
Microsoft pozazdrościł najwyraźniej Apple popularności elektronicznej asystentki i kreuje własny cyfrowy kobiecy byt. Konsumenci cyfrowej rozrywki znają ją z serii Halo jako nieodłączną towarzyszkę Master Chiefa - oto Cortana.
W serii gier Halo Cortana służy głównemu bohaterowi przeróżnymi informacjami, poradami taktycznymi; doskonale radzi sobie z łamaniem zabezpieczeń komputerowych. Jest sztuczną inteligencją estetycznie zaklętą wizualnie w wirtualne, efemeryczne kształty młodej kobiety.
![]() |
|||
| Cortana w Halo 4 fot. Microsoft |
|||
Aplikacja zCortanaApp została podobno zauważona na zrzutach ekranu nowej wersji Windows Phone 8.1 w czerwcu. "Z" oznaczałoby w tym wypadku testową wersję programu. W lipcu Stefan Weitz (to ten dyrektor od Bing-a) podczas wywiadu dla CNET-u wspomniał, że Microsoft zdecyduje się na konkurowanie z Siri tylko wtedy, gdy uda mu się przygotować coś rzeczywiście rewolucyjnego. A gdy już się uda - wspomniał - znacznie wyprzedzimy naszych konkurentów.
Jeśli albo raczej "gdy" powstanie, Cortana będzie prawdopodobnie zintegrowana z olbrzymią bazą danych Satori związaną z Bing-iem. Komentatorzy mają nadzieję, że być może - podobnie jak jej pierwowzór - będzie potrafiła się uczyć i adaptować łącząc i kojarząc fakty, ludzi, wydarzenia, miejsca.
Sugeruje się, że Cortana ma być czymś więcej, niż tylko aplikacją - cyfrową asystentką służącą swą wiedzą i komunikującą się z użytkownikiem za pomocą interfejsu głosowego. Stając się powłoką systemową, pojawiając na wszystkich platformach Microsoftu miałaby stać się prawdziwym wszechobecnym duchem w maszynie, rozpoznającym użytkownika, jego przyzwyczajenia i preferencje, bez względu czy korzysta akurat z telefonu, komputera, czy konsoli do gier.
Steve Balmer w lipcu, podczas strategicznego wystąpienia dotyczącego reorganizacji w firmie miał powiedzieć: "Nasz interfejs użytkownika będzie głęboko spersonalizowany; oprzemy go na zaawansowanej, niemal magicznej inteligencji chmurowej, która będzie w stanie uczyć się wciąż i wciąż o ludziach i świecie. Powłoka systemowa z marszu obsłuży wszystkie nasze kluczowe usługi i doskonale poradzi sobie z pytaniami użytkownika, a nawet z odgadywaniem czego użytkownik potrzebuje jeszcze zanim o to poprosi." - Co prawda jestem w stanie wyobrazić sobie te same - może lekko zmodyfikowane - słowa, którymi Balmer swego czasu mógłby opisać Windows 95, niemniej ta wypowiedź może robić wrażenie.
Inne grube ryby z Microsoftu podobno dementują wieść o szybkim debiucie Cortany. Informacje, że szanse na tego typu funkcjonalność mamy gdzieś pomiędzy przyszłym, a 2016 rokiem, nie wydają się pocieszające.
Siri nie zrobiła na mnie piorunującego wrażenia. Nie wiem jak będzie z Cortaną. Wiem natomiast, że nie można nie doceniać ogromnego potencjału psychologicznego tego typu rozwiązań. Potencjału, który - przy genialnej realizacji - ma szansę przynieść ogromne zyski i, być może, zdominować rynek, jak niegdyś system operacyjny Microsoftu.
Na podstawie informacji serwisu ZDNet


Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!