Wyścig na najsmuklejsze telefony trwa w najlepsze. Kolejny superpłaski smartfon - podobnie, jak dzierżący obecnie tytuł Gionee Elife S5.5 - również pochodzi z Chin. To Philips I908.
Niestety, w przypadku nowego Philipsa nie znamy jeszcze dokładnych wymiarów obudowy, nie możemy zatem z pełnym przekonaniem stwierdzić, iż zdetronizował już 5,5-milimetrowego Gionee. Patrząc na zdjęcie, jego grubość wydaje się zbliżona... Parametry techniczne zapowiadają się równie imponująco. Philips I908 korzysta z ośmiordzeniowego procesora MediaTek MT6592 1,7 GHz, wspartego przez 2 GB pamięci operacyjnej. Telefon ma 5-calowy wyświetlacz FullHD oraz 16 GB wbudowanej pamięci, a do tego - jak przystało na rasowego "Chińczyka" - obsługuje dwie karty SIM. Philips I908 będzie również niezłym fotografem: ma 13-megapikselowy aparat z tyłu oraz 5-megową kamerę z przodu. A wszystko zamknięte jest w płaskiej obudowie z ciekawie zaokrąglonym panelem przednim. Niestety, urządzenie będzie dostępne tylko w Chinach - o jego planach szerszej dystrybucji na razie nic nie wiemy... Nie do końca znany jest również jego wygląd. Według niepotwierdzonych informacji, I908 nie powinien zbytnio różnić się od widocznego na zdjęciu modeli I928.
Na podstawie informacji GSMdome
Opinia neutralna
Chcesz wiedzieć, czy tak sobie pytasz? (Naiwnie przyjmę scenariusz pozytywny, zakładając, że nie dysponujesz żadną, ale to żadną wyszukiwarką internetową). To zależy o którą część Philipsa pytasz. Były przejmowane w różnym czasie. Marka oddziału zajmującego się telefonami i smartfonami - od przynajmniej kilkunastu lat. Jej właścicielem (na zasadzie joint venture - jeśli ktoś woli) - o ile nic się nie zmieniło - jest chińska firma Sang Fei należąca prawdopodobnie nadal do CEC i Sanda Group. Pragniesz wiedzy - poszukaj. Moje informacje mogły się do tej pory zdezaktualizować. W każdym razie pod marką Philips produkowane są chińskie telefony. Podobnie jest z Alcatelem, Pioneerem, Telefunkenem, Polaroidem, a poza terenem Japonii chyba również z Panasonikiem - choć tu nie dam głowy - może mają chińskich podwykonawców. (jf)