
Nie ma dnia, by w sieci nie pojawiły się nowe plotki na temat tegorocznych nowości Apple. Wszyscy zastanawiają się, co i kiedy pokaże nam koncern z Cupertino. Ale czy może nas jeszcze czymś zaskoczyć?
Choć jestem zwykle sceptyczny względem tego rodzaju pogłosek, przytoczę wam dwa najnowsze przecieki. Nie dlatego, że uznałem je za wybitnie wiarygodne, ale z powodu mojego wewnętrznego przekonania, że Apple musi w tym roku bardziej zdecydowanie odświeżyć swe produkty. I o tym właśnie traktują dzisiejsze wieści. Kilka serwisów, niezależnie od siebie, pisze, że nowy iPhone może powstawać w kilku odmianach. Tu niektórzy wieszczą wprowadzenie dodatkowego, tańszego modelu, inni - powstawanie iPhone'ów o kilku rozmiarach wyświetlacza, analogicznie, jak stało się to z iPadem. Wśród możliwych opcji powtarza się 3,5 oraz 4 cale, ale są też fantaści marzący o iPhone w formacie 4,8 cala. Nikt nie mówi o rozdzielczości, ale podejrzewam, że Apple - by uniknąć zbytniej fragmentacji platformy - zastosuje zabieg podobny, jak przypadku iPada Mini, którego ekran otrzymał rozdzielczość z 9,7-calowych modeli wcześniejszych generacji. Tu zapewne pozostałyby rozdzielczości z modelu 4S i 5...
Wśród plotek przewija się również kwestia kolorystyki obudów. Z pewnością wielu użytkowników chciałoby mieć iPhone w kolorze czerwonym czy limonkowym. Dla Apple nie byłaby to nowość, wszak iPody występują w różnych kolorach! Jeśli rzeczywiście koncern zdecyduje się na taki krok, zakładam paletę barw identyczną, jak w przypadku odtwarzaczy.
![]() |
![]() |
||
| Czyżby element nowego iPada? fot: Nowhereelse |
|||
Kolejny przeciek, płynący z serwisu Nowhereelse jest już bardziej wiarygodny i precyzyjny. Pojawiło się ponoć zdjęcie przedniej szyby nowej generacji iPada, pochodzącej wprost z linii produkcyjnej. Widać, że pomimo zachowania rozmiaru wyświetlacza, nowa generacja - za sprawą węższego obramowania - może być mniejsza. Wcześniejsze plotki sugerowały upodobnienie podstawowego modelu do wersji Mini, a zdjęcie szybki uwiarygodnia te podejrzenia - o ile przedstawia element ostatecznej wersji produktu. A skoro mowa o iPadzie Mini - tu wszyscy zgodnie twierdzą, że w kolejnej generacji otrzyma on lepszą rozdzielczość ekranu. Prognozuje się, że wyniesie ona 2048x1536 pikseli, co przełoży się na współczynnik zagęszczenia 324 pikseli na cal. Byłoby to więcej, niż w przypadku aktualnej generacji "dużego" iPada, w którym zagęszczenie wynosi 264 ppi.
A jak będzie naprawdę... przekonamy się w ciągu najbliższych miesięcy!
Na podstawie informacji serwisów Nowhereelse i PhoneArena



Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!