Z operatorami jest jak z partnerami

Opublikowane:
Odsłuchaj artykuł

Zaczyna się jak w zdrowym romansie. Najpierw jest wzajemne zauroczenie, fascynacja. Kuszenie wdziękami, nowym telefonem, niskimi cenami usług telekomunikacyjnych. Wreszcie konsumpcja! Człowiek w amoku podpisuje umowę na dwa lata...

...co przyznacie - brzmi prawie jak i że cię nie opuszczę aż do śmierci. Później relacje klienta z operatorem przypominają związek. Zaniedbany. Rzadko który telekom o nie dba... No, chyba, że przez dbanie rozumiemy esemesowy spam Wyślij SMS pod numer XXXX, będziesz miał milion minut za darmo z jednym numerem! lub podobne treści, które przypominają mi SMS od Szanownej Małżonki z listą zakupów. Tyle, że wspomnianej w odróżnieniu od operatora mimo tego, że męczy się ze mną od dziesięciu lat, zdarza się napisać kocham cię lub coś równie ciepłego - np. szalik.

Obserwuj nas w Google News Obserwuj

Oczywiście nie oczekuję od swojego operatora, żeby do mnie przysyłał SMS-y tej treści lub inne, o których nie wypada pisać na mGSM.pl. Przeciwnie! Oczekuję jedynie tego, żeby uszanował moją lojalność. To, że zamiast kupować na bokach różne startery pozwalające na mniej lub bardziej limitowane uciechy telekomunikacyjne, używam tylko jednego numeru, bo jestem wierny umowie. Bo słowo, to słowo. Ale nie dla mojego operatora...

Wściekłem się w jego eleganckim salonie, gdy za blisko czteroletnią lojalność operator przedstawił mi warunki przedłużenia umowy - mniej więcej trzy razy gorsze, niż warunki, jakie oferuje ludziom, którzy zdecydowali się na skok w bok - czytaj zdradę/zmianę swojego partn... wróć! Swojego operatora i zdecydowali się np. przenieść numer do innej sieci. Ponieważ bywam dżentelmenem i nie mam w zwyczaju wrzeszczeć na kobiety, a urokliwy dekolt pani w salonie wyjątkowo łagodził moją frustrację, poprosiłem, żeby moją sprawę poprowadził jej brzydszy ode mnie kolega. I wybuchłem. Bez wrzasków i wulgaryzmów. Z zimną krwią i spokojem, prawie jak don Corleone w Ojcu chrzestnym, wyrecytowałem coraz bardziej blademu panu pod krawatem, co myślę o firmie, którą reprezentuje i jak bardzo mu współczuję.

Boli mnie, że operatorzy nie prowadzą polityki utrzymania przy sobie klienta. Że po podpisaniu umowy, zwanej także cyrografem, dbają jedynie o to, by rachunek doszedł pod odpowiedni adres. Nie o to, by klient był klientem jak najdłużej. By za lojalność dostał lepsze warunki niż Ci, którzy dopiero wstępują do danej sieci, bezdyskusyjnie przyczyniając się do jej finansowego utrzymywania. Jaki wkład w rozwój operatora ma pierwszy rachunek od nowego klienta, a jaki kilkadziesiąt zapłaconych faktur ode mnie? Na proste pytanie odpowie średnio rozgarnięty przedszkolak.

Jako prosty człowiek i mikroprzedsiębiorca z mózgiem nie zmąconym zawiłymi teoriami i technikami marketingowymi, dążę w rozwoju swoich usług jedynie do tego, by moi klienci byli z nich zadowoleni i żeby ode mnie nie uciekali. Operatorzy robią wielki błąd, zaniedbując relacje z klientami. Idą na ilość, a nie na jakość - w tym konkretnym przypadku jakość relacji, kierując się prawdopodobnie logiką: - jeden odejdzie, ale trzech nowych przyjdzie. Czy tak powinno być? Dlaczego, jako ktoś, kto jest zadowolony z usług konkretnej firmy i chce je kontynuować dalej, dostaję publicznie policzek od czteroletniego partnera biznesowego, który w salonie zniechęca mnie do dalszej współpracy? Jaka w tym jest logika? Może jestem zbyt prostym człowiekiem, by to pojąć. Wychowano mnie, że o tych, którzy mi zaufali, powinno się dbać. Tak samo, jak o życiowych partnerów, którzy pomimo popełnianych błędów szanują się. Naprawiają relacje i dalej współpracują. Są razem. Czy to z partnerem w życiu, czy w biznesie - z operatorem.

