
Trudno dziwić się Japończykom, którzy zamiast rozchwytywanego w Europie i stanach produktu Apple wolą własne telefony, które nie dosyć, że oferują świetne wyświetlacze, dostęp do mnóstwa usług, to jeszcze właśnie wchodzą w zupełnie nową erę wyświetlania obrazu dzięki Hitachi Wooo H001
Najpierw Nokia, a obecnie Apple połamały sobie zęby na rynku japońskim. To specyficzna i odrębna nisza, w której szanse mają tylko dalekowschodni producenci z dużym doświadczeniem i umiejętnościami dostosowania swoich telefonów do warunków technicznych sieci i rosnących oczekiwań użytkowników. Hitachi próbuje właśnie oczarować potencjalnych klientów modelem, który dzięki stereoskopowemu obrazowi pozwala oglądać filmy 3D.
![]() |
![]() |
![]() |
| fot. Hitachi | ||
Zapowiadany od stycznia Hitachi Wooo H001, który wchodzi na rynek, ma wyświetlacz o przekątnej 3,1" i rozdzielczości 854x480 pikseli. Do tego dochodzi aparat 5 Mpx z autofocusem, rozpoznawaniem twarzy i niezbędny w Kraju Kwitnącej Wiśni (i tylko tam funkcjonalny) tuner 1Seg TV. Ma wymiary 111x51x18,6 mm, dysponuje łączem Bluetooth, IRSimple i e-Wallet-em. Dla Japończyków jest dostępny w sieci KDDI w cenie 50 tys. jenów, czyli na dzień dzisiejszy jakieś 1900 zł; czy słyszę zgrzytanie zębami? Nie ma co zgrzytać, bo Wooo pracuje tylko w sieciach CDMA.
Specjalny przycisk w Hitachi Wooo H001 umożliwia przełączenia obrazu w tryb 3D, a filmy ogląda się bez żadnych dodatkowych gadżetów w rodzaju okularów. Brak niestety informacji, czy filmy muszą być przygotowane do odtwarzania w jakiś specjalny sposób.
Na podstawie materiałów producenta Hitachi



Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!