
Japońskie telefony niezbyt często można zobaczyć w Europie. Operator NTT DoCoMo, który zgarnął w Barcelonie nagrodę za najlepszy produkt sieciowy pokazał kilka ciekawych modeli i odmienny od europejskiego sposób ich promocji.
Rynek smartfonów w Japonii nie istnieje bez rynku usług. Polityka przywiązania klienta do telefonu, która w Europie i Stanach nadal dopiero raczkuje, w Kraju Kwitnącej Wiśni jest czymś codziennym. Urządzenia są sprzedawane w powiązaniu z różnorodnymi usługami, ale najciekawszym chyba elementem sprzedaży jest wzajemna promocja produktów.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| Smartfony NTT DoCoMo fot. mGSM.pl |
|||
Niemal każdemu telefonowi na stoisku japońskiego operatora towarzyszył jakiś produkt multimedialny; a to płyta znanego wykonawcy, a to popularne komiksy (manga), a to bardzo rozpowszechnione w Japońskiej popkulturze kreskówki (anime). Swego czasu można było kupić telefony powiązane tematycznie ze słynnym anime Neon Genesis Evangelion, obecnie mogliśmy oglądać telefony NEC w obudowach i z tematami z jednej z najdłuższych serii - pirackim One Piece, a także smartfony tematycznie związane z tytułem Naruto.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| Smartfony NTT DoCoMo fot. mGSM.pl |
|||
Naturalnym elementem oprogramowania japońskiego smartfona jest czytnik e-booków obejmujący również możliwość bardzo wygodnego czytania komiksów. Naturalna jest możliwość odbioru programów telewizyjnych. Naturalna jest obecność wielu elementów, których znaczenie niestety trudno rozszyfrować przez barierę językową w menu.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| Smartfony NTT DoCoMo fot. mGSM.pl |
|||
Japońskie telefony i tablety nieco inaczej leżą w ręce i sprawiają wrażenie egzotycznych, choćby przez to, że u nas są raczej nieosiągalne. Poza NTT DoCoMo i modelami które możecie oglądać na zdjęciach mamy sporo materiałów ze stoisk NEC-a, Kyocery, czy Fujitsu, ale publikację musimy odłożyć na później, bo materiały są obszerne i wymagają uporządkowania.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| Smartfony NTT DoCoMo fot. mGSM.pl |
|||
Wspomnę może tylko jeszcze o trzech rzeczach. Po pierwsze, Japończycy (z NEC-a, a nie z DoCoMo) nieśmiało i nieoficjalnie wspominają możliwość niewielkiej inwazji na Europę zapoczątkowanej specyficznym modelem Fujitsu, o którym pisał Adam, a który tutaj na fotkach widzicie w wersji Raku Raku. Po drugie, Japonki na stoisku operatora - śliczne, ale porozumieć się z nimi po angielsku było nieco trudno - chyba ze względu na różnice w wymowie niektórych głosek. I po trzecie, niezwykle przyjemnie jest wziąć do ręki smartfony, które do tej pory można było oglądać wyłącznie na zdjęciach.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| Smartfony NTT DoCoMo fot. mGSM.pl |
|||
Materiał własny



