Pani przenosząca swój numer przy biurku obok wyszła z salonu z nowym telefonem za złotówkę i abonamentem na 1/3 kwoty, jaką przyjdzie mi płacić za te same usługi. Ja wyszedłem ze starym, styranym, rozpadającym się smartfonem, kacem moralnym i myślą, z jakim operatorem zdradzić tego, któremu zaufałem i który za to pokazał mi figę. Bez maku...

Materiał własny

O autorze
adam-lukowski.jpg
Adam Łukowski

Od 25 lat w branży nowoczesnych technologii. Pamięta pierwsze komórki i początki mobilnego internetu, ma za sobą również pracę w poczytnych czasopismach. Od początku istnienia mGSM.pl dostarcza aktualności i recenzuje urządzenia, korzystając z wiedzy i nabytego przez lata doświadczenia.

Artykułów: 17218

Ten artykuł skomentowano już 10 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!

R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
Zobacz wszystkie opinie
icon up
52,9% 
icon down
 17,6% 
icon unknown opinion
 29,4% 
Default user logo
Soverxdx

Opinia neutralna

A wiecie dlaczego tak jest? Bo ktoś zrobił badania i odkrył, że trudniej jest pozyskać klienta, niż go stracić. Ludzie przywiązują się do numerów, kont bankowych itd, dlatego oferuje im się gorsze warunki niż nowym klientom.
Dopóki nie zmieni się w tej kwestii mentalność ludzi nic się nie zmieni. Mam znajomych, którzy nadal płacą rachunki po 150 zł za rozmowy na miesiąc, mając jakiś podstawowy model za 200 zł nówka z allegro, dany im łaskawie przez operatora i co dwa lata nadal przedłużają umowę... Ostatnio jeden z takich znajomych nie chciał uwierzyć że no limit na kartę mógłby mieć za cztery razy mniej miesięcznie, biorąc pod uwagę że nie pisze SMS-ów ani nie korzysta z internetu.
.ip.mgk.pl | 16.10.2013, 14:10

R E K L A M A
Default user logo
Ahmedzior

Opinia pozytywna

W pełni się zgadzam z ToraToraKuz, mam koleżankę SGSa III używa do failbuga i trochę internetu. po co? Do tego z dużym zapasem starczy II albo i I. Ludzie płacą dużo pieniędzy na nic. ja obecnie używam Xperii neo v. I jestem zadowolony i do neta i biura starcza. Wystarczy trochę zadbać, ulepszyć, zainstalować aktualizację systemu i ok. Jedynie na co narzekam to brak AMOLEDa i trochę słaba bateria. Nie mam w abonamencie, bo abonamenu 5zł nie ma,a ja średnio tyle używam na miesiąc. I widać da się zaoszczędzić.
.opera-mini.net | 14.10.2013, 22:10
Default user logo
ToraToraKuz

Opinia negatywna

Ciągle zastanawia mie jak ktoś może mysleć, że telefon jest u operatora na raty. Na abonament składa się cena aktywnych pakietów. Czyli a=minuty, b=internet, c=dodatkowe usłygi, d=telefon. Jak można oczekiwać by w abonamencie 50 zł dostać produkt Apple za kwote 50x24+100=1300zł skoro to nawet nie jest = d na wolnym rynku ?
Umiecie liczyć? Operatorzy nie sugerują sie ceną telefonu z portali aukcyjnych czy porównywarek cen. Cene zakupu sprzętu narzuca producent. Telefon to dodatek który wybieramy sobie do naszej taryfy. Oferty BEZ LIMITU zaczynają się od 69zł bez telefonu. Więc idąc Waszym tokiem myslenia, operator wyłudza od nas pieniądze, bo przecież za co mamy płacić 69 miesięcznie? Skoro telefonu nie biore? Co spłacam w ratach?
Apatyt rośnie w miare jedzenia. To my decydujemy czy następny posiłek zjemy za 10zł czy za 150zł. Jak kogoś stać niech kupuje telefony klasy biznesowej dla przeciętnego abonamentu = 50zł. Ale nie płacze i marudzi że mu za drogo. Poza tym Wszyscy chcą telefony z górnej półki nie wiedząc nawet po co te telefony są. 4-rdzeniowe procesory po 2 GB RAM nalepiej 32 GB ROM, 6" wyświetlacz, i 41 Mpx Aparat. Owczy pęd jest dla tych których stać na branie udziału w wyścigu, a reszte zapraszam na spacer z 2-rdzeniowymi maszynami, 1GB RAM, 8GB ROM, 4" wyświetlacz.
.60.132.22 | 14.10.2013, 09:10

