
W TV nadal ukazują się reklamówki jednego z banków z facetem przebranym za księdza, tymczasem prawdziwy ksiądz, prałat Henryk Jankowski po sukcesach na polu wyskokowych napojów mszalnych postanowił uruchomić własną sieć sprzedaży telefonów komórkowych
Prawda że brzmi to trochę jak żart prima-aprilisowy? Ale informację podała Rzeczpospolita, a za nią większość poważnych portali internetowych. Sieć komórkowa prałata Jankowskiego będzie oparta wyłącznie na kartach pre-paid, a jej pierwszymi użytkownikami mają zostać najbliżsi współpracownicy. Pierwszy złoty numer ma oczywiście przypaść patronowi całego przedsięwzięcia.
Będzie tez można zamawiać loga, dzwonki i tapety związane nie tylko z prałatem, ale też o charakterze patriotycznym - miał powiedzieć Mariusz Olchowik, prezes Instytutu ks. Jankowskiego. Nikt chyba nie badał chłonności rynku obejmującego osoby mocno związane z Kościołem. Z jednej strony usługi proponowane przez sieć prałata mogą być bardzo mocno ukierunkowane na konkretnego odbiorcę - z drugiej zaś nie wyobrażam sobie wielkich zysków w przypadku raczej starszych osób, z niewielką znajomością obsługi telefonu.
Jakieś zalety jednak są. Ci którzy będą chcieli ściągnąć sobie patriotyczny dzwonek, nie będą musieli przedzierać się przez różne kasie, basie i agnieszki proponujące gorąca wymianę sms-ów. Pozostaje tylko pytanie: czy jakiemukolwiek księdzu, nie tylko prałatowi Jankowskiemu przystoi handel dewocjonaliami i pobieranie opłat za patriotyczną edukację narodu?
Na podstawie informacji serwisu Rzeczpospolita
ks. Henryk Jankowski
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!