
Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy z was przepadają za wiadomościami dotyczącymi Apple, ale chyba już pora, by opisać krótko ostatnie poczynania firmy z Cupertino. Obiecuję, że będzie krótko i treściwie...
Zacznę od kolejnego pomysłu na usprawnienie obsługi smartfonu. Apple udało się opatentować rozwiązanie, które pozwoli nam - w założeniu - efektywniej komunikować się ze znajomymi. Według opatentowanej koncepcji, telefon przy próbie nawiązania kontaktu z daną osobą, podpowiadałby nam, w jaki sposób w danej chwili najlepiej to zrobić. Zadzwonić, a może raczej napisać? System analizowałby zachowania nasze oraz osób z listy kontaktów i na podstawie odpowiednich algorytmów sugerowałby najskuteczniejszą formę kontaktu. Uwzględniano by czas, wpisy z kalendarza, pozycję GPS i parę jeszcze innych zmiennych, o których trochę boję się pomyśleć. I na tej podstawie iPhone wiedziałby, że np. lepiej nie dzwonić teraz do kolegi, bowiem jest na basenie, jak zwykle o tej porze - i lepiej wysłać SMS. Pomysł chyba nie do końca mi się spodobał. Przede wszystkim, zakłada dość daleko idącą inwigilację wszystkich użytkowników iPhone. Nie chodzi o proste pozycjonowanie telefonu z GPS, ale też o zajrzenie w nasz kalendarz czy analizę tego, gdzie jesteśmy. Stąd już krok do wiedzy o tym co, gdzie i z kim robimy, czyli w zasadzie o całym naszym życiu.
![]() |
![]() |
||
| Schematy systemu sugestii fot: Appleinsider/USPTO |
|||
Owszem, telefon zawsze można wyłączyć, z aplikacji nie korzystać... ale czy to jedyne wyjście, jakie nas czeka?! Po drugie, sądzę, że rozwiązanie to byłoby raczej gadżetem, niż naprawdę użyteczną funkcją, ponieważ zawsze może błędnie interpretować dane, jakie zdobędzie. Zwłaszcza, że ogranicza się tylko do posiadaczy iPhone'ów. Apple zakłada co prawda możliwość manualnej kontroli - ale do niej tak naprawdę nie potrzebujemy aplikacji, wystarczy nam to, co sami wiemy o zwyczajach znajomych. Sam wysyłam SMS-a tylko wtedy, gdy ktoś nie odbiera rozmowy... I radzę sobie bez opatentowanych rozwiązań Apple.
![]() |
![]() |
||
| Krzywe baterie Apple fot: Appleinsider/USPTO |
|||
Zdecydowanie wolę kolejny pomysł kalifornijskiego koncernu, zakładający produkcję baterii o nieregularnych kształtach. Po co je produkować? Po to, by lepiej wykorzystywać przestrzeń w obudowie, a co za tym idzie - produkować mniejsze telefony i tablety! Bez zagłębiania się w szczegóły techniczne: istniejąca już dziś technologia termicznego kształtowania ogniw pozwala na wyprodukowanie wygiętej baterii, która dopasowałaby się do miejsca pozostałego w obudowie. A skoro coś jest już możliwe, możemy liczyć, że Apple niebawem wykorzysta to rozwiązanie w nowych modelach. To znacznie lepszy pomysł, niż inwigilowanie użytkownika, prawda?
Paczkę wiadomości zakończę plotką. Jak pamiętacie, od miesięcy przewijają się pogłoski o tańszym modelu iPhone. A gdyby powstał trzeci, jeszcze tańszy? O tym, że tak się stanie, jest przekonany jeden z dalekowschodnich dostawców podzespołów, odpowiedzialny za rozpuszczenie owej plotki. Twierdzi on, że Apple chce wypuścić naprawdę taniego iPhone, wykonanego głównie z tworzywa i przeznaczonego na tzw. wschodzące rynki, zdominowane przez usługi pre-paid. Taki iPhone miałby kosztować w okolicach 300-400 dolarów, czyli rzeczywiście tanio, jak na smartfon Apple. Wiadomość ta jest jednak wciąż tylko plotką, zatem... może poczekajmy z wybuchami radości.
Na podstawie informacji serwisów Appleinsider i Electronista





Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!