W halach MWC spotkaliśmy również polskich wystawców. Na stoisku firmy Lamel prezentowane są najnowsze folie marki MyScreen Protector. Trzeba przyznać, że ich wytrzymałość robi spore wrażenie...
Największe zainteresowanie zwiedzających budzi MyScreen Lab - czyli strefa prezentacji, gdzie każdy samemu może sprawdzić walory folii ochronnych, naklejonych na prawdziwe, działające iPhone'y. Producent musi być naprawdę pewien jakości swoich wyrobów, skoro ryzykuje uszkodzenie kilku wciąż niezbyt tanich telefonów. Folię Diamond Glass można próbować uszkodzić wiertarką. Sprawdziliśmy - to niemożliwe. Wiertło ślizga się po powierzchni materiału, nie czyniąc mu żadnej szkody. Nie pojawia się ani najmniejsza rysa. Z kolei telefon z folią AntiCrash można potraktować metalową kulką upuszczaną z kilkudziesięciocentymetrowej wysokości. Folia - owszem - ulega lekkiemu uszkodzeniu, w miejscu uderzenia odkleja się od ekranu - ale dzięki niej telefon pozostaje nienaruszony.
|
|
|||
|
Prezentacja możliwości folii MyScreen Protector wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
Kolejną ciekawostką jest folia No-Bad-Light. Naukowcy dowiedli, że nasze smartfony - bez względu na swą cenę czy markę - emitują niebieskawe światło, które na dłuższą metę jest szkodliwe dla naszych oczu. Jeśli chcemy uniknąć zmęczenia wzroku i wysuszania oka - warto skorzystać z tego rozwiązania. Zwłaszcza, że po naklejeniu tej folii czytelność obrazu na ekranie pozostaje niezmieniona. Ostatnią z nowości Lamel'a jest EasyApp Stick - specjalny, dopasowany szablon, ułatwiający naklejanie folii. To po prostu kawałek tworzywa z odpowiednio przygotowanym mocowaniem, wykorzystującym gniazdo USB w telefonie. Dzięki pewnemu mocowaniu listka filii, nie ma możliwości błędnego, nierównego naklejenia jej.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Łączność zapewniała sieć T-Mobile
Mat. wł.