R E K L A M A
Default user logo
takitam

Opinia neutralna

Ostatnio zadzwoniłem do działu przyjmującego rezygnację, i powiedziałem, że z chwilą wygaśnięcia umowy rezygnuję z ich usług i usłyszałem: co możemy zrobić aby pana u nas zatrzymać, bo i w sumie ścieli mi abonament i dostałem fona za złotówkę który wtedy był za 29 w tym abonamencie. Teraz i tak już na dobre rezygnuję z abonamentu, bo w sumie niewiele rozmawiam i wolę sam decydować za ile sobie doładować nie będąc uwiązanym na smyczy przez kontrakt.
.neoplus.adsl.tpnet.pl | 13.10.2013, 19:10
Default user logo
zagnut

Opinia pozytywna

Kocham te felietony, zawsze wchodząc na tą stronę oczekuję kolejnych. Tak trzymać :)
Co do tematu, to oczywiście jest to prawda. Ja u pomarańczowych byłem 7 lat, chciałem przedłużyć umowę, pomyślałem sobie, że warto zorientować się jak cenny jest dla nich stały klient. Zażyczyłem sobie iPhone'a 4 za max 100 zł przy abonamencie max 50zł. Niestety, pani uśmiechnęła się pod nosem myśląc jaki ja głupi jestem, nawet infolinia nie pomogła.Więc podziękowałem im serdecznie nie przedłużając umowy i kasując numer. Wybrałem innego operatora, używam HTC Desire S zakupionego za gotówkę i doładowuję konto raz na 2-3 miesiące kwotą 50 zł. I jestem z tego bardzo zadowolony,sam o wszystkim decyduję i nie męczą mnie comiesięczne rachunki zapychające skrzynkę pocztową :)
.docsis.tczew.net.pl | 12.10.2013, 19:10
Default user logo
ToraToraKuz

Opinia negatywna

Ironizując uwielbiam sposób współpracy Play z klientami :]

1. Uruchomili mi pakiet wszyty w abonament z którego nie mogę zrezygnować. Koszt względem karencji abonamentu to 480 PLN. Po udowodnieniu błędu osoby wystawiającej zamówienie, otrzymałem 2 x 10 PLN rabatu na abonament.
WooooooooooooW, no lepiej się zachować nie mogli.

2. Naliczyli mi niesłusznie opłaty za sms, choć wziąłem bez limitu ;/, uznajmy to za wypadek przy pracy.

3. U nich nie składa się reklamacji tylko "zawiadomienie", czyli zajmą się Twoją sprawą jak będą mieli chwile. (bo tak to rozumiem)

4. Jeśli ma się jakiś problem to nie można samemu zadzwonić trzeba złożyć zawiadomienie na które odpowiada odpowiedni dział, podejmują 3 próby kontaktu po czym uznają sprawę za Zakończoną o_O.

5. Ja na swoim NO LIMIT straciłem prawie 1000 PLN sumując wszystkie przypadki niedopatrzeń z strony konsultanta/doradcy. Nie wspominając ze mam abo 120 PLN w Taryfie NO LIMIT 2.5 GB

Więc nie zachwalajmy czegoś co jest mydlana bańką, bo gdy pęknie to ból w oczach zaślepionych pięknem fioletowej abstrakcji zostawi niesmak płynu do naczyń w ustach.
.60.132.22 | 11.10.2013, 16:10
Default user logo
Rafalex

Opinia pozytywna

Doskonale rozumiem stanowisko autora. Sam blisko rok temu stałem przed takim wyborem... i powiem szczerze... rozczarował mnie bardzo mój były operator jak i przez wielu kochany plus do którego chciałem iść... Dziś jestem w Play w którego to salonie trafiłem na miłą i kompetentną obsługę jak i dogodne warunki. Do dzisiaj nie mogę powiedzieć na nich nic złego, bo każdą moją bolączkę rozwiązują sprawnie i tak jak sobie tego życzę. Już za rok stanę przed wyborem przedłużenia umowy i mam nadzieje ze z czystą przyjemnością odpowiem im TAK, a oni dadzą mi dobre warunki.

