Szpiedzy tacy jak my

Opublikowane:
Odsłuchaj artykuł

Nieswojo czuję się, gdy ktoś celuje we mnie telefonem. Może pisze wtedy SMS i tak mu wygodnie. Ale może też robić zdjęcie. Technologia przenosząc aparaty fotograficzne do komórek, bardzo osłabiła mój poziom zaufania do telefonów.

Wybrałem się do Hard Rock Cafe w Warszawie na spotkanie z wybitnym perkusistą, Bennym Grebem. Organizatorzy spotkania, rzecz jasna prosili przed występem, żeby dać spokój swoim telefonom, nie nagrywać filmów z wydarzenia i zająć umysł tym, co będzie się działo na scenie, a wierzcie na słowo - działo się... Spać nie mogłem dwa dni. Nieważne! To sprawa dla mojego terapeuty... Oczywiście, jak to w radosnym kraju nad Wisłą, perkusyjna brać prośbę miała w głębokim poważaniu. Benny tłukł w bębny, a smartfony zapełniały się gigabajtami filmów z imprezy. Kto wpadł? Rzecz jasna, podatny na szczęście lub tzw. fart autor tego tekstu, który uszanował prośbę, by nie nagrywać wykładu znakomitego artysty, a jedynie chciał zrobić zdjęcie! Benny Greb przybrał groźną minę i solidnie mnie opierniczył ze sceny. Z jednej strony poczułem niebywałą radość, że tak ważny w moim życiu bębniarz zauważył moją skromną osobę, i to z jakim skutkiem! Zauważyła mnie też cała sala... Z drugiej, poczułem się koszmarnie źle słysząc "Przestań filmować!!!". Poczułem się złodziejem przyłapanym na kradzieży jego wiedzy i umiejętności, bo jak wiadomo - wykład czy występ, objęty jest namiętnie gwałconym przez użytkowników smartfonów, prawem autorskim. Na nic zdało się moje nerwowe majaczenie o tym, że tylko robiłem zdjęcia. W oczach Bennego zauważyłem wycelowane we mnie rosyjskie wyrzutnie typu Grad. Poległem... Bo jak bez większej żenady niż ta, którą przeżyłem, w trybie błyskawicznym oczyścić się z zarzutu filmowania? Nie da się.

Obserwuj nas w Google News Obserwuj

Wracając do Łodzi, rozmyślałem, jak ten świat zdurniał. Kiedyś ciężko było być niezauważonym fotografem czy wideoamatorem. Dziś może być nim każdy. Dawniej, najdyskretniejszy kompakt rzucał się w oczy, gdy ktoś robił zdjęcia. Obecnie, wystarczy wyjąć telefon, skierować jego kamerę i podejrzenie o szpiegostwo jest gotowe. Przypomniała mi się wizyta w jednej z łódzkich firm, która by ustrzec się przed wspomnianym szpiegostwem przemysłowym, na portierni subtelnie poprosiła mnie o pozostawienie smartfona w depozycie. By świat miał ze mną łączność, dostałem "zamiennik" - prosty telefon Nokię 3310. Mieli też inne zabytki branży telco, z czasów kiedy telefony nie potrafiły być dyktafonem, wideorejestratorem i innymi szpiegowskimi narzędziami. Dziś używają takich prawdziwi przestępcy, a nie tacy amatorzy cudzej własności intelektualnej, jak ja.

Czy telefon może podsłuchiwać to, jakich słów używamy, by następnie zasypywać nas reklamami dobranymi do tego, co wyszpiegowała komórka? Owszem. I o tym mówi się już coraz głośniej. Trudno się dziwić Bennemu Grebowi, że mnie zbeształ za celowanie telefonem w scenę, lub jak kto woli - w niego. Dziś nie wiadomo, co ktoś wyprawia swoim telefonem. On był akurat uwrażliwiony na filmowanie, ja robiłem zdjęcie. Sam coraz częściej, jako osoba powszechnie nierozpoznawalna, czuję się bardzo nieswojo, gdy widzę, że ktoś celuje we mnie komórką. Być może pisze wtedy SMS-a czy e-mail, jednak zawsze zastanawiam się, czy mnie nie fotografuje, nie filmuje i czy za chwilę nie pojawię się w jakimś serwisie społecznościowym. Co za czasy? Dookoła sami szpiedzy!

Materiał własny

O autorze
adam-lukowski.jpg
Adam Łukowski

Od 25 lat w branży nowoczesnych technologii. Pamięta pierwsze komórki i początki mobilnego internetu, ma za sobą również pracę w poczytnych czasopismach. Od początku istnienia mGSM.pl dostarcza aktualności i recenzuje urządzenia, korzystając z wiedzy i nabytego przez lata doświadczenia.

Artykułów: 16998

Ten artykuł skomentowano już 3 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
33,3% 
icon down
 33,3% 
icon unknown opinion
 33,3% 
Default user logo
emka

Opinia negatywna

Znów przemyślenia sprzed roku, lub więcej.
Google glass, polecam poczytać.
.play-internet.pl | 16.02.2015, 21:02
R E K L A M A
Default user logo
Stalker

Opinia neutralna

W swoim artykule dotknął Pan tylko wierzchołka góry lodowej. Zagrożenie naszej wolności jest i owszem, gdy ktoś wymierzy w nas obiektyw smartfona. Ale są pozostałe obszary, gdzie chodzimy na coraz krótszej smyczy inwigilacji. Kamery na każdym skrzyżowaniu, kamery w sklepach, kamery w autobusach. Pobierasz pieniądze z bankomatu - BINGO. Już cię mają. Odbijasz kartę miejską w kasowniku - BINGO. Wchodzisz do pracy - odbijasz kartę - BINGO. Nawiązujesz połączenie telefoniczne - BINGO. Zresztą, nawet nie musisz nawiązywać połączenia. Wystarczy że masz ze sobą komórkę - jesteś cały czas inwigilowany. New World Order (NWO) nadchodzi. Rok 1984 Orwella wciela się w życie. Kleryk John Preston jeszcze nie strzela do ludzi mających pragnienia, ale to tylko kwestia czasu. Jakieś wątpliwości ? Za komuny rzekomo kontrolującej obywateli mieliśmy MO i SB. A teraz: Policja, ABW, Agencja Antykorupcyjna, Policja Skarbowa, Straż Miejska/Wiejska w każdej dziurze zabitej deskami, Straż Leśna, Straż Ochrony Kolei ... można wymieniać bez końca. Na osłodę mamy Ustawę o ochronie danych osobowych, do których w Centralnej Ewidencji Wszystkiego ma dostęp każdy zapluty strażnik wiejski.
Wniosek: lepiej to już było.
.dynamic.gprs.plus.pl | 15.02.2015, 20:02
Default user logo
cx

Opinia pozytywna

Na wypadek takich próśb o pozostawienie telefonu do depozytu (ewentualnie bezzwrotnego, jeśli na ulicy prosi duży pan w dresie) warto nosić gdzieś w torbie taką cegiełkę pokroju 3310. ;)
.unknown.vectranet.pl | 14.02.2015, 21:02
R E K L A M A

Aktualności

Wszystkie aktualności

Recenzje

Wszystkie recenzje


mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies