Biegając po halach MWC, natrafiłem na niepozorne stoisko prezentujące (dość) imponujący telefon. Saygus V2 powalił mnie najpierw topornością obudowy, a chwilę potem - bezprzewodową transmisją obrazu.
Zacznijmy jednak od początku, czyli specyfikacji. Saygus V2, znany wcześniej jako V-Squared, ma 5-calowy ekran FullHD oraz czterordzeniowy procesor Qualcomm'a z zegarem 2,5 GHz - prawdopodobnie jest to Snapdragon 801. Smartfon dysponuje także dwoma gniazdami na karty microSD, pozwalającymi - wraz z 64 GB pamięci wbudowanej - stworzyć aż 320 GB przestrzeni na pliki. Kolejnym wyróżnikiem telefonu są jego dwie kamery. Tylna ma 21 megapikseli, przednia 13, a do tego obie wyposażono w optyczną stabilizację obrazu. Imponującą specyfikację uzupełnia 3 GB pamięci operacyjnej, a także możliwość pracy w trybie Dual-Boot - np. pod Androidem, albo Windows. Bateria także jest nie od parady. Ma możliwość bezprzewodowego ładowania w standardzie Qi, a pojemność 3100 mAh - dzięki zastosowaniu autorskiej technologii producenta - ma wystarczyć na dłużej, niż w konwencjonalnej baterii o pojemności 4000 mAh. Na tym tle głośniki Harman Kardon z technologią 3D Movie Audio są już tylko wisienką na torcie. Na pokładzie znajdziemy ponadto skaner odcisków palca, nadajnik podczerwieni oraz łączność streamingową Wireless HD 60 GHz. I to jest dopiero COŚ! Na MWC mogliśmy zobaczyć to na żywo. Obraz wędrował bezprzewodowo z telefonu na telewizor bez jakiegokolwiek opóźnienia! A jeśli dodamy do tego, że miał rozdzielczość FullHD i prędkość 60 klatek na sekundę? Można zaniemówić... Nawet, jeśli przyjdzie nam poszukiwać specjalnej przystawki do telewizora, obsługującej transmisję 60 GHz
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Niestety, od pojawienia się tego ciekawego (choć niezbyt urodziwego) smartfonu dzielą nas co najmniej dwa miesiące. Przedstawiciel nie wspomniał również o cenie? Obawiam się, że może ona przekreślić szanse Saygusa V2.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
fot. Saygus
Łączność zapewniała sieć T-Mobile
mat. wł.





