
Podczas konferencji Google w San Francisco koncern zaprezentował swe nowości. Mamy nową odsłonę Androida, nowy tablet Nexus 7, a także urządzenie, którego nie było dotąd w portfolio giganta: przystawka do streamingu na ekranie telewizora.
Zacznijmy od zmian w systemie. Android 4.3 wciąż nosi przydomek Jelly Bean, co wskazuje, że nie powinniśmy oczekiwać rewolucyjnych zmian. Usprawniono działanie profili użytkowników i wprowadzono układ Bluetooth Smart, oszczędzający energię podczas korzystania z tego typu łączności. Wprowadzono także obsługę OpenGL ES 3.0, co ma poprawić obsługę trójwymiarowej grafiki w grach. Z grami wiąże się kolejna nowość - Google umożliwi dokonywanie mikropłatności z poziomu aplikacji. Pozostałe zmiany to m.in. Netflix w FullHD, nowy dialer i interfejs aparatu, a także możliwość zapisywania historii powiadomień. Z Google Play wydzielono gry i mamy teraz "Google Play Games"... Nowy system jako pierwsi będą mieli okazję wypróbować użytkownicy urządzeń z serii Nexus.
![]() |
|||
| Android 4.3 fot: Gizmodo |
|||
A skoro wspomniałem już o Nexusach, to ich rodzina powiększyła się o nowy tablet, dla odróżnienia ;) od poprzednika zwany... Nexus 7. Zachowano skromną formę obudowy z dość szerokimi ramkami wokół ekranu o rozdzielczości 1920x1200 pikseli i zagęszczeniu 323 ppi. Sercem tabletu jest czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon S4 Pro 8064 o taktowaniu 1,5 GHz, wspierany przez 2 GB RAM i grafikę Adreno 320. Nexus 7 jest wyposażony ponadto w moduły NFC, Bluetooth 4.0, GPS+Glonass, Wi-Fi 802.11a/b/g/n oraz 4G (opcja). Tablet pozwala na bezprzewodowe ładowanie baterii, a także fotografowanie i filmowanie kamerami o 5. i 1,2 megapikselach. Wszystko oczywiście pod kontrolą najnowszego Androida. Ceny wyniosą 230 dolarów za model z pamięcią 16 GB albo 270 dolarów za wersję 32 GB. Odmiana z modemem LTE jest wyceniona na 350 dolarów.
![]() |
|||
| Google Nexus 7 fot: Gizmodo |
|||
Ostatnią z pokazanych nowości była niewielka przystawka podłączana do HDMI w telewizorze. Chromecast - bo tak się ów gadżet nazywa - pozwoli oglądać na dużym ekranie multimedia z Netflixa, YouTube, Google Play Movies czy (już niebawem) z Pandory. Pozwoli też oczywiście na transfer multimediów z tabletów czy smartfonów. Zaletą urządzenia jest prostota obsługi. Wystarczy podłączyć je do wejścia HDMI, a potem do naszej sieci Wi-Fi. Google udostępni też SDK dla deweloperów, chcących tworzyć aplikacje dla Chromecast. Sprzęt ten zastąpi pokazanego przed rokiem Nexus'a Q, ale w odróżnieniu od niego, Chromecast jest chyba skazany na sukces, kosztuje bowiem tylko 35 dolarów.
![]() |
|||
| Chromecast fot: Gizmodo |
|||
Na podstawie informacji serwisu Gizmodo


