my liczbę 13. Stąd wniosek, że OnePlus z czwórką nie byłby chętnie kupowanym urządzeniem.
OnePlus 5 ze Snapdragonem 835 i 8 GB pamięci ram byłby jedną z najmocniejszych, jeśli nie najmocniejszą konstrukcją na rynku chińskim - o ile oczywiście informacje jednego z największych chińskich serwisów branżowych okażą się prawdziwe. PCpop donosi, że tak dobra specyfikacja wynika z chęci kontynuowania przez producenta dobrej passy modeli OnePlus 3 i OnePlus 3T. Przypomnijmy może, że ten ostatni dysponuje 6 GB pamięci RAM i działa pod kontrolą Snapdragona 821. Serwis źródłowy przewiduje cenę OnePlus 5 na poziomie 3 tys. juanów, co można przeliczyć (bez lokalnych opłat i podatków) na ok. 410 euro, 435 dolarów amerykańskich, 1740 zł.
fot. PCpop
Pozostałe parametry OnePlus 5 podawane tu i ówdzie w internecie są już czystą spekulacją. Przewiduje się, że smartfon dostanie 5,5-calowy wyświetlacz 2K (1080x2048 pikseli), parę aparatów z matrycami 23 i 16 megapikseli oraz pamięć flash na poziomie 256 GB.
Model ze specyfikacją flagowca w cenie smartfona ze średniej półki? Ja jestem na tak, ale uwierzę dopiero wtedy, gdy zobaczę.
Na podstawie informacji PCpop przez YouTube

Opinia neutralna
Opinia neutralna
Jak miło poczytać kogoś rozumującego racjonalnie :) Wkładają, bo mogą. Razem z nadejściem konsumpcyjnej kultury masowej klienci zostali przekonani, że jakość produktu jest mierzalna cyfrą. Stąd wyścig na pamięci, wyświetlacze, matryce foto. Dopóki klient jest przekonany, że cyfra wyznacza jakość, będzie płacił. Szczególnie jeśli przy okazji wmówi mu się, że taki zakup to okazja (bo np. taniej niż w przypadku innych marek). W ten sposób na gruncie marketingowym działa dobór naturalny. Przetrwają ci, którzy dadzą najwięcej i najtaniej. Takie smutne prawo. Trochę jak z Blu-Ray i HD-DVD, czy wcześniej VHS i Betamax. (jf)