Kojarzycie Galaxy Note Edge? Zakrzywiony ekran, interfejs, który potrafi to zakrzywienie nieźle wykorzystać, nieco odstraszająca cena, brak dystrybucji w naszej części świata? Tak, to ten. Będzie go można kupić w Polsce.
Plotką się brzydzę, niemniej potrafię trzeźwo docenić jej wartość informacyjną. Plotka jest zbiorem wspólnym pomiędzy informacją a dezinformacją, bękartem dziennikarstwa i bełkotu złośliwca. Czymś, czego dziennikarstwo chwyta się, gdy tonie.
Informacji o pojawieniu się Samsunga Galaxy Note Edge nie traktuję jako plotki, ponieważ mam poważne przesłanki, by sądzić, że polski oddział Samsunga prowadził starania o sprowadzenie urządzenia na nasz rynek i że starania te zostaną uwieńczone sukcesem, chyba że po drodze po prostu zabraknie urządzeń.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
- Bo Galaxy Note Edge to urządzenie rzadkie i hołubione przez producenta; rynkowy prototyp, który jest bacznie obserwowany przez analityków rynkowych, konkurencję, dziennikarzy i pierwszych użytkowników. Co prawda nie jest to pierwsze urządzenie z wygiętym wyświetlaczem, niemniej jest pierwszym, w którym wygięcie jest czymś więcej niż popisem możliwości technologii. Krawędź Edge (wybaczcie tautologię) jest powierzchnią użytkową, przydatną wartością dodaną, czymś co pozwala stwierdzić, że być może te elastyczne wyświetlacze rzeczywiście mają jakiś sens.
Nie spodziewajcie się Galaxy Note Edge w ofercie operatorskiej. Zbyt drogi jest i zbyt mało sztuk tego smartfona trafi do Polski - o ile trafią, bo nadal należy zakładać, że coś pójdzie nie tak. Stanie się zatem Edge niestety ciekawostką dla wybrańców dostępną zapewne w sklepach firmowych producenta. Może nawet wyłącznie w przedsprzedaży? Nie, tego nie wiem - dywaguję.
Wiem natomiast, że z dużą ciekawością brałem do ręki Edge w Berlinie - zapewne czytaliście naszą relację z premiery tego modelu podczas IFA- wiem również, że chętnie spędziłbym z nim więcej czasu, by dowiedzieć się jak sprawuje się prekursor smartfonów z użytecznymi wygiętymi wyświetlaczami. Choćby po to, by dowiedzieć się, czy technologia ta - w chwili gdy będzie nieco bardziej przystępna cenowo - jest warta zainteresowania tych, którzy ze smartfonów korzystają na co dzień.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Materiał własny


Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!