Na Mobility Resseler Days nie mogło zabraknąć myPhone. Oficjalna prezentacja nowego Fun 4 dopiero jutro, ale już dziś przedstawię wam (zgodnie z obietnicą) inne, nowe modele, które dopiero przed nami.
Zacznijmy od modelu Compact. Jego specyfikacja nie została jeszcze podana. Będzie to niewielki i niedrogi model, dystrybuowany przez jedną z sieci elektromarketów (elektro - czy nie-Biedronkę). Telefon będzie tani, ale wygląda naprawdę dobrze. Mamy nadzieję, że i specyfikacja będzie w miarę dobra.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Kolejną z nowości, którą obiecałem wam pokazać, ale nie mogłem tego wcześniej zrobić, jest myPhone Artis. To zgrabny smartfon LTE z 5,5-calowym ekranem HD, czterordzeniowym procesorem, gigabajtem RAM-u i pamięcią 8 GB. Wyróżnikiem tego modelu jest szkło 2,5D, możliwe, że stanie się nim również niska cena. Nieoficjalnie - może zaczynać się na "5".
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Gwiazdą jesieni w ofercie myPhone stanie się jednak Infinity 2. Model jest podobny do poprzednika, ale ma teraz otwieraną obudowę i będzie oferowany tylko w wersji LTE. Ekran 5 cali HD z Gorilla Glass 3, 2 GB RAM-u i czterordzeniowy procesor to rozsądna specyfikacja, jak na cenę, która nie przekroczy 700 zł.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Na koniec - kilka ujęć modelu Cube 2. Specyfikacja jest widoczna na ekranowej naklejce. Więcej na razie nie możemy zdradzić. Może poza tym, że wszystkie opisane modele trafią do sklepów przed końcem tego roku.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
mat. własny























Opinia pozytywna
Opinia pozytywna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Ale ja nie sugeruję, że jesteś ignorantem. Piszę, że sam nie mam wystarczającej wiedzy. Znam za to kilka firm, które już nie mają głowy nad powierzchnią, a zdawało się, że oferują naprawdę fajne smartfony działając na podstawie bardzo różnych modeli biznesowych. Uważasz, że powinieneś patrzeć gdzieś indziej - patrz. Twoje ryzyko, odpowiedzialność i Twoje pieniądze. - O tym również piszę. Wybacz, ale "z tego co wiem" chyba nie jest argumentem, gdy nie wiem co wiesz ;) Ja wiem tyle, że mając za sobą spory kapitał, który nie bazuje na zarobionych przez poprzednie modele pieniądzach, można sobie pozwolić nawet na sprzedawanie za tysiąc złotych smartfonów w złotych obudowach. Mało tego. Można ich w ogóle nie sprzedawać, tylko oddać na przemiał, a resztkami nakarmić rybki. Jeśli się tego rodzaju kapitału nie ma, trzeba po prostu robić swoje. (jf)
Opinia neutralna
Pozdrawiam wzajemnie :) Zawsze miło pogadać pod niusem (jf)
Opinia neutralna
Wiesz, mamy dopiero październik. Do gwiazdki jeszcze trochę... Utrata klienta zawsze boli producenta, ale w skali jednostkowej (wybacz) niewiele znaczy. Ekonomista nie widzi człowieka kupującego smartfon. Widzi sieć handlową, operatora kupującego setki i tysiące smartfonów. Dopiero gdy sprzedaż spada, robi się ruch w mrowisku. Już dawno pogodziłem się z tym, że moja jednostkowa opinia nie ma żadnego znaczenia. Tak czy inaczej życzę szczerze udanego zakupu! (jf)
Opinia neutralna
Musiałbym przeanalizować resztę specyfikacji; w tej chwili na szybko nie jestem w stanie osądzić, a nie mam teraz za bardzo czasu, przepraszam. Być może masz rację; ale zgodzisz się, że to tylko ich strata? Jeśli przegrają z konkurencją albo ze swoimi starszymi modelami - być może pójdą po rozum do głowy. A jeśli nie, cóż branża zna takie przypadki.
Zjawisko nie jest dla mnie dziwne. Zobacz co dzieje się z bardziej znanymi markami: 2-3-4 klony ze słabszą specyfikacją. U Chińczyków jest jeszcze inaczej: kontynuacje modeli (w domyśle: nowocześniejsze, bardziej zaawansowane) ze słabszą specyfikacją. A może to nie jest jeszcze ich ostatnie słowo? Gorsze specyfikacje w obrębie tych samych rodzin to zawsze słabe posunięcie (przynajmniej tak wygląda od strony klienta). W sprzedaży można ewentualnie grać ceną, ale nie ulepszy się konstrukcji, która już trafiła na rynek. Nie jestem analitykiem finansowym, wybacz, zbyt słaby zmysł matematyczny :) Tylko obserwatorem. myPhone twierdzi, że ma w miarę pewny zbyt - nie mnie z tym dyskutować. Ja mogę razem z Tobą ponarzekać na słabe specyfikacje i oczekiwać, że pokażą jednak jeszcze coś wartego większej uwagi. (jf)
Opinia neutralna
Nie sądzę, by myPhone miał aż takie ambicje. Nie piszą również, że mają "aż taki wpływ" na wygląd. Mają duży wpływ na to jakie urządzenie z jakimi podzespołami czy obudową wypuszczą na polskim rynku. Raczej nie projektują, tylko wybierają z dostępnych opcji starając się wybrać najlepsze za najniższą cenę zmieniając niekiedy kilka detali. - Robią to samo, co klient końcowy. Być może takie złożenie smartfona z gotowych klocków można nazwać już projektowaniem - nie będę wchodził w kompetencje marketingowców. Wczoraj na MRD oglądałem produkty jakiejś mocno chińskiej firmy. Wielkie wyświetlacze, jakieś 5,5-6 cali o rozdzielczości 540x960 pikseli, kulawy interfejs. Telewizory z odpadającym logo. Bardzo niskie ceny. Nie sądzę, by coś u nas sprzedali. Chińskie urządzenia nadal są bardzo różne. Bardzo różne są też podzespoły. myPhone nie produkuje własnych rozwiązań; korzysta raczej z gotowych i tu nie ma miejsca na patenty - przynajmniej w kwestii smartfonów. Natomiast ma - jak się niedawno dowiedziałem - sporo patentów w zupełnie innym segmencie rynku. Uświadomiłem sobie ostatnio jedną rzecz i chciałbym ją przekazać: oni dbają. Głównie o swój zarobek, jak wszyscy :) - ale właśnie dzięki temu dbają o optymalny dobór części i urządzeń dla polskiego rynku. I wiecie co? Wychodzi im, bo rosną. Mają nowe pomysły, starają się, nie poprzestają na tym, co już mają. Stworzyli w tym Wrocławiu całkiem sprawnie działająca maszynę przemysłową. Ja to w każdym razie kupiłem. Resztę rozsądzą kupujący. Jeśli będą chcieli kupić - kupią. Jeśli nie - nie. (jf)
Opinia neutralna
Dziś była konferencja - Adam już opublikował u nas relację:
http://www.mgsm.pl/pl/aktualnosci/5256/Konferencja-myPhone-podczas-MRD:-Nowe-modele-oficjalnie.html
Tak, Artis i Infinty II mają MT6735P. Infinity II - przynajmniej według wyświetlanej specyfikacji - ma aparaty 5+5 MP. Wiesz co? Nie czuję się takim specem od budowania ofert, by oceniać tego typu posunięcia. Myślę sobie, że jeśli nie trafią do klientów, to chyba stracą. Myślę również, że nie chcą stracić, więc zapewne przeprowadzili badania rynku i dobrali ofertę w sposób optynalny do spodziewanych zarobków. Najlepsze specyfikacje naprawdę nie sprzedają się najlepiej - głównie ze względu na ceny. Allview pokazało wczoraj bardzo fajny smartfon: X2 Soul Xtreme; Helio X10, 2 GHz, 6 cali. Kosztuje jedyne 2 tys. Mój desktop ostatnio tyle kosztował przed podwyżkami cen części. Sądzę, że mamy w sklepach naprawdę spory wybór. Można poszukać smartfona, który odpowiada naszym potrzebom i zasobności portfela i naprawdę nie musi to być myPhone. (jf)
Opinia neutralna
Pewno. Bo wszystkich w Polsce na wolnym rynku stać na iPhone'i i Galaxy S6, czy Nexusy. Też to mówię wszystkim polskim b-brandom. A oni produkują taki słaby sprzęt i nie chcą upaść. Czary. Własne potrzeby i przyzwyczajenia nie zwalniają od myślenia, szczególnie jeśli człowiek próbuje wypowiadać się globalnie, a nie wyłącznie o własnym pępku, nie sądzisz? Gdybym był przedsiębiorcą funkcjonującym na polskim rynku od kilku lat, raczej nie pakowałbym się w coś, czego nie mogę sprzedać - Ty byś zaryzykował świetną specyfikację i wysoka cenę bez gwarancji zbytu? Nie zostałbyś moim klientem - no cóż, widocznie należysz do innego targetu. (jf)