...sakramentalne "TAK" :))) Trzymam kciuki! Pozdrowienia!
.icpnet.pl | 11.10.2013, 12:10

R E K L A M A
Default user logo
Gramowicz

Opinia pozytywna

Witam
Jako pracownik pewnej dużej sieci (tej z wielkiej trójcy) zgadzam się w 100% z artykułem. Klient przedłużający umowę może liczyć co najwyżej na:
- dodatkowy pakiet minut
zaś klient przenoszący numer
- n miesięcy za 0 zł
- dodatkowy pakiet minut
Jedyną możliwością uzyskania "czegoś więcej" w przypadku mojej sieci jest tylko i wyłącznie kontakt z "tajemniczą" infolinią, która oczywiście może zdziałać cuda w postaci:
- obniżki abonamentu
- obniżki ceny telefonu
- większej ilośći minut, sms, mms!, pakietów danych
No ale łączenie z tą infolinią odbywa się tylko i wyłącznie w momencie składania rezygnacji przez klienta (pffff!!) dlatego, polityka gigantów na dzień dzisiejszy to "złóż rezygnację, może wtedy coś Ci zaoferujemy"

Pozdrawiam :)
.42.171.122 | 11.10.2013, 12:10
Default user logo
konsultat

Opinia negatywna

Mam pytanie. Jestem konsultantem sieci XXX, nie ważnej jakiej. Nie rozumiem dlaczego ta złość była wylana na konsultanta?! My oferujemy tylko usługi tej sieci, a co Panu dało zrównanie z ziemią pracownika? Nie trawie takich ludzi...

Witaj Czytelniku! O wyżyciu się tudzież zrównaniu z ziemią absolutnie nie było mowy. Ja nie z tych. Nie przeczytałeś uważnie, że poskromiłem nerwy i to, co leżało mi na wątrobie wyrecytowałem ze stoickim spokojem, a'la Corleone. A że kolega po fachu pobladł. Cóż, widać - wrażliwiec. Jestem tylko i aż człowiekiem. W odróżnieniu od komputera, matka natura wyposażyła mnie w układ nerwowy. Jeśli coś lub ktoś jest dla niego zbyt dużym wyzwaniem, reaguję. Najbardziej spokojnie, jak to możliwe. Najczęściej na niesprawiedliwość, bo trudno nazywać opisany przeze mnie przypadek sprawiedliwym. Wiem, wiem - marketing. To, że krzywdzący i niebawem nie będzie do kogo przenosić numeru, bo z każdym operatorem będę miał negatywne wspomnienia - nieważne. Marketing najgorszy z możliwych. I wiem, że Wy, pracownicy, tylko wykonujecie polecenia - swój zakres obowiązków. Nie mam pretensji do Was, lecz do ludzi, którzy Wami kierują w celu bezkompromisowego osiągania zysków. Ale od Was, też sporo zależy. Może nawet najwięcej! Kiedy naście lat temu byłem sprzedawcą i kazano mi wciskać ludziom tańczące ze starości parówki lub stare - także roztańczone makrele, nie robiłem tego... Mówiłem że są stare. I jestem z tego dumny, choć długo nie popracowałem. jednak zawsze znajdywałem lepszą pracę, gdzie mogłem być szczery. Ze sobą i innymi. Pozdrawiam!
.fttx.telefonserwis.pl | 11.10.2013, 10:10
Default user logo
ToraToraKuz

Opinia pozytywna

W PLUSie jest kilka telefonów w przedziale 59.90, chyba za 1 zł jest HTC 8S
.60.132.22 | 11.10.2013, 09:10

Aktualności

Wszystkie aktualności

Recenzje

Wszystkie recenzje


mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies