Mocna rzecz
Nie musimy się obawiać o trwałość zabawki. Konstrukcja wygląda na solidną, po paru niezbyt udanych lotach mój egzemplarz miał jedynie kilka drobnych zadrapań. Obawiałem się, czy piankowe osłony wirników wytrzymają np. zderzenie ze ścianą, ale nic złego się nie stało. Przybywało co prawda otarć, zdarzyło się nawet pęknięcie piankowego korpusu. Odrobina taśmy załatwiła sprawę - ale gdy korpus zaliczy kolejne uszkodzenia, trzeba go będzie wymienić. To koszt ok. 45 euro. Części nie należą niestety do najtańszych...![]() |
![]() |
![]() |
|
| Parrot AR.Drone 2.0 Power Edition fot. Adam Łukowski/mGSM.pl |
|||
R E K L A M A
Słabsze strony?
Minusem "zabawki" Parrot'a jest stosunkowo krótki czas lotu. W moim testowym egzemplarzu bateria wystarczała na 10 do 20 minut. Czas lotu zależał od ilości manewrów, siły wiatru, a także zasięgu Wi-Fi. Dość często zdarzała mi się chwilowa utrata łączności z quadrokopterem, z reguły jednak wystarczyło podejść bliżej, by zasięg powrócił. Niestety, w kilku przypadkach, pomimo utraty łączności dron nie zawisł w powietrzu, ale kontynuował niekontrolowany lot przez kilka kolejnych sekund. To wystarczyło, bym musiał skorzystać z drabiny. Jeśli chodzi o trwałość, newralgicznymi elementami są piankowe korpusy oraz osie wirników. Te elementy udało mi się skutecznie uszkodzić - za to pozostałe części pomimo wielu twardych lądowań i kolizji z wysokimi obiektami przetrwały dzielnie wyczyny początkującego pilota.![]() |
![]() |
![]() |
|
| Parrot AR.Drone 2.0 Power Edition fot. Adam Łukowski/mGSM.pl |
|||
mat. własny






Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!